Silver Trzecia księga snów
Wydawnictwo: Media RodzinaRok wydania: 2017 • Stron: 456

Pisanie o literaturze młodzieżowej, kiedy ma się trzy dychy na karku, nie jest może uznawane za specjalnie poważne, ale ja wciąż pielęgnuję nastolatkę w sobie i z radością sięgam co jakiś czas po ciekawe propozycje wydawnicze skierowane do młodszego czytelnika. Kerstin Gier, autorkę omawianej dziś książki, znam od kilku lat, dlatego postanowiłam sprawdzić, jak poradzi sobie z nowymi wyzwaniami. Trzecia księga snów to zwieńczenie młodzieżowej sagi, która w ciekawy sposób opowiada o niesamowicie intrygującej krainie snów. Krainie, w której z wielką chęcią sama bym się znalazła. I, wiecie, może i jestem za stara na taką literaturę, ale cieszę się, że dałam jej szansę, bo po ciekawym otwarciu i fatalnej kontynuacji, Trylogię Snów zamyka naprawdę przyjemna i absorbująca część trzecia.

Silber Kerstin Gier

Kiedy pierwszy raz zetknęłam się z Trylogią Snów byłam pod dużym wrażeniem wizji świata wykreowanej przez niemiecką pisarkę. Nie było to zresztą dużym zaskoczeniem – jej Trylogia Czasu (w skład której wchodzą: Czerwień Rubinu, Błękit SzafiruZieleń Szmaragdu) to jedna z najbardziej oryginalnych młodzieżowych serii, jakie czytałam.

Dużym zaskoczeniem był za to fakt, że kontynuacja Silver. Pierwszej księgi snów okazała się takim infantylnym gniotem. Miałam w związku z tym pewne obawy odnośnie do części trzeciej, ale okazuje się, że Silver. Trzecia księga snów to naprawdę dobra powieść. I podczas gdy Druga księga snów nie wniosła do tej serii niczego nowego, część trzecia nadrobiła to z nawiązką.

W ostatnim tomie przygód nastoletniej Liv i jej przyjaciół poznajemy odpowiedzi na pytania, kim jest słynny demon, jaka jest geneza wszystkich złych zdarzeń opisanych w poprzednich tomach oraz – nareszcie! – odkrywamy tożsamość Secrecy – tutejszego odpowiednika słynnej Gossip Girl.

Jedynym wciąż niewyjaśnionym zagadnieniem pozostaje kwestia wędrowania po krainie snów. Autorka poszła na łatwiznę i ustami swoich bohaterów mówi, iż sama nie umie w logiczny sposób wyjaśnić tego wątku. I choć z jednej strony jest to trochę słabe, to z drugiej wyobraźnia czytelnika zyskuje pole do popisu. A to przecież jest szalenie ważne w prozie młodzieżowej.

Czytając Trzecią księgę snów cieszyłam się, że główna bohaterka nieco dojrzała i historia ta przestała kojarzyć mi się wyłącznie z dziecinnymi bzdurami. To jednak przyniosło inny problem – zupełnie nie umiem określić docelowej grupy odbiorców tej książki. Bo o ile dotąd byłam przekonana, że nada się ona głównie dla dwunasto-, trzynastolatek, o tyle kiedy do historii wkracza tematyka seksualna, mam już co do tego wieku wątpliwości. Mówi się, że pierwsi czytelnicy Harry’ego Pottera dojrzewali wraz ze słynnym małym czarodziejem. Może podobnie powinniśmy traktować tę serię?

Just Dreaming Kerstin Gier

Trylogię Snów Kerstin Gier zapamiętam przede wszystkim jako serię książek dla młodych czytelniczek o dużej wyobraźni. Cudownie, że można wątki oniryczne przemycać już w powieściach młodzieżowych. Żałuję tylko, że niemiecka pisarka kreuje bohaterów, z którymi trudno byłoby się komukolwiek identyfikować. Mam wrażenie, że ich problemy są wydumane a portrety psychologiczne mało wiarygodne.

Czytałam wiele książek fantastycznych i przywykłam do tego, że niezależnie od tego, czy bohaterowie żyją w krainie czarów czy są potomkami elfów, w ich losach kryje się uniwersalny przekaz. Tutaj tego nie ma – nie doświadczamy mocy przyjaźni, nie odkrywamy, jak ważna jest miłość czy odwaga. Bez wątków onirycznych i parapsychologicznych zagadek powieść ta pozostałaby tylko zabawną opowiastką o nastolatkach, które martwią się o chłopaków, dobór odpowiednich szminek i ciuchów na imprezę. Krótko mówiąc – nie byłoby tu niczego specjalnego.

Dobrze więc, że te wątki fantastyczne są silnie zarysowane – przez to cała Trylogia Snów ma w sobie coś oryginalnego i kuszącego.

Na pewno gdybym była młodsza, znalazłabym w tej historii dla siebie coś więcej. Jednak i bez tego uważam, że to przykład naprawdę dobrej literatury młodzieżowej, a główny wątek na długo pozostanie jednym z moich ulubionych. Ma w sobie bowiem coś, co sprawia, że trudno pozbyć się go z głowy i przestać o nim śnić.

Moja ocena: 7/10
Książka przeczytana w ramach wyzwań: ‘Czytamy nowości’ oraz ‘Czytelnicze wyzwanie 2017’ (kategoria: Książka, której akcja dzieje się w Londynie).

, , , , , , ,
Klaudyna Maciąg

Copywriter, marketingowiec, redaktor i korektor książek, właścicielka Agencji Kreatywnej Espelibro. Prywatnie mama energicznej trzylatki, właścicielka dzikiego psa, żona pewnego poety i wierna fanka Manchesteru United.

15 Comments

  1. Zastanawiałam się, co kupić nastoletniej kuzynce na prezent – pomogłaś mi podjąć decycję. Dziękuję. 🙂

    1. Bardzo się cieszę. Oby jej się spodobała!

  2. Niezależnie od wieku świetnie jest wrócić czasem do książek o tematyce fantastycznej i rozbudzić swoją wyobraźnię. 🙂

    1. Oczywiście, że tak. Całkowicie popieram!

  3. Heh, znam te dylematy, że już trójka z przodu w dacie urodzenia a ja często zaglądam na półki "nowości młodzieżowe". A co mi tam. Lubię i już 😀

    Tej serii jednak nie czytałam, ale z tego co piszesz jest w moim guście 🙂

    1. W takim razie polecam przeczytanie. Mam nadzieję, że przypadnie Ci do gustu. A jeśli nie, to chociaż warto mieć tak pięknie wydane książki na półce.

  4. Planuję, planuję, ale tyle jest książek do czytania, że już brakuje mi czasu 😉

    1. Hah, skąd ja to znam? 🙂

  5. Kojarzę tę trylogię, mam nawet pierwszy tom na swojej półce, bo kiedyś go wygrałam w jakiś konkursie. Jednak na razie nie ciągnie mnie do tej lektury/serii. Ale może kiedyś się skuszę. Czas pokaże.

    1. Mam nadzieję, że kiedyś ta cudowna okładka skusi Cię na tyle, że zajrzysz do środka 🙂

  6. Już sama nie wiem, czy mam czytać, czy nie czytać. Opinie są tak różne…

    1. Zawsze warto sprawdzić na sobie 🙂

  7. Czekam na 3 część, pewnie pod koniec miesiąca ją sobie zamówię. Jestem jej ciekawa, zwłaszcza, ze 2 część mnie nie zachwyciła. Mam nadzieję, że teraz będzie lepiej, a jak nie – no cóż, przynajmniej ładnie książki będą wyglądały na półce 🙂

  8. Za literaturą adresowaną do dzieci i młodzieży przepadam i uciekam w nią zawsze, kiedy zaczyna mnie dręczyć rzeczywistość. W krainach wyobraźni znajduję eskapistyczne upodobanie i traktuję ja jako panaceum na zgrzebną niekiedy rzeczywistość 🙂 Bywało, że właśnie literatura dziecięca i młodzieżowa przywracała mi nadzieję, stając się doborowym towarzyszem ciężkich chwil, a jej walorem była właśnie ponadczasowość.

    Przedstawionej przez Ciebie serii nie znam, lecz naturalnie wezmę pod rozwagę, Klaudyno, choć nie do końca przekonuje mnie ucieczka autorki w przyznanie się do własnej bezradności… Podążanie za dorastającą bohaterką zawsze jest dla mnie interesujące, pozwala śledzić metamorfozy postaci i jednocześnie przymierzyć ją do siebie, nieco rozszerzając spektrum obserwacji, ale masz słuszność co do tego, czy wszyscy odbiorcy nadążą za dojrzewającą protagonistką.

    Niezależnie od wszystkiego, dziękuję najserdeczniej za podzielenie się wrażeniami <3

  9. Korepetytora z języka niemieckiego wybrałem na stronie https://buki.org.pl/korepetycje/jezyk-niemiecki/
    Można wybrać dowolny przedmiot i dzielnicę miasta. Po wysłaniu wiadomości, korepetytor skontaktował się ze mną tego samego dnia! Zaczęliśmy współpracować i jak na razie jestem zadowolony.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *