zakręceni książka
Wydawnictwo: FiliaRok wydania: 2015 • Stron: 336

Zakręceni

Kontynuacja Zaplątanych, błyskotliwego debiutu Emmy Chase, w którym poznaliśmy Drew, łamacza niewieścich serc, oraz jego najnowszą zdobycz – charakterną Kate. Kiedy wydawało się, że filmowy happy end będzie zakończeniem ich historii, nadeszła pora na zakręcenie losami bohaterów i rzucenie ich w wir dziwnych zdarzeń. Te dziwne zdarzenia obserwujemy właśnie w Zakręconych.

Co poszło nie tak?

  • Cała historia opiera się na niezwykle głupim nieporozumieniu. Dla czytelnika sytuacja jest oczywista, natomiast główna bohaterka zdaje się tego przez dwieście stron nie ogarniać. Skutkiem jej focha i głupoty jest komedia omyłek. Tyle że nie komedia zabawna, ale komedia żenująca.
  • To nie jest wina Emmy Chase, ale w książce pojawia się sporo błędów, z których mój „ulubiony” uwieczniony został tutaj. Nie wygląda to zbyt dobrze, prawda?

Zbiór zalet

  • Najmocniejszym punktem Zaplątanych było uczynienie narratorem Drew. Tym razem autorka głos oddała Kate, co wypada niestety nieco słabiej, ale nie można naszej narratorce odmówić ciętego języka i charakteru. Jej błyskotliwe uwagi zdecydowanie napędzały całą akcję, choć ogólnie nie jest to książka tak zabawna, jak pierwsza część serii Tangled. Po części jest to „zasługa” właśnie dopuszczenia do głosu Kate, a po części także zmiany tematyki na bardziej poważną i życiową. Ogólnie jednak oceniam ten zabieg pozytywnie. Miło było poznać perspektywę Kate oraz jej spojrzenie na Drew.

Podsumowując

Ciężko jest mi w jakikolwiek sposób odnieść się do tej książki i poddawać ją głębszej ocenie, kiedy jej fabuła jest oparta na czymś beznadziejnym, odrealnionym i zupełnie nielogicznym. Spędziłam z nią miłe chwile, wciąż doceniam lekkie pióro autorki, ale biorąc pod uwagę najważniejszy zwrot akcji, ta książka nie powinna była w ogóle powstać. Bo jej sens kończy się na 88 stronie.

Moja ocena: brak

, , , , ,
Klaudyna Maciąg

Copywriter, marketingowiec, redaktor i korektor książek, właścicielka Agencji Kreatywnej Espelibro. Prywatnie mama energicznej trzylatki, właścicielka dzikiego psa, żona pewnego poety i wierna fanka Manchesteru United.

5 Comments

  1. To ja podziękuję! 🙂

    1. Ale w razie czego – pierwszą część polecam z całego serca 🙂

  2. Pierwsza część jest najlepsza, reszta dużo słabsza…

    1. To niedobrze, bo planowałam dać trzeciej części szansę 🙁

  3. Ja czytałam wszystkie 4 części i niestety, trzecia tak samo dziwaczna 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *