pamiętnik christophera
Wydawnictwo: Prószyński i S-kaRok wydania: 2015 • Stron: 360

Pamiętnik Christophera. Tajemnica Foxworth Hall

Nastoletnia Kristin odkrywa w rujnach okolicznej posiadłości ukryty w kasetce pamiętnik. Pamiętnik należący do jej przodka – Christophera Dollangangera, jednego z chłopców uwięzionych w latach pięćdziesiątych na poddaszu rezydencji Foxworth Hall. Chłonąc wspomnienia cierpiącego chłopca, Kistin coraz bardziej odrywa się od rzeczywistości i zaczyna żyć życiem Kwiatów na poddaszu. Do czego ją to zaprowadzi…? Cóż, sami musicie się tego dowiedzieć.

Chociaż może lepiej nie?

Co poszło nie tak?

  • Ta książka to typowy odgrzewany kotlet. Jak te wszystkie nowe opowiastki osadzone w rzeczywistości Jane Austen, stworzone przede wszystkim w celach zarobkowych i nie dorównujące w żaden sposób pierwowzorowi. Na książkę tę w przeważającej mierze składa się treść tytułowego pamiętnika. Jeżeli zatem ktoś czytał Kwiaty na poddaszu (a pewnie tak będzie w większości przypadków), to solidnie się tutaj wynudzi. Bo te przerywniki z życia Kristin, że niby zawładniętej duchem swoich przodków, są tak naiwne, żenujące i idiotyczne, że trudno znaleźć w Tajemnicy Foxworth Hall cokolwiek interesującego lub wartościowego.

Zbiór zalet

  • Jednym maleńkim punkcikiem zaczepienia jest powiązanie genetyczne Kristin z bohaterami cyklu o Dollangangerach. Jest w tym jakaś tajemnica, która nie została jeszcze odkryta i pewnie ujawni się w kolejnych tomach tej opowieści.

Podsumowując

Niełatwo jest mi silić się na dłuższe wywody, kiedy wiem, że przedstawiam książkę, która jest jedną wielką wadą i tak naprawdę trudno znaleźć sens jej istnienia. Virginia C. Andrews już mnie zawodziła, ale nigdy aż tak bardzo. To po prostu kolejna powieść, która nie powinna była powstać.

Moja ocena: 1,5/10
Książka przeczytana w ramach wyzwań: ‘Grunt to okładka’ oraz ‘Pod hasłem’.

Przeczytaj również:

, , , , , ,
Klaudyna Maciąg

Copywriter, marketingowiec, redaktor i korektor książek, właścicielka Agencji Kreatywnej Espelibro. Prywatnie mama energicznej trzylatki, właścicielka dzikiego psa, żona pewnego poety i wierna fanka Manchesteru United.

3 Comments

  1. Cała saga o Dollangangerach czeka na półce – wszyscy dookoła już ją przeczytali, a ja zakupiłam wszystkie dawno temu i tak czekają, i czekają… Cholernie szkoda, że ta powieść w zasadzie nie wnosi niczego do całej historii.

    1. Również żałuję. Liczyłam na coś interesującego, a dostałam wielkie nic.

  2. czytałam jedną książkę z tej serii i mi się podobała 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *