segregowanie zdjęć

Jak posegregować tysiące zdjęć i nie zwariować?

Czy znasz ten stan, gdy przetrzepujesz dziesiątki folderów i nie możesz odnaleźć zdjęcia, którego szukasz? Albo gdy chcesz wywołać kilkaset fotek i na samo ich odnalezienie tracisz długie godziny? Ja znam. I kilka dni temu zorientowałam się, skąd się to wzięło – przez 10 lat nagromadziłam na dysku ponad 34 tysiące zdjęć, którym często nadawałam zupełnie przypadkowe nazwy i których w żaden sposób nie segregowałam.

Za karę przez ostatnie dwa dni garbiłam się nad laptopem i uparcie pracowałam nad tym, by w jakiś logiczny sposób skatalogować zdjęcia. Udało się. Ale nigdy więcej nie mam zamiaru doprowadzać do takiego stanu, w którym będę musiała marnować aż tyle czasu na coś, czego mogłam uniknąć.

Jak szybko posegregować zdjęcia?

Początkowo mój plan zakładał, że partiami będę przeglądać zdjęcia we wszystkich folderach, po czym podzielę je tematycznie. Gdybym zdecydowała się na ten system, pewnie jeszcze przez dwa lata nie doszłabym do końca, dlatego też musiałam znaleźć jakąś sensowną alternatywę. I wtedy odkryłam maleńki, bajecznie prosty w obsłudze program Namexif. Jego działanie polega na automatycznej zmianie tytułów zdjęć – i tak coś, co pierwotnie nazywało się zosiasiaia.jpg, teraz jest plikiem o nazwie 2018-04-22-00h22m21.jpg. Krótko mówiąc – bazując na informacjach dotyczących daty powstania zdjęcia, program automatycznie zmienia jego nazwę, co pozwala na bardzo proste i szybkie posegregowanie całości.

Co ważne – struktura folderów się nie zmienia. Zmieniają się wyłącznie tytuły zdjęć w tych folderach.

Powyżej widzicie, jak wyglądają poszczególne kroki podczas pracy z programem – wrzucamy pojedyncze zdjęcia albo całe foldery, czekamy aż program wykona swoją robotę (przy 34 tysiącach zdjęć zajęło to koło 20 minut) i gotowe.

Jak katalogować zdjęcia?

Samo chronologiczne ułożenie zdjęć w folderach to jeszcze nie wszystko. Trzeba później z tymi zdjęciami coś zrobić. Ja postanowiłam na początek wprowadzić system z podziałem na lata i miesiące. Utworzyłam foldery od 2006 do 2019 (ostatecznie okazało się, że zdjęcia z lat 2006-2007 mam całkiem sensownie posegregowane i już ich nie ruszałam) i w każdym z tych folderów utworzyłam kolejne – od 01 do 12 (na każdy miesiąc danego roku). Po tym zaczęła się już wielogodzinna “zabawa” w przerzucanie zdjęć do nowych folderów.

katalogowanie zdjęć

Szybko zorientowałam się, że warto wprowadzić dalszy podział i w ten sposób w folderach z numerami miesięcy tworzyłam podfoldery tematyczne, które ułatwiłyby mi późniejsze wyszukiwanie:

skatalogowane zdjęcia

Na tym etapie sądziłam, że na tym poprzestanę. Że jak będę chciała wyszukać jakieś swoje prywatne zdjęcia, to po prostu skorzystam z systemowej wyszukiwarki. Dziś rano doszłam jednak do wniosku, że skoro mam już zdjęcia posegregowane tematycznie, warto je gromadzić na dysku właśnie w oparciu o te tematy. W ten sposób powstało kilka głównych folderów, w których znajdują się odpowiednio posegregowane zdjęcia z danego obszaru tematycznego:

skatalogowane zdjęcia

Finalnie przykładowy folder wygląda tak:

zdjęcia w folderze

Co oznacza, że najpierw z katalogu wybieram interesujący mnie temat, a potem przeglądam zdjęcia uszeregowane według dat. I jest to póki co najlepszy system, jaki opracowałam, który pozwala mi dość szybko dostać się do odpowiednich zdjęć odpowiednich osób. Nie wykluczam jednak, że w wolnym czasie np. zdjęcia rodzinne posegreguję bardziej, np. na te, na których jest wyłącznie Zosia i na te, na których jesteśmy we troje. Póki co – jestem jednak zadowolona z obecnego stanu.

A przy okazji na etapie segregowania zdjęć pozbyłam się ponad 5 tysięcy z nich – większość to były duble (jak np. nasze zdjęcia ślubne umieszczone w aż czterech różnych folderach!). Docelowo zamierzam przeprowadzić głębszą selekcję i zrobić to, co powinnam była robić na bieżąco – usunąć zdjęcia niewyraźne czy usunąć dziesiątki tych samych ujęć.

Czy warto katalogować zdjęcia?

Na to pytanie odpowiedź może być tylko jedna – tak. I warto katalogowanie i segregowanie zdjęć przeprowadzać za każdym razem, ilekroć zrzucamy je na dysk. Lepiej za każdym razem poświęcić na to dwie-trzy minuty niż później za jednym razem siedzieć nad tym trzy dni.

Mam nadzieję, że mój prosty system kogoś z Was zainspiruje. I że od teraz nie będziemy już borykać się z tak beznadziejnymi problemami, jak konieczność przekopywania się przez setki folderów w celu znalezienia jednego upatrzonego zdjęcia. Powodzenia!

Warto przeczytać:

Spodobał Ci się ten wpis? Polub Kreatywę na Facebooku:

12 komentarzy

  • Niestatystyczna

    Muszę koniecznie wrócić do tego wpisu kiedy uda mi się zgrać zdjęcia ze starego dysku na nowy. Namexif na pewno znacznie ułatwi segregację zdjęć sprzed 10 lat. 😀
    Dzięki!

  • Ania

    Eh, ja posegregowane datami mam – jak zrzucam z aparatu lub telefonu to wrzucam do odpowiednich katalogów RRRR-MM, segreguję sobie po dacie utworzenia pliku i przenoszę hurtowo. U mnie leży za to przegląd i wydrukowanie wybranych zdjęć. Jednak kiedyś, gdy w aparatach były klisze, to prościej było to robić i nie miało się miliona zdjęć i problemu z tym, co do druku, a co nie 😀

    • Klaudyna Maciąg

      Zgadzam się, klisze nie dość, że miały klimat, to jeszcze sprawiały, że po prostu szanowaliśmy to, co otrzymywaliśmy. Chociaż mnie zdarzyło się na wakacjach we Włoszech zmarnować pół filmu na zdjęcia fok w jakimś wodnym cyrku. Po latach wreszcie większość z tych zdjęć wywaliłam, bo aż źle się na to patrzyło. I tyle kliszy zmarnowane, ech!

  • DeVi

    Cóż mam tyle szczęścia i rozumu, że za każdym razem jak przenoszę zdjęcia to podpisuje katalogi. Gorzej z nazwami zdjęć. Mam dlatego nieco inne pytanie: a co z poszukiwaniami zdjęć? Wiem, że mam je rozproszone, ale nie potrafię znaleźć. Bardzo szybko rezygnuje, bo jest tego tak dużo, że przenoszenie nie zdaje egzaminu.

    • Klaudyna Maciąg

      Przy oszukiwaniach przydaje się podział tematyczny. No i podział na daty też jest dobry, o ile pamiętamy, co kiedy się wydarzyło. U mnie okazuje się to wystarczające, ale jeżeli u Ciebie to, to zdecydowanie musisz dość szczegółowo opisywać tematy zdjęć 🙂

  • Jenny Dawid

    Mi się słabo robi na samą myśl o porządkowaniu zdjęć, ale sama to sobie zrobiłam. Mam tonę duplikatów, bo zgrywałam te same fotki z kart nie raz, dla pewności. Nic w sumie dziwnego, skoro foldery miały losowe nazwy typu “temp” albo “do przejrzenia”. Może podmiana nazw na jednolite dla wszystkich zdjęć coś pomoże. Przynajmniej jeśli chodzi o fotki z telefonów, bo tam to naprawdę apokalipsa u mnie.
    Zastanawiam się tylko nad tym, jak to posortować. Kusi zrobić tylko główne foldery kategorii i ew. podfoldery z rawami najlepszych. Do przemyślenia:)

    • Klaudyna Maciąg

      U mnie nie było trudno, bo główne obszary tematyczne to rodzina, książki i moja własna osoba 😀 Osobno jeszcze pojawiały się zdjęcia z imprez, ze ślubów, z wyjazdów rodzinnych i wypadów na wieś. Trochę tego jest, ale dzięki temu łatwiej się w tym wszystkim odnaleźć. Dlatego też bardzo polecam sortowanie według tematów 🙂

  • Magda

    Używam tego systemu kilka lat i całkiem się sprawdza 😉 najpierw kategorie: imprezy, sesje, wyjazdy, zdjęcia z telefonu, później posegregowane wg lat, potem już konkretne miejsca/okazje itd. Niestety problem zaczyna się właśnie gdy trzeba zdjęcia przejrzeć i usunąć podwójne, rozmazane, bezsensowne…

    • Klaudyna Maciąg

      Otóż to – za to najtrudniej jest się zabrać. A już najgorzej, jak jest się taką głupią bułą jak ja i nie umie się rozstać z totalnie zamazanymi zdjęciami zrobionymi przez dziecko 😀

  • anne_from_skye

    Ja niestety nie mam tylu zdjęć, przez ostanie 10 lat nagromadziłam ich zaledwie 3000, ale też muszę się niezwłocznie zabrać za ich organizację. Ja duzo zdjęć trzymałam na pendrive’ach ale po paru latach okazało się, że pendrivy nagle przestały działać i przez to straciłam sporą część zdjęć.

    Trzymasz gdzieś kopie swoich zdjęć? Zastanawiam się czy nie zainwestować w jakiś google drive albo icloud bo ni chcę ponownie stracić tych zdjęć.

    W ogóle zauwazyłam, że masz piękny porządek na pulpicie. Cudne foldery pogrupowane tematycznie… Chyba się zainspiruję 😉

    • Klaudyna Maciąg

      Jeżeli chodzi o kopie, to trzymam zdjęcia na dysku zewnętrznym i w chmurze. Mam wykupiony abonament na pakiet Office, a tam w pakiecie jest chmura OneDrive. Polecam 🙂

      I dziękuję za dobre słowo. Ja bardzo lubię mieć porządek na pulpicie, każda dodatkowa ikonka mnie irytuje. Polecam taki system 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *