• zośka

    Dlaczego nie przekłuję córce uszu?

    Są pewne tematy, które na forach dla mam wywołują szczególne poruszenie. Tematy te sprawiają, że normalna dyskusja zostaje sprowadzona do ostrej pyskówki i zawsze znajdzie się w niej ktoś, kto – z braku argumentów – zacznie mieszać innych z błotem i oburzać się, że ktoś przypina mu łatkę złego rodzica. Te tematy, to m.in. szczepienia, 500+, karmienie piersią i coś, o czym mówić będę dzisiaj – przekłuwanie uszu. Ponieważ nie jestem zwolenniczką decydowania za dziecko w tak ważnych kwestiach, często w rozmowach na temat kolczykowania uczestniczę i zawsze po takich wymianach zdań wychodzę z jednym wnioskiem: “druga strona nie umie znaleźć nawet jednego sensownego argumentu na poparcie swoich działań, więc od razu przechodzi do ataku”. A ja bynajmniej nie mam zamiaru krytykować nikogo, kto postanowił przekłuć malutkiemu dziecku uszy, za to chciałabym, aby ludzie czasami trochę dłużej zastanowili się nad tym, co…

  • zosia maciąg

    Osiem rzeczy w wychowaniu dziecka, które zawaliliśmy

    Niedawno opowiadałam Wam o tym, co w wychowaniu Zosi zrobiliśmy dobrze i bardzo miło było odkryć, że wiele osób popiera nasze działania. Żeby jednak nie było zbyt słodko, dziś opowiem o tym, co – moim zdaniem – niezbyt dobrze nam wyszło lub co – krótko mówiąc – ewidentnie zawaliliśmy. I choć jest w tym trochę krytycyzmu i samobiczowania, to myślę, że również ta druga strona tematu wychowania może się okazać bardzo inspirująca dla tych, którzy dopiero planują być rodzicami. Dlatego też zapraszam Was do lektury kolejnego szczerego wpisu rodzicielskiego. 1. Kupowaliśmy zbyt wiele (tandetnych) zabawek Żałuję, że kiedy Zosia się urodziła, nie miałam pojęcia o Metodzie Montessori, ponieważ dzięki temu być może uniknęlibyśmy tego tonięcia w plastikowej tandecie. Pół pokoju Zośki zajmują zabawki, z czego 3/4 to kolorowe dziadostwo,…

  • Dziesięć rzeczy w wychowaniu dziecka, które zrobiliśmy naprawdę dobrze

    Mam pewną nieznośną przypadłość, by zawsze skupiać się na tym, co złe, zamiast na tym, co dobre. A raczej: miałam, bo wierzę, że powoli naprawdę zmieniam swój sposób myślenia, co powinien pokazać już wpis Koniec z brzydulą. Jestem już zmęczona tą niezdrową tendencją do dramatyzowania i przeżywania tego, co innym ludziom nie pasuje. Tym bardziej, że z reguły nawet nie mają racji, bo ani nas dobrze nie znają, ani z nami nie mieszkają, ani zwyczajnie nie wiedzą, co mówią. Kiedy w ostatnich dniach usłyszałam od wielu różnych ludzi kolejne pochwały pod adresem naszej córki, pomyślałam: “hej, rzeczywiście, coś w tym jest, przecież naprawdę wiele rzeczy zrobiliśmy dobrze”. I o tych właśnie rzeczach postanowiłam napisać. Nie o tym, że zdaniem postronnych źle wychowujemy, bo: dziecko lubi gorzką czekoladę, bo ma w swoim pokoju książki czy spędza czas na placu…

  • dziecko na placu zabaw

    Śląskie: dokąd z dzieckiem? Park Przygód i Atrakcji w Wilkowicach

    Decyzja o wyjeździe w to miejsce była spontaniczna. Rano ktoś dał znać, że warto, po południu już tam byliśmy. Park Przygód i Atrakcji Wilkowice znajduje się godzinę drogi od Częstochowy i jest miejscem tak urokliwym, że na pewno jeszcze nieraz się tam wybierzemy. Wspaniale bawią się tam dzieci – niezależnie od wieku – jak i dorośli. To idealna miejscówka na grilla z przyjaciółmi, piknik z rodziną, aktywność w gronie znajomych i wypoczynek z dziećmi. Krótko mówiąc: miejsce stworzone dla wszystkich! Park Przygód i Atrakcji Wilkowice Wszechobecna zieleń to pierwsze, na co zwróciłam uwagę w wilkowickim parku. Podejrzewam, że wiosną widoki są jeszcze bardziej bajeczne, ale i w środku lata można zachwycić się okoliczną przyrodą. Teren Parku jest ogromny i mimo że spędziliśmy tam kilka godzin, nie zdołaliśmy odwiedzić wszystkich jego zakamarków. Wstęp do Parku nie jest drogi – za dziecko powyżej 3 roku życia…

  • nauka języków przez zabawę

    Nauka języków przez zabawę – pięć najlepszych zabawek do nauki angielskiego

    W dzisiejszych czasach, jak nigdy wcześniej, rodzice odczuwają presję i potrzebę, by od najmłodszych lat rozwijać swoje dzieci i wykorzystywać ich potencjał. Dlatego też zapanowała moda na to, by już przedszkolaki kursowały z jednych dodatkowych zajęć na drugie i by stale miały “napięty grafik”. Ponieważ jednak sama nie mam zamiaru dać się porwać tej paranoi, w cyklu wpisów “Nauka języków przez zabawę” staram się przedstawiać Wam narzędzia, dzięki którym w sposób przyjemny i naturalny można oswajać dziecko z brzmieniem języka obcego. Dziś – w ramach tego cyklu – przedstawię Wam pięć najlepszych zabawek do nauki angielskiego, które wybrałam z oferty Chicco Polska. Najlepsze zabawki do nauki angielskiego Wybierając najciekawsze dwujęzyczne zabawki do dzisiejszego wpisu, kierowałam się tym, by były one różnorodne, ciekawe, mądrze zaprojektowane i by zadowalały moje własne dziecko. Na potrzeby wpisu przejrzałam ofertę firmy Chicco, ponieważ jest…

  • nauka języków przez zabawę

    Nauka języków przez zabawę – angielski w domu, cz. 2

    W czwartej części projektu “Nauka języków przez zabawę” przedstawię Wam kolejne genialne narzędzie, które pozwala na oswajanie kilkulatka z językiem angielskim, a przy okazji odkrywa przed nim różnorodność świata i to, jak wiele czeka go dróg do odkrycia. My dzięki niemu zrozumieliśmy, co tak naprawdę dostarcza Zosi największej frajdy. Jesteście ciekawi, co to będzie? Zapraszam do lektury! Angielski w domu Kiedy jest się rodzicem pracującym w domu, kiedy jest się rodzicem, który czasem w domu coś zrobić musi lub chce sobie dać prawo do odpoczynku, trzeba umieć znaleźć takie rozrywki, które zajmą dziecko na trochę dłużej niż czterdzieści sekund. A żeby nie były to rozrywki ogłupiające albo żeby nie skończyły się demolką mieszkania, trzeba umieć znajdować takie narzędzia, które będą przede wszystkim bawić, inspirować, uczyć i dawać radość. Jednym z takich narzędzi jest edukacyjny stolik HOBBY,…