14 lutego 2014

Top 10: najlepsze filmy na Walentynki

top 10 kreatywa

14 lutego to w moim kalendarzu dzień jak każdy inny, ale wiem, że nie dla każdego jest to komercyjne święto, agresywnie reklamowane przez sklepy i media, toteż postanowiłam przygotować filmową inspirację na walentynkowy wieczór i przedstawić Wam dziesięć filmów, które warto obejrzeć w towarzystwie wyjątkowej osoby.


Uznałam, że najlepsze będą typy mniej banalne, dlatego więcej tu melodramatów niż komedii romantycznych. Luźnych, głupawych propozycji znajdziecie w sieci mnóstwo - warto jednak obejrzeć we dwoje (choć w samotności też nie będzie źle) film, który choć opowiada o miłości, jednocześnie bardziej skłania do refleksji i wzrusza, niż śmieszy. Mam nadzieję, że żaden z powyższych typów Was nie zawiedzie.

Edward Nożycoręki absolutnie zachwyca wyjątkowością. Wątek miłosny jest ledwie zauważalny, ale to naprawdę przesycony uczuciami i emocjami obraz. Uwielbiam do niego wracać. Like Crazy (recenzja) jest filmem, który za każdym razem wywołuje u mnie przyspieszone bicie serca i który już zawsze będę uważać za jeden z najważniejszych w swoim życiu. Nie jest to wybór lekki czy przyjemny - trudna relacja głównych bohaterów "uwiera", ale to właśnie niebanalność i niejednoznaczność sprawiają, że jest to tak ujmujący film. Między piekłem a niebem wycisnął ze mnie sporo łez. To przepiękne, przejmujące kino z elementami fantasy. Coś niesamowitego!

Na Zakochany Nowy Jork (recenzja) składa się kilka zlepionych ze sobą dramatyczno-miłosnych historii, które razem tworzą melancholijny, wzruszający i głęboki obraz, który może zachwycić i zmusić do refleksji. Jednak jest to przykład kina specyficznego, które nie każdemu przypadnie do gustu. Za to Bardzo długie zaręczyny (recenzja) powinny przekonać każdego, kto lubuje się w wojennych melodramatach. Historia Mathilde wyczekującej powrotu narzeczonego, o którym mówi się, że zginął na wojnie, porusza do głębi. To kolejny z niełatwych, ale wyjątkowych i przepięknych filmów, który zdecydowanie zasługuje na Waszą uwagę.

Kolejne dwie propozycje to już klasyki, ale moim zdaniem akurat one nigdy się nie starzeją. Pamiętnik - dla głodnych wzruszeń i Śniadanie u Tiffany'ego - dla tych, którzy wolą nieco luźniejsze podejście do tematu relacji międzyludzkich, miłości i bliskości.

Czas na miłość przedstawiałam kilka dni temu (recenzja) i choć wciąż uważam, że to nie miłość kobiety i mężczyzny stanowi najważniejszy element tej produkcji, to jednak sam film idealnie nadaje się na miły romantyczny wieczór. Z kolei Czekając na wieczność (recenzja) nie jest propozycją lekką czy milutką, bo mamy tu do czynienia z kolejnym melodramatem, ale ma ten film naprawdę wiele uroku i wspaniale jest do niego wracać.

Ostatnia propozycja z pewnością zainteresuje tych, którzy lubują się w prozie Jane Austen, ale od razu uprzedzam - nie tylko jej czytelnicy pokochają tę biograficzną historię. Zakochana Jane (recenzja) jest filmem lekkim i przyjemnym, ale i tutaj nie zabraknie elementów melodramatu. I nawet jeśli produkcja ta nie dorównuje najlepszym ekranizacjom prozy Austen, i tak zasługuje na ogromną uwagę - ma bowiem w sobie to "coś", co sprawia, że nie sposób nie zachwycić się i nie wzruszyć się nią...

* * *

Jeżeli chodzi o mój wieczór 14 lutego, mam nadzieję, że uda nam się obejrzeć nominowany do Oscara film Her - szalenie mnie on ciekawi.

A jakie filmy Wy zaproponowalibyście na wieczór we dwoje? Czekam na Wasze typy!

28 komentarzy:

  1. Z tego zestawu nie obejrzałam tylko "Bardzo długich zaręczyn", a poza tym moimi faworytami są "Czekając na wieczność" i "Like Crazy" :-) "Śniadanie u Tiffany'ego" - wiadomo, że klasyk ;-) Polecam za to niebanalny "Poradnik pozytywnego myślenia" :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, cóż za piękny zestaw! Dziś skuszę się na "Like Crazy"... Mam ochotę sobie zdrowo poszlochać z kubkiem czekolady w ręku. Miło, że niektórzy dbają o serca "forever alone" w postaci takich oto notek na blogu :)
    "Śniadania u Tiffany'ego" także nie oglądałam. Gdyby nie limity spotykane przy oglądaniu online, to zapewne całą noc tak bym spędziła.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo Ci dziękuję za tę listę. Na pewno z niej skorzystam, bo od czasu do czasu mam ochotę na dobry film tego typu, a nie chcę się naciąć na byle co.
    A film najbardziej wzruszający mnie film z wątkiem miłosnym, to "Życie ukryte w słowach" (ciężki emocjonalnie, ileż ja łez przy nim wylałam...). No i "Once" uwielbiam.

    "Her" moim zdaniem jest świetnym, nieco przerażającym filmem. Ciekawa jestem jak go odbierzesz.

