czytaj z zosią
Hej, hej! Dzisiaj bloga opanowuje Zośka, która wraz z wydawnictwem Nasza Księgarnia postanowiła opowiedzieć Wam o ciekawych książeczkach, które w ostatnich tygodniach zajmują jej czas. Nie zawsze wybrane przeze mnie książki sprawdzają się w oczach krytycznej trzylatki, ale tym razem z tymi propozycjami trafiłam idealnie. Wszystkie trzy są naprawdę przez młodą lubiane i nieustannie przeglądane. Patrzcie i podziwiajcie!

Mały atlas ptaków Ewy i Pawła Pawlaków

okładka Mały atlas ptaków

Jeżeli chcecie zainteresować dzieci przyrodą, nie możecie im oferować byle czego. Podręcznik pełen szaroburych zdjęć na pewno nie jest szczytem marzeń żadnego dzieciaka, dlatego też powinna Was zachwycić propozycja państwa Pawlaków, którzy stworzyli książkę niezwykłą – jednocześnie pełną wiedzy i atrakcyjną dla młodego odbiorcy.

mały atlas ptaków

Okazuje się, że wystarczy mieć talent, aby zaprezentować światu coś niezwykłego. Ja za tę “niezwykłość” uznaję książkę, w której widzimy ptaki namalowane akwarelami i stworzone z kolorowych materiałów. Efekt jest naprawdę oczarowujący! Oprócz nich znajdziemy w książce dziecięce rysunki oraz skany ptasich piór, dzięki czemu książka przypomina wyklejane albumy, jakie moje pokolenie tworzyło na lekcje biologii.

Zosia atlas ptaków

Fantastyczne jest to, że niby mamy tu do czynienia z książką dla dzieci, ale i tak przemycimy za jej pośrednictwem maluchom i starszakom mnóstwo wiedzy. Łącznie – w lekki i humorystyczny sposób – omówiono tutaj 20 popularnych gatunków ptaków. Możemy poznawać je wraz z dzieciakami, a potem rozmawiać o nich i rodzinnie wybierać się na ptasie poszukiwania. Czyż nie jest to piękny pretekst do jesiennych wypraw do parku czy lasu? Ptasia przygoda z książką, to coś naprawdę fantastycznego!

Zosia atlas ptaków

Książka skierowana jest do dzieci w przedziale wiekowym 0-10 i faktycznie świetnie sprawdzi się zarówno u najmłodszych (solidne kartonowe wydanie, piękne kolory), jak i u starszych (ciekawostki i przyciągające oko ilustracje). Również dorośli znajdą w niej coś dla siebie, zatem rodzinne przeglądanie książki jest jak najbardziej wskazane. Polecamy!

Liczby i kolory

liczby i kolory dla dzieci

Z jednej strony radosna owieczka, z drugiej – rezolutny królik. Z jednej – świat liczb. Z drugiej – świat kolorów. A w samym centrum? Wielkie zderzenie dwóch rzeczywistości i liczbowo-kolorowy misz-masz. Książka do czytania z dwóch stron – bo czemu by nie? Przecież małych czytelników trzeba czymś zaskakiwać, prawda?

zosia liczby i kolory

Królika Gustawa poznajemy w otoczeniu radosnych rymowanek o liczbach, zaś owieczkę Leonorę podczas wyprawy przez świat pełen kolorów. Teksty łatwo wpadają w ucho, liczby i kolory (które dziecko powinno umieć nazwać i wskazać) są wyraźnie zaznaczone, a elementy graficzne są nieskomplikowane i atrakcyjne dla oka.

licbzy i kolory nk

Dzięki tej publikacji dzieciaki mogą trenować spostrzegawczość i koncentrację, poszerzać znajomość liczb i kolorów, a także przyswajać nieskomplikowane, miłe dla ucha rymowanki. Jeżeli chcemy malucha bardziej zaangażować, możemy porozmawiać z nim o licznych przedmiotach widocznych na obrazkach i snuć własne historie i przygodach owcy i królika.

liczby i kolory nk

Początkowo nie byłam przekonana do stonowanej kolorystyki książki, ale Zosi bardzo się ona spodobała, więc warstwa graficzna wydaje się być doskonała dla dziecięcego oka. Całość wypada ciekawie i niegłupio, dlatego też zachęcać Was będę do zaopatrywania Waszych dzieciaków w ten tytuł.

Rok w Krainie Czarów

rok w krainie czarów

Muszę Wam się przyznać, że dla mnie była to jedna z najbardziej wyczekiwanych premier września. Jestem ogromną miłośniczką tej serii i chyba zaopatrywałabym się w poszczególne jej tomy, nawet gdybym nie była mamą. Tak bajeczne, kolorowe, cieszące oko i cudowne są te książki! A Zośka – ze swoimi “ojej!” i “a co to?” – wydaje się podzielać moje zdanie.

rok w krainie czarów

Podobnie jak pozostałe książki z tej serii, Rok w Krainie Czarów na każdej z rozkładówek prezentuje pewien fragment świata i to, jak zmienia się on z miesiąca na miesiąc. Za bajeczne ilustracje do tego tomu odpowiada Maciej Szymanowicz, a efekty jego pracy są totalnie zachwycające i zapierające dech. Ilustracje są śliczne, intensywnie kolorowe, pełne detali, a sam pomysł na stworzenie Krainy Czarów jest przebajeczny!

rok w krainie czarów

Spotkamy tutaj postacie znane z bajek – wilka, Czerwonego Kapturka, krasnoludki, Babę-Jagę czy smoki oraz mnóstwo innych dziwacznych i niezwykłych stworzeń, których przygody – choć nie są opatrzone tekstem – mogą dostarczyć dziecku niesamowitej rozrywki i skłonić je do opowiadania historii, wyszukiwania elementów, zadawania pytań i odpowiadania na nie. Rok w Krainie Czarów pozwala rozwijać umiejętność mowy, wyobraźnię, spostrzegawczość i kreatywność. To doskonała książka do wspólnego przeglądania z dzieckiem. A najlepsze jest to, że można do niej zaglądać codziennie, a i tak wciąż odkrywać się będzie w niej coś nowego.

Zosia z książką

Seria Rok w… wciąż trzyma poziom i mam wielką nadzieję, że wydawnictwo Nasza Księgarnia ma na nią jeszcze wiele pomysłów, bo wciąż i wciąż chciałabym żyć w tych przepełnionych barwami i detalami światach.

Przeczytaj pozostałe wpisy z serii Czytaj z Zosią.

Mam nadzieję, że przedstawione przez nas dziś książeczki znajdą Wasze uznanie. U nas sprawdziły się naprawdę dobrze, Zośka nie rozstaje się z nimi i wciąż zachęca mnie do tego, byśmy razem je przeglądały i omawiały. Dla mnie to najlepsze rekomendacja, kiedy dziecko nie rzuca czegoś w kąt, tylko wciąż się tym zachwyca.

Spodobał Ci się ten wpis? Polub Kreatywę na Facebooku:

, , , , , ,
Klaudyna Maciąg

Copywriter, marketingowiec, redaktor i korektor książek, właścicielka Agencji Kreatywnej Espelibro. Prywatnie mama energicznej trzylatki, właścicielka dzikiego psa, żona pewnego poety i wierna fanka Manchesteru United.

5 Comments

  1. Ooooo nowy Rok…. 🙂 też jesteśmy fanami. Póki co u nas i mlodsza i Galganek odkrywają Rok na wsi:)

  2. Śliczne ksiazki!!! Bardzo mi sie podoba atlas ptaków!

  3. Nie mam wątpliwości, że Zosia przejmie zamiłowanie do książek po mamie. W dodatku będzie bardzo krytyczną czytelniczką i nie zadowoli się byle jaką książką ❤️

  4. Myślę, że Mały atlas ptaków wkrótce zagości w naszej biblioteczce:)

  5. Słoneczko kochane, lubię ją tu oglądać 🙂 Wasza bibioteczka jest imponująca, co? Majka niestety średnio interesuje się książkami i wciąż najbardziej lubi te dla najmłodszych. Ale zamierzam popracować nad tym w najbliższym czasie 🙂 Ten atlas ptaków wygląda genialnie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *