13 marca 2015

Zaplątani, Emma Chase

Zaplątani, Emma Chase
Oryginał: Tangled
Wydawnictwo: Filia
Rok wydania: 2015
Stron: 384
Gatunek: romans, komedia, erotyk
Ta książka jest prawdziwym hitem. Podbiła serca kobiet na całym świecie, a teraz także i w Polsce. Błyskawicznie opanowała blogosferę, błyskawicznie potrzebny był jej dodruk. O co tyle szumu, zapytacie? O imponujący (jak na rozrywkowy zakątek literatury) debiut Emmy Chase. Książkę niebanalną, ultrazabawną, pieprzną i niesamowicie barwną. Musicie ją przeczytać, koniecznie!

Narratorem Zaplątanych jest przystojny biznesmen, Drew Evans, który postanawia opowiedzieć nam, kobietom, historię swojej relacji z błyskotliwą pięknością, Katherine Brooks. Historia jest dość typowa - rozpuszczony cynik mający panienek na pęczki, postanawia zdobyć niezdobywalną, ocierającą się o ideał Kate. Czytelniczki obserwują polowanie na króliczka, raz to ściskając kciuki za przystojniaka, raz to irytując się jego wyrachowaniem. No banał, prawda?

A jeszcze dodajcie sobie do tego fakt, iż postać Drew zbudowana jest z kupy stereotypów na temat mężczyzn. Wniosek jest prosty: dużo Cosmopolitana autorka musiała czytać, nie ma co...

No dobra, w takim razie gdzie ten niby "imponujący" debiut? Gdzie ta niebanalność? Otóż: Drew Evans jest narratorem wyśmienitym. Jego poczucie humoru po prostu przygniata, a liczne dygresje skierowane do czytelniczek dodatkowo potęgują pozytywne wrażenie. Koniec końców okazuje się, że Zaplątani są erotykiem zlepionym z romansem, choć tak kompletnie innym od wszystkich przedstawicieli tego gatunku, że aż w trudno to uwierzyć. Jak widać, w tej dziedzinie jeszcze nie powiedziano ostatniego słowa, choć wydawać by się mogło, że wszystkie te E L James czy Sylvie Day dość solidnie wyczerpały temat.

Emma Chase zadebiutowała z przytupem i zrobiła na mnie spore wrażenie, ponieważ Zaplątani stanowią przykład literatury rozrywkowej na wysokim poziomie. Jest zabawnie, jest ciekawie, jest gorąco i miło (hm, Drew Evans pewnie obraziłby się za to ostatnie określenie). Jeżeli szukacie dobrej, zabawnej i niegłupiej książki - polecam Wam Zaplątanych. A jeżeli tytuł kojarzy Wam się z Disneyem, to cóż, macie odrobinę racji!

Moja ocena: 8/10

14 komentarzy:

  1. Kolejna książka dodana na półkę ;) Dzięki za tę recenzję ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi ciekawie. Z ochotą przeczytam książkę z narracją prowadzoną wreszcie przez jakiegoś mężczyznę, taka miła odmiana. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Chyba Magdzie chodziło o to, że POLUJĘ na tę książkę :) )))

      Usuń
    2. Hihiih, całkiem prawdopodobne :D Ale 'pluję' też brzmi ciekawie ;)

      Usuń
  4. I teraz się zastanawiam, na ile głęboko powinnam się wstydzić, że do dzisiaj o tym hicie nie słyszałam ni hu hu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, trza śledzić blogosferę i bestsellery Empiku ;)))

      Usuń
  5. Inna niż tego typu erotyki i romanse? Hmm.. to może się skuszę na przeczytanie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja to mam uraz do erotyków ; p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale tu element erotyczny nie jest dominujący :-) Myślę, że przede wszystkim jest to komedia.

      Usuń
  7. Uhuhu, aż tak dobrej recenzji się nie spodziewałam :) Myślałam, że to zwykłe czytadło jakich wiele. Trzeba sobie ten tytuł zapisać :)

    OdpowiedzUsuń