Stasi i dziecko, David Young
Wydawnictwo: MarginesyRok wydania: 2016 • Stron: 368

Miałam 19 lat, kiedy w miejscowym kinie studyjnym obejrzałam Życie na podsłuchu i po raz pierwszy – porażona i przerażona – zetknęłam się z działaniami Stasi – naczelnego organu bezpieczeństwa NRD. Od tamtej pory wracałam do tej historii wiele razy i zawsze pozostawałam pod tym samym, przeogromnym wrażeniem. Kiedy więc usłyszałam, że pojawi się w Polsce Stasi Child Davida Younga, powieść osadzona w podobnych realiach, nerwowo i z przejęciem wyczekiwałam premiery.

Thriller z porucznik Karin Müller nie zachwycił mnie aż tak bardzo, jak wspomniany film, ale to i tak kawał naprawdę dobrej literatury.

Recenzja powieści Stasi i dziecko

Trochę żałuję, że tytułu książki nie przełożono dosłownie na Dziecko Stasi, ponieważ miałoby to większy związek z fabułą, ale doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że część przypadkowych klientów księgarni nie potraktowałaby poważnie książki o dziecku jakiejś pani Stasi – wiecie, o co mi chodzi. Obecny tytuł trochę przekłamuje rzeczywistość, ponieważ słowa “dziecko” używa się tu w innym kontekście, ale to akurat jest drobnostka, którą nie powinniśmy się przejmować.

Najważniejsze jest przecież wnętrze, czyż nie?

Stasi i dziecko to opowiedziana na dwóch płaszczyznach historia pewnego morderstwa. Z jednej strony obserwujemy działania milicji mające doprowadzić do odkrycia tożsamości ofiary, z drugiej – poznajemy przeszłość widzianą oczami młodej dziewczyny, mającej jakiś związek ze sprawą. Przeszłość przeplata się tutaj z teraźniejszością, po to by ostatecznie zazębić się w przerażającą całość.

Stasi i dziecko, David Young

Debiut Younga trzyma w napięciu i doskonale wpisuje się w charakterystykę kryminału czy thrillera, ale na tle innych powieści tego typu wyróżnia się absolutnie niepodrabialnym klimatem. Duży wpływ na to ma osadzenie akcji w NRD lat siedemdziesiątych i wierne oddanie realiów, ale przede wszystkim decyduje o tym doskonałe odzwierciedlenie panującej wówczas paranoi. To, że bohaterowie nie mogą nikomu ufać, nieustannie oglądają się za siebie, podejrzewają wszystkich o wszystko – udziela się także czytelnikowi. Atmosfera niepewności i paranoi oplata swoimi niewidzialnymi mackami, przydusza i nie pozwala oderwać się od lektury.

Najmocniejszą stroną powieści Younga jest wierność przedstawianym realiom – to, że z najdrobniejszymi szczegółami możemy dostrzec, jak żyło się w NRD. Widać to nie tylko w opisach wnętrz, strojów czy ulic, ale także w sposobie myślenia postaci, w ich rozmowach. Powieść przesiąknięta jest tym specyficznym klimatem i to szalenie do niej przyciąga.

Drugim bardzo mocnym punktem Stasi i dziecko są doskonale nakreślone portrety psychologiczne postaci. Bohaterowie Younga są intrygujący, różnorodni, ciekawie przedstawieni. Przodują tutaj główne bohaterki – Karin i Irma, ale również portrety męskich bohaterów zostały zarysowane wyraziście i interesująco.

Fabuła, choć ogólnie trzyma w napięciu, miewa przestoje. Nie będzie to więc książka dobra dla miłośników wartkiej akcji, która pędzi na łeb na szyję i nie daje ani chwili na odpoczynek. Czytelnik ma tutaj czas na refleksję, na zamyślenie, na uporanie się z towarzyszącymi lekturze emocjami. W fabule kryją się jednak również słabe punkty powieści Younga. Nigdy nie wierzę w zbyt wiele zbiegów okoliczności i nie podobały mi się niektóre zaproponowane przez autora rozwiązania. Myślę, że przy takim ciekawym pomyśle i naprawdę fantastycznie zarysowanych realiach, można to było zrobić lepiej, logiczniej. To przecież miała być wstrząsająca życiowa historia, a nie jakiś przerysowany cyrk na kółkach.

Widać w Youngu i w tym stworzonym przez niego świecie porucznik Karin Müller wielki potencjał. Zakończył on swoją powieść naprawdę zabójczą puentą i wie, jak oddziaływać na emocje czytelnika. Mam więc nadzieję, że to początek cyklu, który przyniesie nam jeszcze wiele elektryzujących, mocnych i chwytających za gardło historii prosto z ponurych, podzielonych murem Niemiec.

Moja ocena: 8/10

, , , , , ,
Klaudyna Maciąg

Copywriter, marketingowiec, redaktor i korektor książek, właścicielka Agencji Kreatywnej Espelibro. Prywatnie mama energicznej trzylatki, właścicielka dzikiego psa, żona pewnego poety i wierna fanka Manchesteru United.

5 Comments

  1. Z przyjemnością sięgnę po tę książkę 🙂

  2. Z wielką chęcią sięgnę po tę książkę, ponieważ jestem bardzo ciekawa jak ukazano rzeczywistość w NRD.

    1. Mam nadzieję, że Ci się spodoba 🙂

  3. brr, aż mną wzdrygnęło, ale chętnie sięgnę po tę książkę aby zobaczyć jak autor przedstawił rzeczywistość NRD

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *