biurko blogera

Przeniesienie bloga z Bloggera na WordPress – czy polecam?

Czy warto przenieść się z Bloggera na WordPress? Czy trudno jest zmienić platformę blogową? Jak długo to trwa i czy przynosi jakiekolwiek korzyści? O tym w dzisiejszym wpisie.

Odkąd latem ubiegłego roku dokonałam migracji z Bloggera na WordPress, otrzymuję wiele zapytań o to, czy było warto, ile mnie to kosztowało i czy miałam z tym jakieś problemy. Wiele osób wiedziało, że przez lata byłam wierną wyznawczynią Bloggera i dalej pozostaję jego fanką, ale faktem jest, że potrzebowałam nieco bardziej rozbudowanych możliwości, a te mógł mi zagwarantować wyłącznie WordPress. Czy miałam obawy? Tak, mnóstwo. Czy były one uzasadnione? Nie.

Przeczytaj również: Jak zacząć prowadzenie bloga?

Przez lata naoglądałam się blogów przeniesionych z Bloggera na WordPress, które wyglądały zwyczajnie źle. Albo inaczej – były do tej zmiany niedostosowane. O ile ostatnie wpisy wyglądały jeszcze w porządku, o tyle te archiwalne prezentowały się bardzo źle. Malutkie zdjęcie, które ładnie wyglądało na Blogspocie nagle stawało się tzw. “zdjęciem wyróżniającym”, rozpikselowanym, rozciągniętym, niewyraźnym i brzydkim. Jako perfekcjonistka w tym temacie nie chciałam dopuścić do tego, by głębokie archiwa mojego bloga prezentowały się w taki sposób. Wizja dostosowania paru tysięcy wpisów do nowego wyglądu przerastała mnie totalnie, dlatego najpierw przez rok odkładałam temat na bok, a potem uznałam, że właściwie to już mam to gdzieś i niech się dzieje, co chce.

Na szczęście hostingodawca uświadomił mi, że najpierw będę mogła wszystko dopasować do siebie i odpicować, a dopiero potem dojdzie do właściwych przenosin. Kilkaset wpisów usunęłam, kilkaset dostosowałam do nowych warunków, a wiele zostawiłam w spokoju. Kreatywa wciąż funkcjonowała normalnie, ale gdzieś w zakamarkach WordPressa tworzyła się… nowa przyszłość.

Hosting dla blogerów

Ponieważ nie chciałam sama użerać się z przenosinami bloga, a przy okazji potrzebowałam sprawdzonego hostingu, postanowiłam WordPressa postawić na serwerach Opiekuna Bloga, który wśród znanych i cenionych blogerów cieszył (i wciąż cieszy) się bardzo dobrą opinią.

Opiekun Bloga podchodzi do tematu bardzo fajnie – najpierw tworzy dla blogera tymczasową domenę, na której można na spokojnie dopasować wygląd bloga, wtyczki, funkcjonalności itd. Potem treści z dawnego bloga zostają na tę domenę przeniesione, gdzie – wciąż “w ukryciu” – można poprawiać wpisy, dostosowywać je do nowego szablonu itd. I dopiero po tym wszystkim następuje podpięcie pod właściwą domenę i oficjalny start bloga na WP.

Co ważne, Opiekun dba o sprawy, które czasem umykają osobom przenoszącym bloga, takie jak właściwe przekierowania, odpowiednia struktura linków, przeniesienie komentarzy itd. Co dodatkowo mnie w tej firmie ujęło, to także gotowość do odpowiadania na nawet najgłupsze pytania i anielska cierpliwość do laików.

Oczywiście przeniesienia możecie dokonać też samodzielnie przy użyciu różnych wtyczek, ale jeżeli taka usługa funkcjonuje w cenie hostingu, to warto z niej skorzystać.

Na koniec wspomnę jeszcze, że nigdy nie spotkałam się z tym, aby hostingodawca wysyłał wiadomość, że “Halo, coś z Twoją stroną jest nie tak, widzimy w systemie, że jedna z funkcji nie działa prawidłowo”. Okazało się, że jeden z elementów mojego szablonu sprawiał, że po uruchomieniu strony na sliderze załadowywały się… wszystkie wpisy z bloga (ponad 1,5 tysiąca!). Nawet nie miałam pojęcia, że coś jest nie tak! Cóż mogę powiedzieć? Taką opiekę to ja lubię. A jeśli dodać do tego, że przez cały ten rok blog nie miał żadnej awarii (w przeciwieństwie do strony firmowej funkcjonującej na innym hostingu) – czy muszę coś więcej mówić? Naprawdę jestem szczerze zadowolona.

Uwaga, rabat!

rabat hosting dla blogerów

Jeżeli zdecydujecie się na skorzystanie z usług Opiekuna Bloga, możecie wejść na ich stronę przez mój link, tam przy zamówieniu wpisać hasło kreatywa i skorzystać dzięki temu z 10% rabatu na usługę.

Co się zmieniło po przeniesieniu z Bloggera na WP?

