• Blogerze, załóż konto na Twitterze! Jak zrozumieć i pokochać Twittera? Jakich błędów unikać? Po co w ogóle blogerowi Twitter?

    Są takie miejsca, które powinno się znać, szczególnie, jeśli jest się osobą aktywną w sieci, prowadzącą biznes lub bloga, aktywnie uczestniczącą w internetowych dyskusjach i w Internecie się promującą. Znamy Facebooka, znamy Instagrama, niektórzy ogarniają też Tumblra, Pinteresta i Snapchata. Ale czy znamy Twittera? Czy potrafimy z niego korzystać? Czy w ogóle wiemy, do czego on służy? Dzisiaj postaram się to wspaniałe miejsce Wam przybliżyć, zachęcając do tego, byście dali mu szansę. Do czego służy Twitter? Teoria mówi, że Twitter jest platformą społecznościową służącą do mikroblogowania. Za jego pośrednictwem możemy wysyłać krótkie wiadomości tekstowe opatrzone zdjęciami, gifami czy aktywnymi linkami i hasztagami. Jest to najszybsze źródło informacji z całego świata, dlatego jego aktywnymi użytkownikami są politycy, dziennikarze, artyści, celebryci, publicyści, ludzie kultury czy sportowcy, a także czasopisma, stacje telewizyjne, największe firmy czy instytucje państwowe. Spotkać…

  • Ty też możesz być nierobem, po prostu załóż tego cholernego bloga

    Nic mnie tak nie wkurza w rozmowach ze znajomymi, jak wygłaszanie przez nich mądrości, czym to blogerzy nie są. Nieroby, nieuki, niedorozwoje i ogólnie wielkie niemózgi. Bo foty sobie strzelają albo głupie teksty piszą i już pracować nie muszą, i już koszą darmowe fanty, i już jeżdżą sobie po świecie na czyjś koszt. Na Wasz, pytam ja się? Nie? To czego się w ogóle wpieprzacie? Blogerzy książkowi, kulturowi czy jak tam nas nazywać to niższa liga niż szafiarki czy lajfstajlowi celebryci, ale i tak nawet jak “darmową” książkę dostaną albo zarobią stówę za reklamę księgarni, to już niektórym ciśnienie się podnosi i brzydkie słowa cisną na usta. No, bo jak to tak? Ktoś inny wózkiem widłowym koła kręci, kible w zajezdni szoruje albo użera się z klientami zza kontuaru, a taki, tfu, bloger sobie postuka w klawisze i już ma? Gdzie sprawiedliwość? Sprawiedliwość, psia mać. Tak jakby…

  • Blogerze, obowiązkowo przeczytaj! – Kurs dziennikarstwa dla samouków, Małgorzata Karolina Piekarska

    Kurs dziennikarstwa dla samouków, Małgorzata Karolina Piekarska Wydawnictwo: Biblioteka Analiz Rok wydania: 2014 Stron: 112 Gatunek: poradnik Ktoś powie, że bloger to nie dziennikarz i poradniki tworzone przez prowadzących warsztaty dziennikarskie nie są przeznaczone dla niego. Tymczasem kto jak kto, ale właśnie osoba publikująca w sieci powinna zainteresować się techniczną stroną tworzenia. Najlepszym dowodem na to są blogi recenzenckie pełne streszczeń i frazesów, których autorzy ewidentnie przysypiali na lekcjach polskiego w podstawówce. Każdej z takich osób zafundowałabym tak prostą, a jednocześnie wymowną publikację, jaką jest Kurs dziennikarstwa dla samouków Małgorzaty Karoliny Piekarskiej. Stąd też mój apel: Blogerze, obowiązkowo przeczytaj! Publikacja Biblioteki Analiz nie jest obszerna, ale zawiera się w niej wszystko, co czytelnik z zapędami dziennikarskimi wiedzieć powinien. Blogerów na pewno zainteresują takie rozdziały, jak: recenzja tekst reklamowy tekst poradniczy reportaż wywiad felieton,…

  • KKD#21: Potrzeba zmian – być czy nie być blogerem książkowym? + Co zmieni się na kreatywie?

    #22: Potrzeba zmian – być czy nie być blogerem książkowym? Trochę się ostatnio o blogosferze książkowej dużo mówi – że nieco nudna, że aktywna głównie w kłótniach i klepaniu frazesów o przeczytanych książkach, że jednostajna, nierozwijająca się, niszowa i mało interesująca dla odbiorcy z zewnątrz. Temat wraca jak bumerang od lat i przerobiony został już na wiele sposobów. Niemniej, uważam, że coś jeszcze jest tutaj do dodania. Tylko czy powinnam? W końcu sama za blogera książkowego się uważać nie mogę… Jak to jest z tą kreatywą? Wielokrotnie wspominałam, że mój pomysł na przestrzeń pod szyldem k r e a t y w a od początku zakładał wielotematyczność – głównie z naciskiem na kulturę i sport (choć ten drugi punkt jeszcze w życie nie wszedł), później także samorozwój i naukę języków oraz wszystko to, co mnie interesuje. A pewnie już zauważyliście, że interesuje mnie bardzo wiele. Można by to podpiąć pod modny ostatnio…

  • Blogger – przeniesienie bloga na własną domenę

    Pytacie często o proces podpięcia własnej domeny do bloga na blogspocie i o korzyści płynące z takiego działania. Minęły ponad dwa miesiące odkąd funkcjonuje kreatywa.net, mogę więc opowiedzieć o wadach i zaletach takiego rozwiązania Zapraszam! Czy statystyki wyświetleń maleją? Statystyki bloga nie maleją – w moim przypadku akurat wzrosły (z 25 000 wejść miesięcznie do 31 000 /a nawet 46 000/, choć ruch na stronie zależy oczywiście od wielu różnych czynników, więc nie można się takimi wynikami sugerować – jasne jest jednak, że drastyczny spadek w statystykach to tylko mit). Czy PageRank się zmienia? Co z przekierowaniami? PageRank faktycznie zostaje wyzerowany, ale z przekierowaniami nie ma żadnych problemów, ponieważ odnośniki do kreatywa.blogspot.com automatycznie przenoszą na kreatywa.net Co daje własna domena? Moim zdaniem warto wyrabiać sobie markę – nazwa witryny jest wizytówką, która może stanowić wstęp do czegoś większego – blog można…