• [KSIĄŻKA] Reinkarnacja według nauk Śri Śrimad – czyli pomówmy o reinkarnacji

    Zachowywaliśmy się tak, jakbyśmy mieli żyć wiecznie. Tak zresztą każdy myślał w czasach Beatlesów, nieprawdaż? Któż myślał, że przyjdzie nam umrzeć? Paul McCartney Bardzo cenię książki, które wnoszą coś do naszego życia, zmieniają sposób myślenia, pozwalają otworzyć się na nowe horyzonty. Dlatego dziś trochę refleksji ode mnie. Luźne myśli pojawiające się pod wpływem lektury Reinkarnacji według nauk Śri Śrimad. Wielu ludzi wierzy, że po zakończeniu jednego żywota, przychodzi następne. Że błędy popełnione w jednym z żyć, naprawić można w kolejnym. Że dusza wędruje wiecznie, a jej „zatrzymanie się” w jakimś ciele jest krótkotrwałe. O zjawisku tym mówili już starożytni, jednak do dziś stanowi ono zagadkę, spędzającą sen z powiek wielu badaczom, psychologom i religioznawcom. Mowa oczywiście o reinkarnacji (z łac. „ponowne wcielenie”), zjawisku zmuszającym nas do zadania sobie podstawowego…

  • Najpopularniejsze wpisy 2015 roku

    Jako że koniec roku już niemalże nastał, a ja nie spodziewam się już żadnych przełomowych wpisów, postanowiłam przygotować dla Was listę najpopularniejszych tekstów roku 2015. Ponieważ w pierwszej piętnastce nie znalazła się żadna recenzja, dla filmów/seriali oraz książek przygotowałam listy osobne, żebyście mieli pełne, wielotematyczne rozeznanie w tym, co czytane było na blogu najchętniej. Zapraszam do przeglądania! Na początek, 15 wpisów z największą liczbą odsłon. Pierwszy z nich ma 11 razy więcej wyświetleń niż najpopularniejsza recenzja. To pokazuje, jak wielka przepaść istnieje pomiędzy wpisami o tematyce kulturalnej a tymi bardziej życiowymi. Korzyści płynące z bycia… brzydulą Spokojnie, z bycia “ostatnią brzydulą” się wyrasta… Najdziwniejsze sytuacje wynikające z bycia brzydulą Organizer idealny [DIY] 365 pytań :: dziennik wieloletni (5-Year Journal) Malowanie po numerach [DIY] Dziennik wieloletni (5-Year Journal według Kreatywy)…

  • Jak oswoić jesień?

    W grudniu zeszłego roku podpowiadałam Wam, jak oswoić zimę, ale ponieważ nie jest to jedyna problemowa pora roku, dziś postanowiłam przekonać Was, że warta oswojenia jest także jesień – w moim odczuciu absolutnie najpiękniejsza pora roku. Zdjęcia po prawej stronie przedstawiają Częstochowę w jesiennym wydaniu – taką widziałam ją przed rokiem. Aktualnie, mimo że mamy już październik, świat wokół wciąż mieni się zielenią, ale z pewnością już wkrótce otoczenie przybierze jesienne barwy i będzie zachwycać nas swoim pięknem i różnorodnością. A ponieważ jest to również czas łapania chandry, poniżej przeczytacie, za co kocham jesień i może tym razem nie dacie się jesiennym demonom… Zupy-kremy i przetwory Jestem łasuchem i amatorką sezonowych warzyw. Jesienią uwielbiam raczyć rodzinę pożywnymi zupami-kremami, które sycą i rozgrzewają (na zdjęciach: kalafiorowa, pieczarkowa z serem, dyniowa, kalafiorowa raz jeszcze, cebulowa).…

  • Czy warto studiować polonistykę?

    Okres przedwakacyjny najczęściej wiąże się z zalewaniem mnie pytaniami o wybór studiów. Młode osoby pragną wiedzieć, jaka przyszłość czeka ich po obraniu podobnej drogi, jaką obrałam ja. Pytają, ile dały mi studia, czy nie żałuję swoich dawnych decyzji, czy kolejny raz poszłabym tą samą ścieżką. Pragną wiedzieć, jak wygląda rzeczywistość na studiach polonistycznych oraz czy wystarczy zamiłowanie do czytania i pisania, by na nich wytrwać. Wiele pytań, wiele wątpliwości. Być może wystarczyłaby w tym miejscu jedna moja odpowiedź – że drugi raz nie popełniłabym takiej głupoty i nie postawiła na filologię polską. Ale rozwińmy temat… Moja rzeczywistość polonistyczna Żeby była jasność, muszę rozpocząć temat od szczegółów dotyczących mojej studenckiej przeszłości. Ponieważ spotkacie się z najróżniejszymi specjalnościami na kierunku filologia polska, od razu podkreślę, że sama nie obrałam najpopularniejszej drogi – drogi nauczycielskiej. Wraz ze skromną grupą osób stanowiliśmy…

  • kino siedzenia cc0

    Wspomnienia pracownika kina: kilka najdziwniejszych / najgłupszych / najśmieszniejszych zdarzeń

    Kilka lat spędzonych na pracy w kinie wiąże się z całą paletą przedziwnych wspomnień, które znajomi zawsze kwitują słowami: “opisz to i wydaj”. No to opisuję – ot, na poprawę nastroju czytelników Kreatywy i swojego własnego. Przez jakiś czas gromadziłam teksty klientów, wynotowywałam rzeczy zgubione i znalezione, opisywałam tu i tam najśmieszniejsze akcje, a dziś wybrałam dla Was kilka najsmaczniejszych kąsków. Żeby zrozumieć moją rolę, musicie wiedzieć, że pracowałam na stanowisku “Obsługa Widza”, czyli do moich zadań należało m.in. kasowanie biletów i sprzątanie sal po seansach (a także miliard innych rzeczy). Co jak co, ale przy takiej pracy zdecydowanie nie można się nudzić! PS. Tylko dla dorosłych! Zagubiona przyjemność Zaczynam akcentem najmocniejszym, czyli wspomnieniem absolutnie najdziwniejszej rzeczy, jaką znalazłam podczas sprzątania po seansie. Kolejna polska komedia romantyczna, kolejna pełna sala. Najpewniej film nie dostarczył dostatecznych…