Przede wszystkim – nareszcie znalazłam dla siebie szablon, jakiego zawsze potrzebowałam. Wygląd magazynowy i podział na poszczególne kategorie widoczny na stronie głównej to było od lat moje blogerskie marzenie i nie ukrywam, że to dla większych możliwości w tym zakresie zdecydowałam się na silnik WordPressa. Z chęcią zaczęłam korzystać również z wordpressowych wtyczek, ale tylko kilku, bo nie jestem zwolenniczką przeładowywania strony gadżetami. Zdradzę Wam, że moją ulubioną wtyczką są polskie Sierotki, dzięki którym nie rażą mnie już moje własne teksty (sorry, takie zboczenie polonistyczne). Jeżeli lubicie eksperymentować z wyglądem i funkcjonalnościami na blogu, to oprogramowanie WP będzie dla Was istnym rajem.

Czy statystyki wyświetleń poleciały w dół? Nie. Drastycznie zmienił się tylko jeden parametr – tzw. “współczynnik odrzuceń”, który na Bloggerze stał na poziomie 17%, na WP zaś sięga 70% (jeżeli się nie orientujecie – im jest on niższy, tym lepiej). Ta zmiana nie jest jednak wynikiem jakichś błędów ze strony WordPressa – wręcz przeciwnie, to Blogger sprawiał, że statystyka była przekłamana.

Czy napotkałam na jakieś problemy techniczne? Nieszczególnie. Sporo osób przechodzących na WP ma problemy w stylu: “Komentarze z Bloggera zniknęły”, “Stare linki nie działają prawidłowo”, “Dawny adres nie działa”, “Zdjęcia poznikały” itd. Pewnie gdybym bawiła się w przenosiny sama, też bym coś schrzaniła, ale na szczęście mnie to ominęło. Jeżeli więc zamierzacie samodzielnie brać się za migrację z Bloggera na WP, dokładnie przeczytajcie dostępne w sieci poradniki i artykuły. Zniszczenie lat pracy jednym złym kliknięciem to naprawdę przykra sprawa, a nie wszystko da się przywrócić. Porad na temat tego, jak odpowiednio przygotować się do przenosin i funkcjonowania na WordPressie szukajcie u Beaty z bloga Vademecum Blogera.

Czy firmy traktują mnie teraz poważniej? I tak, i nie. Funkcjonuje taki mit, że profesjonalnym blogerem można być tylko na WP i że posiadanie bloga na Bloggerze to kicha i gwarancja braku współprac i zainteresowania ze strony poważnych marek. To jest oczywista bzdura, bo znam ludzi, którzy żyją z blogowania na Bloggerze i firmom zwisa to, na jakiej platformie blogują. Ba! Obecne możliwości techniczne sprawiają, że często nie da się rozpoznać, że dany blog funkcjonuje na blogspot.com. Magia?

Przeczytaj również: Jak proponować współprace?

Dlaczego jednak odpowiedziałam “i tak, i nie”? Bo rzeczywiście od zeszłego roku nawiązuję większe i bardziej “znaczące” współprace. Zbiegło się to jednak w czasie z dwoma wydarzeniami. Po pierwsze – otworzyłam firmę, a to czyni mnie trochę atrakcyjniejszym partnerem do rozmów (co innego rozliczyć się szybko za pomocą faktury VAT, a co innego bawić się w umowy o dzieło). Po drugie – przygotowałam profesjonalną prezentację swojej oferty – ze statystykami, cennikiem, analizą grupy odbiorców, przedstawieniem siebie i bloga itd. Myślę, że takie działania procentują i warto wdrożyć je u siebie.

Czy warto przenieść bloga na WordPress?

Na tak postawione pytanie mogę znów odpowiedzieć – i tak, i nie. Jeżeli Blogger Ci wystarcza, spełnia swoje potrzeby, cieszy oko i dobrze się sprawuje – nie zmieniaj go. Samą migrację można przeprowadzić szybko i bezboleśnie, ale już dopasowywanie dawnych wpisów do nowego formatu może być pewną uciążliwością. Szkoda na to czasu i nerwów.

Jeżeli jednak potrzebujesz czegoś więcej, być może kiedyś zdecydujesz się na rozbudowanie bloga (np. o sklep) i chcesz pójść o krok dalej – śmiało. WordPress nie jest tak straszny, jak niektórym się wydaje i naprawdę łatwo się do niego wdrożyć. Ma mnóstwo świetnych funkcji, dużo lepszy formularz komentarzy, dużo większe możliwości edycji wyglądu i świetną pomoc techniczną.

Żałuję, że nie zdecydowałam się na WP już na starcie swojej przygody z blogowaniem. Bardzo lubię Bloggera, ale miałabym teraz dużo mniej roboty, gdybym wtedy wiedziała to, co wiem teraz.

A Wy którą platformę najbardziej cenicie?

Spodobał Ci się ten wpis? Polub Kreatywę na Facebooku:

8 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *