Wszyscy wiemy, że cały świat tego lata bujał się w rytm Despacito, ale wierzę, że nie samymi popularnymi rytmami człowiek żyje i że Wasze muzyczne wspomnienia z wakacji pełne są niezapomnianych kawałków, do których z nostalgią wracać będziecie przez najbliższe miesiące. Bo, umówmy się, murowane hity wakacji może i najłatwiej wpadają w ucho, ale jednocześnie po setnym przesłuchaniu stają się odrobinę męczące.

Jaka muzyka towarzyszyła mi w lato 2017?

Ponieważ nigdy nie podążałam za modą, a w dodatku jestem osobą szalenie sentymentalną, dla mnie hitami minionego lata były głównie kawałki, które towarzyszą mi od wielu lat. Jeżeli dopadają mnie nerwy i złe emocje, odpalam album Chocolate Starfish and the Hot Dog Flavored Water zespołu Limp Bizkit i jak najgłośniej się da puszczam najpierw Hot Dog, który koi moje nerwy, a potem Rollin’, który porywa mnie do tańca (ruchy znane z teledysku mam opanowane do perfekcji od jakichś piętnastu lat!). Jeżeli łapie mnie dół, katuję się Szarą mgłą Dżemu albo 51 TSA.

Najbardziej lubię jednak te chwile, kiedy humor mi dopisuje i nie mogę się powstrzymać od wymachiwania biodrami w rytm starych hiciorów. Let’s Twist Again Chubby’ego Checkera czy Johnny B. Goode Chucka Berry’ego potrafiłoby mnie porwać do tańca w środku nocy, a i co bardziej skocznym kawałkom Elvisa nigdy nie odmawiam. Tego lata odkryłam też, że moje ukochane nagrania z Footloose, Dirty DancingGrease sprawiają, że w ciało mojej córki wstępuje demon tańca i nie ma szans, byśmy rodzinnie nie powywijali trochę na dywanowym parkiecie w salonie.

Gdybym miała jednak wskazać jeden utworów rzeczywiście pochodzący z tegorocznego lata, który podbił moje serce i którego słuchałam najczęściej, z pewnością byłby to kawałek Love otwierający nową płytę Lany Del Rey, Lust For Life.

Klaudyna Maciąg słuchawki

W jaki sposób słucham muzyki?

Wiele razy wspominałam Wam o tym, że nie potrafię żyć bez muzyki. Towarzyszy mi ona przez większość dnia, bo nie wyobrażam sobie funkcjonowania w ciszy. Przy muzyce pracuję, przy muzyce czytam, przy niej też sprzątam, ćwiczę, tańczę i układam z młodą klocki. Moi byli i obecni sąsiedzi potwierdzą Wam, że uwielbiam słuchać muzyki maksymalnie głośno, ale obecnie mogę sobie pozwolić na to bardzo rzadko – zazwyczaj wyłącznie wtedy, kiedy zostaję sama w domu, czyli w porywach dwa razy w miesiącu.

Moje codzienne kontakty z muzyką (nie tylko głośną) zapewniają mi więc słuchawki. Słuchawki, które są prawdziwym zbawieniem dla rodzica potrzebującego na chwilę oderwać się od świata. Albo dla freelancera, który aby się skupić, musi wygłuszyć dźwięki dochodzące z innych pomieszczeń. Jako że jestem jednym i drugim – ratuję się słuchawkami na co dzień. A te, z których korzystam obecnie, mają jeszcze dodatek w postaci możliwości odbierania połączeń telefonicznych, co znacznie ułatwia mi kontakty z klientami, a dzięki temu, że są bezprzewodowe, nie zdarza mi się już wyrywać kabli ani ciągnąć za sobą laptopa, od którego zapomniałam się odczepić.

Największe wrażenie robi jednak na mnie to, jak niesamowitą jakość dźwięku może zagwarantować dobry sprzęt. Od dawna doceniam słuchawki nauszne, które są bezpieczniejsze dla słuchu, ale choć kupiłam ich wiele, żadne nie podbiły szczególnie mojego serca. Te, których używam obecnie – Qilive Q.1007 (do kupienia wyłącznie w sieci Auchan) – gwarantują taką czystość, jakość i głośność dźwięku, że muzyki dzięki nim słucha się całym ciałem, a ciary na plecach są stałym elementem programu.

Poza tym – jeśli nie samą muzyką człowiek żyje – przesłuchajcie sobie kiedyś audiobooka czytanego np. przez Janusza Gajosa na naprawdę dobrym sprzęcie i poczujcie, jak jego głos wgryza się Wam w umysł. Niezapomniane przeżycie!

słuchawki qilive

KONKURS – wygraj słuchawki kategorii premium

Ponieważ dobrem należy się dzielić, razem z firmą Qilive przygotowałam dla Was konkurs, w którym do wygrania są słuchawki Qilive Q.1007, które z całego serca polecam. Aby wygrać, wystarczy odpowiedzieć na dwa krótkie pytania:

1) Ile wynosi czas pracy słuchawek Qilive Q.1007 bez ładowania?
(Podpowiedź znajdziesz na stronie producenta)
2) Jakiej piosenki słuchałeś w te wakacje najczęściej i z czym Ci się ona kojarzy?

Odpowiedzi należy przesłać na maila: klaudynamaciag@gmail.com w tytule wpisując KONKURS. Zwycięży ta osoba, która udzieli najciekawszej odpowiedzi na drugie pytanie i jednocześnie prawidłowo odpowie na pierwsze.

Konkurs trwa do 31 października 2017 roku, a jego wyniki pojawią się tutaj w ciągu tygodnia. Szczegółowy regulamin konkursów na blogu Kreatywa dostępny jest w zakładce regulaminy.

Jeszcze jedno! Po rozwiązaniu konkursu wskazane przez Was utwory zbierzemy w jedną playlistę Spotify „Wakacje cały rok by Qilive”, która promowana będzie w mediach społecznościowych.

Powodzenia!

słuchawki Qilive

Wpis komercyjny, napisany zgodnie z etyką blogvertisingu.

Spodobał Ci się ten wpis? Polub Kreatywę na Facebooku:

,
Klaudyna Maciąg

<p>Copywriter, marketingowiec, redaktor i korektor książek, właścicielka Agencji Kreatywnej Espelibro. Prywatnie mama energicznej trzylatki, właścicielka dzikiego psa, żona pewnego poety i wierna fanka Manchesteru United.</p>

7 Comments

  1. Zgłoszenie wysłane 😀 Konkurs spadł mi z nieba bo wczoraj mój kot postanowił zjeść mi połowę kabla od mojej dotychczasowej pary 😀

  2. Słuchawki jak słuchawki ale jaka liczba gier i książek za Tobą!:D

  3. niestety nie lubie audiobookow ale za to sluchac muzyki w dobrej jakosc jak najbardziej 😀 Jednak trzeba pamietac by nie bylo bzyt glosno i zbyt dlugo bo sie skonczy jak ta mlodziez w sluchawkach do ktorej sie mowi i nei slyszy albo siedzi 4 rzedu z przodu i doskanle wie jaki preferuje styl muzyki: czytaj: hip hop rap z duza iloscia wulgaryzmow oraz metal – 5 lat musialam to znosic co roku co raz gorzej!!!! Powinni badac sluch juz od dziecka to moze by dotarlo jakaa krzywde robia sam isobie! 😀 a z muzyk icoz… slucham wieeeeeeele roznosci . Straocie inowe ale polskich ot tylko accantus ostatnio pare starych kawalkow z lat dawniejszych (tak 2000 w dol) amerykanskie/angielskie njalepiej wcale a inne kraje europejskie uciekam 😀 Jendym slowem mam dziwny gust xD Ale lubie klasyczne Joe Hisashi piekne utwory nagral! 😀

  4. Ja nie wiem co ludzie widzą w piosence Despacito 🙂 Ja w tej piosence nie widzę nic szczególnego. Zgłoszenie konkursowe wysłane.

  5. Wysłane. Przyjemnej lektury! 🙂

  6. Mężowi marzą się takie słuchawki, a ostatnio coraz częściej zastanawiam się nad audiobookami. Kiedy było słonecznie, to przy usypianiu Jasia spokojnie mogłam czytać na czytniku, ale teraz jest zbyt ciemno i tak marnotrawię ten czas podczas usypiania, a mogłabym to zmienić, słuchając książek przez słuchawki. Zgłoszenie wysłane 🙂

  7. Cholera… znów się spóźniłam! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *