Wydawnictwo: Philip Wilson • Rok wydania: 2008 • Stron: 164

Tygrys się budzi

Opowieść o chłopcu i tygrysie. O chłopcu i dziewczynce. O chłopcu i kuferku pełnym wspomnień, których nie chce się pamiętać oraz imion, których nie chce się wypowiadać. Życiowa historia otoczona aurą baśniowości. Dla dzieci i dla dorosłych.

Co poszło nie tak?

  • Wydanie nie zachwyca – książka jest pełna błędów w druku i literówek
  • Momentami książka nuży, aż czytelnik zaczyna się zastanawiać, do czego zmierza cała ta historia.

Zońka chłonie książki 😉

Zbiór zalet

  • Ciekawe jest to, że powieść nie kończy się wspaniałym happyendem, kilogramem lukru i toną cukru – jest ona słodko-gorzka, brutalnie prawdziwa i niezwykle przejmująca.
  • Bohaterowie Tygrysa… są intrygujący, barwni i naprawdę ciekawi. Moją ulubienicą została rezolutna Sistine, jedna z najbardziej niezwykłych dziecięcych postaci w historii literatury.
  • Autorka wspaniale odmalowuje portrety psychologiczne postaci, skupia się na ich wewnętrznych rozterkach i odczuciach.
  • Nietrudno jest się wczuć w skórę bohaterów – mimo że ci główni są zaledwie dziećmi.
  • Historia chłopca i tygrysa porusza wiele problemów i posiada kilka morałów. Jej przekaz jest mocny, zmuszający do refleksji i działający na wyobraźnię.

Podsumowując

Tygrys się budzi jest książką dobrą i poruszającą, jednak przyznać należy, że nie jest raczej skierowana do najmłodszych dzieci. Potrzeba pewnego wieku i bagażu doświadczeń, by zmierzyć się z taką tematyką, takimi bohaterami i takimi zdarzeniami.

PS. Polecam także powieść Dzielny Despero tej samej autorki.

Moja ocena: 7/10

Książka przeczytana w ramach wyzwań: ‘Pod hasłem’, ‘Grunt to okładka’ oraz ‘bibliotecznego’.

, , , , , , ,
Klaudyna Maciąg

Copywriter, marketingowiec, redaktor i korektor książek, właścicielka Agencji Kreatywnej Espelibro. Prywatnie mama energicznej trzylatki, właścicielka dzikiego psa, żona pewnego poety i wierna fanka Manchesteru United.

10 Comments

  1. czasem da się przymknąć oko na błędy, jeśli książka jest dobra.

    1. Dokładnie tak 🙂
      Chociaż w książkach dla dzieci poprawność jest szczególnie ważna. One m.in, stąd uczą się poprawnej pisowni.

  2. Myślałem, że dużo więcej stron ma ta książka 🙂 A tu takie zaskoczenie… Pozdrawiam 🙂

  3. Mnie zawsze strasznie irytuje, jak w książkach jest wiele literówek. Ale mimo wszystko książka zapowiada się ciekawie :))

  4. O, to coś dla mnie, bo oprócz fantastyki lubię też takie historie i dramaty 😉

    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

  5. Nie do końca moje klimaty, ale może dam jej kiedyś szansę 🙂

  6. Szkoda, że książka jest pełna błędów w druku i literówek i na dodatek momentami nuży. Jak dla mnie to zbyt duże mankamenty, więc jednak nie skuszę się na powyższą pozycję.

  7. Jakieś drobne literówki mogą się zdarzać w książkach obyczajowych czy fantastyce,ale w książkach dla dzieci poprawność jest bardzo ważna.To stąd dziecko się między innymi uczy… ,ale jeśli jest dobra to można ten spory minus darować 😉

  8. Nie lubię literówek i błędów, ponieważ bardzo mnie rozpraszają. Jeśli książka jest naprawdę dobra jestem w stanie nie zwracać na to większej uwagi, jednak one nie znikną, a w książkach dla dzieci takie błędy są niedopuszczalne!

  9. Raczej po nią nie sięgnę, tym bardziej, że jest ogrom literówek czy błędów, to naprawdę dekoncentruje przy czytaniu.
    Świetna recenzja, jak zawsze 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *