• aplikacja langbandit

    Językowe potyczki zacząć czas! – recenzja aplikacji LangBandit

    Szukasz niekonwencjonalnych sposobów na poszerzanie słownictwa? Lubisz uczyć się przez zabawę? Masz ochotę rzucić wyzwanie znajomym i pokazać im, kto jest mistrzem słownictwa? Jeżeli tak, chwytaj rewolwer i stań do walki w rozgrywkach LangBandit. Aplikacja dostępna jest w Google Play i AppStore, a za jej pośrednictwem można uczyć się angielskiego, niemieckiego i hiszpańskiego. Co to jest LangBandit? LangBandit to prosta aplikacja, która pozwala połączyć naukę z zabawą i w przyjemny i ciekawy sposób umożliwia poznawanie słownictwa, powtarzanie go i utrwalanie. Dostępna jest w wersji darmowej i płatnej, przy czym darmowa jest dosyć uboga, ponieważ nie pozwala na wysłuchanie nagrań i przejrzenie słówek, dlatego warto zainwestować kilka złotych i zakupić wersję premium, by móc korzystać z pełnych możliwości apki. Jeżeli zależy Wam jednak nie tyle na nauce, co na zabawie i pojedynkowaniu się z innymi – opcja darmowa będzie dla Was wystarczająca. Na czym…

  • Nasza ślubna fotoksiążka

    Sierpień to najwspanialszy miesiąc roku. W sierpniu urodziny świętują: moja kochana mama, brat i Martyna – znana powszechnie jako moja pokrewna dusza. 9 sierpnia 2006 roku związałam się z Marcinem, 13 sierpnia 2008 roku zostałam jego narzeczoną, a 10 sierpnia 2013 – żoną. Jak widać, ten miesiąc obfituje w okazje do świętowania – przedwczoraj cieszyliśmy się z jedenastu wspólnych lat, wczoraj świętowaliśmy kwiatową rocznicę ślubu i z tej okazji postanowiliśmy (nareszcie!) sprawić sobie pamiątkową fotoksiążkę. Bo choć wydrukowaliśmy sporo ślubnych zdjęć, można je znaleźć w wielu różnych miejscach – w ramkach, w szufladach i książkach – ale na pewno nie w albumach. Rok temu pokazywałam Wam fotoksiążkę “Zosia”, zawierającą zdjęcia naszej córki i teraz, kiedy decydowałam się na kolejny produkt tego typu, postanowiłam znów skorzystać z usług Saal Digital. Ślubna fotoksiążka Tak jak…

  • SMARTfiszki hiszpańskie od SuperMemo – kolejna innowacja w świecie papierowych fiszek!

    Być może niektórzy z Was pamiętają, że w lutym intensywnie uczyłam się hiszpańskiego w ramach akcji Językowe łowy Kreatywy. Ponieważ na nowo odkryłam fascynację tym językiem, głównie za sprawą prywatnej nauczycielki hiszpańskiego, postanowiłam rozwijać się w tym kierunku dalej. Przerabiam aktualnie kurs Hiszpański 1. ¡No hay problema!, a oprócz tego na co dzień korzystam z bardzo ciekawego zestawu fiszek SMARTfiszki hiszpańskie. I o tym właśnie zestawie dziś Wam opowiem. 1000 hiszpańskich słów do nauki, oglądania i słuchania O fiszkach różnego rodzaju pisałam już wielokrotnie. Bywało, że zestawy kolejnych wydawnictw nie zaskakiwały mnie wcale, a bywało, że ujmowały mnie swoją innowacyjnością. I mimo że ciągle wydaje mi się, iż w temacie papierowych fiszek nie można wymyślić już niczego nowego, ten zestaw od SuperMemo pokazał mi, że się mylę. Dlaczego? Sami zobaczcie! Czy natknęliście się kiedykolwiek na aż tak rozbudowane fiszki?…

  • Blogerze, załóż konto na Twitterze! Jak zrozumieć i pokochać Twittera? Jakich błędów unikać? Po co w ogóle blogerowi Twitter?

    Są takie miejsca, które powinno się znać, szczególnie, jeśli jest się osobą aktywną w sieci, prowadzącą biznes lub bloga, aktywnie uczestniczącą w internetowych dyskusjach i w Internecie się promującą. Znamy Facebooka, znamy Instagrama, niektórzy ogarniają też Tumblra, Pinteresta i Snapchata. Ale czy znamy Twittera? Czy potrafimy z niego korzystać? Czy w ogóle wiemy, do czego on służy? Dzisiaj postaram się to wspaniałe miejsce Wam przybliżyć, zachęcając do tego, byście dali mu szansę. Do czego służy Twitter? Teoria mówi, że Twitter jest platformą społecznościową służącą do mikroblogowania. Za jego pośrednictwem możemy wysyłać krótkie wiadomości tekstowe opatrzone zdjęciami, gifami czy aktywnymi linkami i hasztagami. Jest to najszybsze źródło informacji z całego świata, dlatego jego aktywnymi użytkownikami są politycy, dziennikarze, artyści, celebryci, publicyści, ludzie kultury czy sportowcy, a także czasopisma, stacje telewizyjne, największe firmy czy instytucje państwowe. Spotkać…

  • Goodreads, najlepszy zakątek dla książkolubnych – jak z niego korzystać i co to w ogóle za miejsce

    Są miejsca, które mole książkowe powinny znać. Szczególnie, jeśli czytają dużo, lubią dyskutować o literaturze, chcą katalogować swoje zbiory i prowadzić książkowe spisy. Takich miejsc w sieci jest całkiem niemało, natomiast jeszcze nie znalazłam takiego, który przebijałby stronę goodreads.com. Dlaczego? Bardzo chętnie Wam o tym opowiem. Moja przygoda z Goodreads Konto w serwisie założyłam rok po uruchomieniu bloga, czyli w 2011, ale przez długi czas nie mogłam przemóc się do korzystania z niego. Miałam ambitny plan, by na swoje wirtualne półki dodawać wyłącznie polskie wydania, a była to trochę żmudna robota, bo jeszcze parę lat temu polskich wydań było w bazie niewiele. Na szczęście teraz rzadko zdarza się, bym jakiś tytuł musiała dodać ręcznie, dlatego też od jakiegoś czasu korzystanie z Goodreads jest dla mnie dużo przyjemniejsze i dzięki temu totalnie się w tym miejscu zakochałam.…

  • Legimi – książki w abonamencie + czytnik za 1zł – czy to się opłaca?

    Kiedy wchodzili na rynek ze swoją ofertą “Czytaj bez limitu”, wielu pukało się w czoła i wieszczyło im rychły upadek ze szczytu, na który zamierzali się wspiąć. Tymczasem minęło kilka lat i siedzą sobie oni na tronie, z którego trudno byłoby ich strącić. Legimi rządzi, mówię Wam, a ja żałuję, że zdecydowałam się na ich ofertę tak późno. Legimi – co to takiego? Kiedy myślę o tej usłudze, przychodzi mi na myśl skojarzenie z Netfliksem i wszelkimi systemami VOD. Płacisz comiesięczny abonament, a w zamian otrzymujesz dostęp do bazy 16000 ebooków (która z każdym tygodniem się powiększa), a w najdroższym abonamencie – również do audiobooków. Źródło: legimi.pl/cennik Jeżeli nie posiadasz czytnika lub nie chcesz czytać na komórce czy tablecie, możesz skorzystać z promocji “E-czytnik za 1zł”. Wtedy abonament miesięczny jest trochę wyższy (obecnie wynosi 54,99zł), ale za to możesz cieszyć się wysokiej jakości urządzeniem, które – w przeciwieństwie do tabletu czy laptopa…

  • Fotoksiążka “Zosia” od Saal Digital Polska

    Opowiem Wam dzisiaj o książce niezwykłej. Książce, której jedyną bohaterką jest nasza córka, jej nieznikający nigdy uśmiech oraz piękne oczy. Wy, Wasi bliscy i Wasze wspomnienia, wszyscy, możecie zostać bohaterami własnych fotoksiążek, jeżeli tylko najdzie Was na to ochota. Dlatego dziś z radością opowiem Wam o Saal Digital Polska i ich ofercie, którą sama miałam okazję sprawdzić, mając nadzieję, że skusicie się na to, by stworzyć własne fotogadżety. Jak stworzyć fotoksiążkę W ofercie firmy znajdziecie całe morze popularnych gadżetów – fotoobrazów, kartek, fotoprezentów, plakatów, kalendarzy czy właśnie fotoksiążek. Cała zabawa zaczyna się od pobrania na dysk aplikacji Saal Design służącej do projektowania wybranych produktów foto: Później czeka na nas sama przyjemność, czyli projektowanie własnej fotoksiążki: Początkowo mocno kusiło mnie skorzystanie z gotowych szablonów – jest ich dość sporo i każdy z działu…

  • Only YOU – liczysz się tylko Ty!

    Zauważyliście, że mamy teraz modę na zmienianie życia? Ciągle ktoś chce być “zen”, “fit”, “calm”, “vege” itd. Głośne zapowiedzi rewolucji można znaleźć na blogach, w mediach społecznościowych czy w codziennych dyskusjach. Często jednak okazuje się, że zapał słabnie, że przeprowadzanie wielkich zmian jest zbyt trudne, zbyt karkołomne, zbyt czasochłonne. I po prostu przerażające. A wystarczy zacząć od małych zmian, od drobnostek, od spraw niemalże niezauważalnych – to właśnie one pozwolą pomału, bez większego wysiłku, zaprowadzić rzeczywiste zmiany i naprawdę zrewolucjonizować codzienność. W takich działaniach pomogą Wam dwa cuda – The Book of You wydawnictwa Insignis oraz aplikacja You ściśle z książką powiązana. Idea mikroakcji Twórcy “You” przekonują, że nasze życie jest sumą mikroakcji, które podejmujemy na co dzień. Ich książka i aplikacja mają uświadomić nam, jak ważne są małe rzeczy i pomóc dokonać w życiu…

  • Najlepsze gry i aplikacje rozwojowe na komórkę

    Poczekalnia u lekarza, kolejka w markecie, dłużące się czekanie na spóźniający się tramwaj, podróż do szkoły i pracy – tyle chwil do zmarnowania, tyle chwil do wykorzystania! Można się denerwować, niecierpliwić, przeklinać pod nosem, wiercić stopą dziurę w chodniku, a można też zająć się czymś jednocześnie przyjemnym i pożytecznym. Ponieważ sama nie w każdych okolicznościach mogę czytać (pozdrawiam, chorobo lokomocyjna!), jakiś czas temu znalazłam dla siebie sporo alternatywnych zajęć – rywalizowanie z ludźmi z całego świata, układanie słów, kalkulowanie i ogólnie aktywizowanie mózgownicy. O niektórych z nich wspomniałam już w marcu zeszłego roku we wpisie 17 najlepszych darmowych gier i aplikacji na komórkę, ale dziś chciałam skupić się na konkretnym temacie – temacie rozwoju i treningu umysłu. Trening mózgu i poszerzanie wiedzy z wykorzystaniem telefonu Poniżej znajdziecie najlepsze, moim zdaniem, rozwojowe gry i aplikacje na komórkę. Sama korzystam z Androida,…