8 grudnia 2015

[FILM] John Lennon. Chłopak znikąd, reż. S. Taylor-Johnson

Dziś będzie o filmie, którego obejrzenie okładałam od lat. Wszystko ze strachu, że twórcy filmowi nie podołali zadaniu, jakim jest odzwierciedlenie historii mojego idola. Strachu, że zrobili coś nie tak. Korzystając jednak z okazji, że obchodzimy dziś trzydziestą piątą rocznicę śmierci Johnna Lennona, postanowiłam dać szansę Chłopakowi znikąd.

Reżyseria: S. Taylor-Johnson • Premiera: 2009 • Produkcja Kanada, Wielka Brytania

John Lennon. Chłopak znikąd

Opowieść o dzieciństwie i czasach dorastania Johnna Lennona - szczególnie tym wycinku jego życia, w którym postanowił rozpocząć karierę muzyka oraz poznać bliżej swoją matkę, która pozwoliła, by syn wychowywał się w domu jej siostry, Mimi i niemal całkowicie usunęła się z jego życia.

Co poszło nie tak?

  • Thomas Brodie-Sangster to fajny chłopaszek, ale pani Taylor-Johnson musiała nieźle popić, kiedy obsadzała go w roli Paula McCartneya. O ile większość obsady ma raczej niezbyt dużo wspólnego ze swoimi pierwowzorami, o tyle w tym przypadku otarto się już o przesadę i nadmierną fantazję.
  • O Julii Lennon wiadomo, że miała problemy psychiczne i była niestabilna emocjonalnie, ale twórcy filmu trochę się zapędzili w kreowaniu jej na kokietkę, która była nawet bliska uwiedzenia własnego syna.
  • Nie do końca wiadomo, na czym koncentruje się fabuła Chłopaka znikąd. Bo niby przeważa życie prywatne, ale i wątków muzycznych trochę się pojawia, a przy tym wiele kwestii nie zostaje wyjaśnionych. Być może po prostu zabrakło temu filmowi jeszcze kwadransa na rozwinięcie wszystkich napoczętych wątków.

Zbiór zalet

  • Klimat lat pięćdziesiątych oddano pierwszorzędnie. Charakteryzacja, stroje, wnętrza, barwy - wszystko to składa się na piękną, klimatyczną całość.
  • Aaron Taylor-Johnson wypada w roli Johna całkiem przyzwoicie. Może jego wygląd nie jest wiernym odzwierciedleniem Lennona, ale za to ma całkiem ciekawy głos, a do tego bardzo autentycznie odzwierciedlił emocje targające młodym Johnem. Na wyróżnienie zasługuje również Kristin Scott Thomas wcielająca się w rolę Mimi. Stuprocentowa klasa i dobre aktorstwo.
  • Muzyka Beatleśów w tle - tego nie mogło zabraknąć.
  • Przedstawienie krótkiego wycinku z biografii Lennona. Jest jakaś świeżość w tym, że nareszcie skupiono się na jego młodości oraz wpływie otoczenia na to, kim w późniejszym czasie stał się jeden z najsłynniejszych muzyków świata.

Podsumowując

Chłopak znikąd nie jest filmem wybitnym, zaledwie przyzwoitym. Ale jednocześnie uważam, iż stanowi on godne przedstawienie dorastania Johna Lennona. Wizja Taylor-Johnson pełna jest luk, ale też w przeważającej większości nie mija się z prawdą. A tej właśnie prawdy oczekiwałam po filmie opartym na biografii człowieka, którego cenię.

Moja ocena: 7/10

Film obejrzany w ramach wyzwania: '1000 filmów'.

Przeczytaj także:

2 komentarze:

  1. Jakiś czas temu obejrzałam ten film, ale nie zrobił na mnie ogromnego wrażenia, był raczej przeciętny, a szkoda bo potencjał ma duży ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie gdyby nie był to film o Lennonie, przeszedłby zupełnie bez echa. Dlatego też uważam, że to po prostu przyzwoity film, nic więcej.

      Usuń