• klaudyna futbolowa maciąg

    Żegnam się z lipcem

    Zaczęłam dzisiaj tworzyć na facebookowej stronie Kreatywy wpis o tym, jak to wena mnie opuściła, upał wykańcza i na nic nie mam siły. W pewnym momencie zaczęłam rozkręcać się tak, że zaczął wychodzić mi z tego zarys wpisu na bloga. Chwila na facebookowe żale przyniosła więc określoną korzyść – wrócił mi zapał do pisania. Na pewno pomocne okazały się w tym także: kubek kawy, pobudzająca muzyka, pachnące naleśniki, porządnie przespana noc i to, że nareszcie spędzam poranek w domu. Dziś będzie o lipcu. Prosiliście o więcej opowieści z mojego życia, toteż dzisiaj pokuszę się o małe podsumowanie tego, co wydarzyło się u mnie w ostatnich tygodniach. A było tego sporo. Rekon – otwórz oczy Cieniem na lipcowych wydarzeniach kładzie się niewątpliwie śmierć mojego kolegi Dawida. Wciąż nie mogę uwierzyć, że jeszcze niedawno dyskutowaliśmy o poziomie artyzmu w polskiej muzyce, że ramię w ramię głosiliśmy…

  • klaudyna gąsior mąciag

    Koniec z brzydulą – o tym, co się stało, gdy upubliczniłam swoje nagranie…

    Jeżeli śledzicie mnie trochę dłużej niż miesiąc, wiecie zapewne, że jako młoda osoba borykałam się z gigantycznymi kompleksami wywołanymi mało atrakcyjnym wyglądem i poważną wadą zgryzu. Temu tematowi poświęciłam kilka wpisów, które polecam przeczytać, jeżeli chcecie trochę lepiej mnie zrozumieć, a przy okazji bliżej poznać: Korzyści płynące z bycia brzydulą Spokojnie, z bycia “ostatnią brzydulą” się wyrasta… Najdziwniejsze sytuacje wynikające z bycia brzydulą Jak wygląda życie z progenią? Choć z wiekiem przestałam traktować to jako dramat, od którego powinno się strzelić sobie kulkę w łeb, do dziś miewam momenty kryzysu, kiedy ktoś opluje mnie krzywym tekstem albo z góry skreśli, bo “tylko z ładnymi warto gadać”. Dlatego też kiedy kilka miesięcy temu Ula Phelep namawiała członkinie swojej legendarnej facebookowej gruby biznesowo-blogowej do nabrania odwagi i zaprezentowania siebie i swojego bloga…

  • Wpis urodzinowy: co powiedziałabym nastoletniej sobie?

    Mam wrażenie, że dopiero co świętowałam swoje dwudzieste ósme urodziny, tymczasem znów kończy się styczeń i znów zdmuchuję dodatkową świeczkę na torcie. Jako dziecko uważałam, że ludzie dobiegający trzydziestki są strasznie starzy, stateczni, mają trójkę dzieci i poukładane życie. Dziś widzę, że dziecięce wizje mają niewiele wspólnego z rzeczywistością. Wciąż czuję się jak nastolatka i niby założyłam rodzinę, ale do stateczności i stabilizacji jeszcze mi daleko. Kiedy patrzę wstecz, czytam stare pamiętniki i oglądam setki zdjęć zrobionych w czasach, gdy miałam “naście” lat, zastanawiam się, czy dziś zrobiłabym coś inaczej. Staram się niczego nie żałować i wiem, że bez konkretnych przeżyć nie byłabym dziś sobą, ale czasem myślę, że chciałabym uratować tamtą siebie, pocieszyć, rozbawić, popchnąć do działania. Tylko czy dziś byłabym w tym samym miejscu, z tymi samymi ludźmi, z podobnym bagażem doświadczeń? Co chciałabym powiedzieć nastoletniej…

  • Jak wygląda życie z progenią?

    Jeślibym miała zgromadzić jakieś statystyki dotyczące tematów, jakie poruszacie w mailach wysyłanych do mnie, kwestia mojego wyglądu i radzenia sobie z poważną wadą zgryzu jest jedną z najczęściej poruszanych. Bo choć z jednej strony wydaje się to błahostką – ot, niedoskonałość, jakich wiele, to tak naprawdę progenia nie tylko wywołuje ciekawskie spojrzenia i krzywe teksty otoczenia, ale również w codziennym egzystowaniu jest straszną – za przeproszeniem – suką. Dlaczego? Pomyślmy… Dlaczego progenia utrudnia życie? Odłóżmy na początek kwestię kompleksów, wytykania palcami, ulicznych obelg i wszystkich tych nieprzyjemności związanych z wyglądem samym w sobie. Przejdźmy do kwestii “technicznych”: Nie możesz normalnie gryźć Podczas gdy zęby większości ludzi stykają się ze sobą i idealnie ze sobą współgrają, zęby progenika układają się jak chcą i ani myślą ze sobą współpracować. Wydaje Ci się, że ugryzienie kanapki to nic nadzwyczajnego? Że progenik krojący kromki…

  • Liebster Award 2016 i 11 faktów o mnie

    Rzadko jestem zapraszana do tagów i łańcuszków, dlatego miłym zaskoczeniem była dla mnie nominacja od Bookworm on the run do tegorocznej edycji Liebster Award. W skrócie akcja ta polega na: wskazaniu przez kogo zostaliśmy nominowani, przedstawieniu ciekawostek na swój temat, wyróżnieniu jednego ulubionego bloga i wskazaniu kilku kolejnych, których autorów zapraszamy do kontynuowania łańcuszka. Jest to ciekawa zabawa, polegająca w dużej mierze na promowaniu fajnych blogów i poznawaniu się bliżej. Dlatego Bookwormowi dziękuję za nominację, a Was zapraszam do lektury! Wyróżnienie: blog, który polecam Czytam wiele blogów i wiele blogów uwielbiam, ale na szczególne wyróżnienie w tym zestawieniu zasługuje Nastoletnie Wypiekanie – niezwykłe miejsce w sieci, prowadzone przez nastoletnią Justynę. Justyna mogłaby wiele gospodyń domowych wpędzić w niesamowite kompleksy. Piecze ciasta, ciasteczka i chleby, tworzy genialne desery, jest zdolna, skromna i przesympatyczna. Obserwuję jej blog niemal od początku…