• Ty też możesz być nierobem, po prostu załóż tego cholernego bloga

    Nic mnie tak nie wkurza w rozmowach ze znajomymi, jak wygłaszanie przez nich mądrości, czym to blogerzy nie są. Nieroby, nieuki, niedorozwoje i ogólnie wielkie niemózgi. Bo foty sobie strzelają albo głupie teksty piszą i już pracować nie muszą, i już koszą darmowe fanty, i już jeżdżą sobie po świecie na czyjś koszt. Na Wasz, pytam ja się? Nie? To czego się w ogóle wpieprzacie? Blogerzy książkowi, kulturowi czy jak tam nas nazywać to niższa liga niż szafiarki czy lajfstajlowi celebryci, ale i tak nawet jak “darmową” książkę dostaną albo zarobią stówę za reklamę księgarni, to już niektórym ciśnienie się podnosi i brzydkie słowa cisną na usta. No, bo jak to tak? Ktoś inny wózkiem widłowym koła kręci, kible w zajezdni szoruje albo użera się z klientami zza kontuaru, a taki, tfu, bloger sobie postuka w klawisze i już ma? Gdzie sprawiedliwość? Sprawiedliwość, psia mać. Tak jakby…

  • Blogerze, obowiązkowo przeczytaj! – Kurs dziennikarstwa dla samouków, Małgorzata Karolina Piekarska

    Kurs dziennikarstwa dla samouków, Małgorzata Karolina Piekarska Wydawnictwo: Biblioteka Analiz Rok wydania: 2014 Stron: 112 Gatunek: poradnik Ktoś powie, że bloger to nie dziennikarz i poradniki tworzone przez prowadzących warsztaty dziennikarskie nie są przeznaczone dla niego. Tymczasem kto jak kto, ale właśnie osoba publikująca w sieci powinna zainteresować się techniczną stroną tworzenia. Najlepszym dowodem na to są blogi recenzenckie pełne streszczeń i frazesów, których autorzy ewidentnie przysypiali na lekcjach polskiego w podstawówce. Każdej z takich osób zafundowałabym tak prostą, a jednocześnie wymowną publikację, jaką jest Kurs dziennikarstwa dla samouków Małgorzaty Karoliny Piekarskiej. Stąd też mój apel: Blogerze, obowiązkowo przeczytaj! Publikacja Biblioteki Analiz nie jest obszerna, ale zawiera się w niej wszystko, co czytelnik z zapędami dziennikarskimi wiedzieć powinien. Blogerów na pewno zainteresują takie rozdziały, jak: recenzja tekst reklamowy tekst poradniczy reportaż wywiad felieton,…

  • KKD#21: Potrzeba zmian – być czy nie być blogerem książkowym? + Co zmieni się na kreatywie?

    #22: Potrzeba zmian – być czy nie być blogerem książkowym? Trochę się ostatnio o blogosferze książkowej dużo mówi – że nieco nudna, że aktywna głównie w kłótniach i klepaniu frazesów o przeczytanych książkach, że jednostajna, nierozwijająca się, niszowa i mało interesująca dla odbiorcy z zewnątrz. Temat wraca jak bumerang od lat i przerobiony został już na wiele sposobów. Niemniej, uważam, że coś jeszcze jest tutaj do dodania. Tylko czy powinnam? W końcu sama za blogera książkowego się uważać nie mogę… Jak to jest z tą kreatywą? Wielokrotnie wspominałam, że mój pomysł na przestrzeń pod szyldem k r e a t y w a od początku zakładał wielotematyczność – głównie z naciskiem na kulturę i sport (choć ten drugi punkt jeszcze w życie nie wszedł), później także samorozwój i naukę języków oraz wszystko to, co mnie interesuje. A pewnie już zauważyliście, że interesuje mnie bardzo wiele. Można by to podpiąć pod modny ostatnio…

  • Blogger – przeniesienie bloga na własną domenę

    Pytacie często o proces podpięcia własnej domeny do bloga na blogspocie i o korzyści płynące z takiego działania. Minęły ponad dwa miesiące odkąd funkcjonuje kreatywa.net, mogę więc opowiedzieć o wadach i zaletach takiego rozwiązania Zapraszam! Czy statystyki wyświetleń maleją? Statystyki bloga nie maleją – w moim przypadku akurat wzrosły (z 25 000 wejść miesięcznie do 31 000 /a nawet 46 000/, choć ruch na stronie zależy oczywiście od wielu różnych czynników, więc nie można się takimi wynikami sugerować – jasne jest jednak, że drastyczny spadek w statystykach to tylko mit). Czy PageRank się zmienia? Co z przekierowaniami? PageRank faktycznie zostaje wyzerowany, ale z przekierowaniami nie ma żadnych problemów, ponieważ odnośniki do kreatywa.blogspot.com automatycznie przenoszą na kreatywa.net Co daje własna domena? Moim zdaniem warto wyrabiać sobie markę – nazwa witryny jest wizytówką, która może stanowić wstęp do czegoś większego – blog można…