    OdpowiedzUsuń
  4. W najbliższej przyszłości na pewno zwrócę uwagę na "Czekając na wieczność" - w roli głównej Rachel Bilson (słynna Zoe Hart, która czasami działa mi na nerwy swoim roztrzepanym graniem w "Hart of Dixie")? Ciekawa jestem, jak sobie daje radę w tym filmie ;).
    A "Pamiętnika" nie da się nie polecać (w przeciwieństwie - moim zdaniem - do książkowego pierwowzoru) :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat w "Czekając na wieczność" jej postać nie zachwyca, dużo lepiej spisuje się jej partner :)

      Usuń
    2. Oj, to najwyraźniej kiepska z niej aktorka - w ogóle ;).

      Usuń
  5. Między piekłem a niebem - kocham od lat. Chyba jedyny film, który mi się nie znudzi, ani pod względem "widoków" ani z perspektywy psychologicznej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój wieczór we dwoje będzie raczej spędzony z laptopem lub książką, więc myślę, że Ci moi partnerzy zostawią mi wolność wyboru i nie będę zawiedzeni, o ile i ja nie będę :D

    Gdybym musiała wybierać romantyczny film, pewnie również postawiłabym bardziej na melodramat niż komedię romantyczną (w sumie ciężko znaleść dobrą komedię), albo jeszcze lepiej - na animację :)

    Na razie jednak mój wybór jest trochę niewalentynkowy, bo postawiłam na nowego "Wolverina" :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bym Zakochaną Jane wymieniła na ekranizację Dumy&Uprzedzenia. Jane nie zrobiła na mnie wrażenia, natomiast do oglądania Dumy włączył się nawet Mąż.

    OdpowiedzUsuń
  8. Safe Haven ! :):) Ona ładna, on przystojny, czego chcieć więcej ? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajne propozycje, z tych filmów nie oglądałam Bardzo długich zaręczyn jeszcze. Mąż jednak nie bardzo lubi tego typu filmów, hi, hi - więc raczej nie oglądamy razem.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wstyd się przyznać, ale nie widziałam żadnego z tych filmów. Zdecydowanie nie można nazwać mnie kinomaniakiem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super zestawienie filmów! ;) Ja bym dodała od siebie "Trzy metry nad niebem" i od razu drugą część czyli "Tylko Ciebie chcę" oraz Dirty Dancing ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja polecam kwalifikacje skoków narciarskich, a potem jakieś meczyki Ekstraklasy, ewentualnie coś z europejskich lig pooglądać xD

    OdpowiedzUsuń
  13. Edward nożycoręki jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ranking w sam raz :D Właśnie zastanawiałam się co by tu wieczorem pooglądać ;)
    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla mnie to zawsze będzie "Emma", albo "Rozważna i romantyczna".

    Klaudynko przesyłam pyszne walentynkowe buziaki xx.

    OdpowiedzUsuń
  16. Edwarda Nożycorękiego bardzo lubię, a Pamiętnik i Śniadanie u Tiffany'ego należą do moich ulubieńców. Muszę obejrzeć Czas na miłość, bo jestem strasznie ciekawa tego filmu.
    A tu mój ranking: http://miedzystronami-agrey.blogspot.com/2014/02/top-10-najlepsze-filmy-na-walentynki.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Oglądałam jedynie "Like Crazy" oraz "Pamiętnik" - jak widać jeszcze wiele przede mną. Kilka filmów kusi mnie szczególnie... :) Oglądałam "Ona" i jestem pod wrażeniem. Bardzo zasmuciła mnie ta historia...

    OdpowiedzUsuń
  18. hmmm a my żadnego jeszcze nie widzieliśmy :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja bym zaproponowała "Wichrowe Wzgórza", ale koniecznie z Juliet Binoche i Ralphem Fiennesem:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dla mnie zdecydowanie 'Pamiętnik' i 'Griffin & Phoenix'. Dwa filmy, na których zawsze wyleję morze łez.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawe propozycje, lubię melodramaty i dramaty w ogóle, więc powinny trafić w mój gust. Z tego zestawienia widziałam "Pamiętnik" ;) do "Edwarda..." przymierzam się już od tak dawna, że aż wstyd, że nadal go nie obejrzałam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Z poleconych bardzo lubię baśniowo-melodramatyczne "Bardzo długie zaręczyny" (do muzyki czesto wracam) i przepiękną historię w "Między piekłem a niebem". Pamiętnik widziałam szmat czasu temu i za bardzo nie pamietam, a Śniadanie Tiffany'ego ciężko nazwać filmem romantycznym, choć na pewno klimatycznym :-) Like crazy wydaje się ciekawą pozycją, do Czasu na miłość może też zajrzę :-) Od siebie poleciłabym "Incepcję" (wbrew pozorom piękny film o miłości), Dom nad jeziorem, Rust and bone (nietypowy, choć warty uwagi), Elegię (po prostu piękny), Ostatnia miłość na ziemi (klimatyczny), 500 dni miłości (o dojrzewaniu do miłości). Ze staroci Miłość ma dwie twarze, Namietności (wzruszający), Masz wiadomość (uwielbiam wracać).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i jeszcze "Jeden dzień" (o dorastaniu do bycia zakochanym) :-)

      Usuń
  23. Na pewno "50 pierwszych randek". Może nie jest to film wysokich lotów ale mi strasznie się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  24. Komedie romantyczne omijam szerokim łukiem, ale "Pamiętnik" wspominam bardzo dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  25. Zakochana Jane- zgadzam się :)
    A "Między piekłem" mam na płycie, muszę obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń