Zabiorę Was dziś do świata barw. Od nadmiaru wrażeń można tutaj dostać Zespołu Wściekłego Oka, ale gwarantuję Wam – będzie to nie tylko przyjemne i zabawne, ale też fajne i pouczające. Przed Wami najbardziej kolorowa i niebanalna gra słowna na rynku, Kaleidos Junior!

Podstawowe info:

  • Liczba graczy: 2-12
  • Długość partii: – 15-20 minut
  • Wydawca: Rebel

W środku znajdują się…

  • 16 tablic obrazkowych
  • 1 klepsydra
  • 80 żetonowych znaczników
  • 1 koło
  • wielojęzyczna instrukcja

A robi się to tak…

Każdy gracz (lub każda grupa, jeśli decydujemy się na rozgrywkę zespołową) otrzymuje zestaw kolorowych tablic z obrazkami ponumerowanymi od 1 do 8 oraz komplet żetonów. Kiedy rozgrywka się rozpoczyna, wszyscy mają przed sobą identyczne obrazki. Jeden z graczy losuje poprzez zakręcenie kołem – w zależności od trybu gry – kategorię bądź literę. Dostępne kategorie, to m.in. coś miękkiego, coś płynnego, coś delikatnego, coś hałaśliwego itd. Reszta rozgrywki zależy już od tego, na jaki tryb gry się zdecydujemy:

  • Gra według kategorii – po wylosowaniu kategorii jeden z graczy obraca klepsydrę. Dopóki piasek w jej wnętrzu się nie przesypie, wszyscy zawodnicy przeszukują ilustrację w poszukiwaniu obiektów pasujących do danego hasła. Na znalezionych obiektach kładą żetony. Po zakończeniu czasu gracze przedstawiają swoje znaleziska i jeśli wszystkie zostaną zaakceptowane przez pozostałych graczy, to użyte prawidłowo znaczniki zostają usunięte z gry. W następnych rundach gracze korzystają z innych ilustracji, a wygrywa ten z nich, który jako pierwszy pozbędzie się swoich żetonów.
  • Gra według liter – rozgrywka przebiega analogicznie, tyle że zawodnicy losują nie kategorie, a litery, od których zaczynać się mają nazwy obiektów wyszukiwanych na planszach.
  • Gra z ołówkiem i papierem – ta rozgrywka trwa przez pięć rund i również opiera się na wyszukiwaniu obiektów według liter, ale tym razem zamiast żetonów używane będą papier i ołówek. Podczas dwóch obrotów klepsydry zawodnicy muszą znaleźć jak najwięcej obiektów rozpoczynających się na daną literę i zapisać je na kartce. Po zakończeniu czasu zawodnicy odczytują swoje słowa i za każde dostają punkty. 1 – jeśli ten sam przedmiot odnalazł któryś z pozostałych graczy. 3 – jeśli jako jedyny wskazał dany obiekt. Po pięciu rundach wygrywa ta z osób, która zdobędzie najwięcej puntków.




Jeżeli uczymy się języków obcych, to myślę, że jako nowy wariant gry można wprowadzić wyszukiwanie obiektów w danym języku. Będzie to świetne ćwiczenie słownictwa.

Komu? Komu?

Gra doskonale sprawdzi się wszędzie tam, gdzie są dzieci – w szkołach, świetlicach, domach kultury i placówkach oświatowych wszelkiego rodzaju; podczas rodzinnych wieczorów, imprez i pikników. Doskonale bawią się przy niej i maluchy, i dorośli, a rozgrywkę można modyfikować na różne sposoby, żeby ewentualnie ułatwić nieco zadanie młodszym dzieciom.

Ale – uwaga! – również w wyłącznie dorosłym towarzystwie gra świetnie się sprawdzi, dostarczając przy okazji mnóstwa śmiechu i emocji.

A na koniec…

Kaleidos Junior to przeurocza, niesamowicie wciągająca gra, która wywołuje dużo śmiechu (te wszystkie dyskusje w stylu: “Dlaczego uważasz, że ten misiek jest miękki?”, “Jaki niby hałas może robić ryba?” itd.), bawi i uczy. Nie tylko pozwala poszerzać słownictwo, ale też pobudza wyobraźnię, rozwija koncentrację i spostrzegawczość i ma w sobie element pozytywnej rywalizacji. Wszyscy gracze mają równe szanse wobec tych samych tablic, nie ma tu żadnej losowości, rozgrywka nie jest skomplikowana i można do niej włączyć aż 12 osób.

W zalewie nudnych gier słownych Kaleidos Junior pozytywnie się wyróżnia – jest nieszablonowa, piękna wizualnie, solidnie wykonana i po prostu superfajna. To jedna z najlepszych propozycji na rynku – polecam z całego serca. Nie tylko na zbliżający się Dzień Dziecka. Taki prezent warto sobie lub komuś sprawić nawet bez okazji.

Ocena końcowa:

  • Dynamika: 1/5
  • Złożoność: 3/5
  • Ciekawość: 5/5

Grę Kaleidos Junior można kupić na stronie rebel.pl, polecam!

* * *
Mam nadzieję, że jeśli jeszcze nie słyszeliście o Kaleidos Junior, to teraz zapragniecie mieć tę grę u siebie. To jedna z najlepszych planszówek w naszych zbiorach, do której sięgam często, zawsze z wielką przyjemnością.

Gra bierze udział w wyzwaniu: ‘Dziecinnie’.

Przeczytaj również:

, , , , , , ,
Klaudyna Maciąg

Copywriter, marketingowiec, redaktor i korektor książek, właścicielka Agencji Kreatywnej Espelibro. Prywatnie mama energicznej trzylatki, właścicielka dzikiego psa, żona pewnego poety i wierna fanka Manchesteru United.

13 Comments

  1. kupię córce kuzynki na urodziny! boskie! sama bym zagrała

    1. My, staruchy, z wielką radością w tę grę gramy, więc pewnie i Tobie przypadłaby do gustu 🙂

  2. Mam taką pannice której by się spodobała gra ;D Zastanowie się 🙂

    1. Koniecznie. Naprawdę gorąco polecam 🙂

  3. Nam również gra bardzo przypadła do gustu 🙂

    1. Ha, wcale mnie to nie dziwi 🙂

  4. Przepiękne grafiki w tej grze 🙂 Czekam aż moja Gośka będzie wystarczająco duża, by z nią grać w takie gry planszowe 🙂

    1. Ja też czekam aż moja mała podrośnie, bo póki co możemy grać tylko we dwoje 😉

  5. Wydaje się bardzo ciekawa 🙂

  6. Grałabym, przesympatycznie wygląda. 🙂

  7. Ładne toto! Ale chyba nie mam z kim grać 🙁 No chyba, że się wproszę do Was 😛

  8. Jak ja uwielbiam takie gry, idealny pomysł an prezent dla mojego chrześniaka 🙂

  9. Ale to fajne! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *