W śnieżną noc. Świąteczne opowiadania o miłości, Lauren Myracle, Maureen Johnson, John Green

W śnieżną noc. Świąteczne opowiadania o miłości, Lauren Myracle, Maureen Johnson, John Green

Oryginał: Let It Snow: Three Holiday Romances
Wydawnictwo: Bukowy Las
Rok wydania: 2014
Stron: 312
Gatunek: opowiadania, dla młodzieży

Wstyd się przyznać, ale choć trio Myracle-Johnson-Green zyskało dość dużą popularność w świecie literatury młodzieżowej, tylko o jednym z tych nazwisk mogę powiedzieć, że miałam okazję poznać je bliżej. Chodzi o Lauren Myracle, której opowiadanie ze zbioru Bale Maturalne z piekła zwróciło swego czasu moją uwagę. Oczywiście, wiem kim jest John Green i wiem, że jego książki odniosły niebywały sukces, ale zanim będę mogła sobie pozwolić na zdobycie ich, najpewniej odejdą już one w zapomnienie. Maureen Johnson to z kolei dla mnie postać-zagadka, ale i jej twórczości będę musiała przyjrzeć się bliżej, ponieważ to właśnie przedstawiona przez nią wizja świątecznej opowieści o miłości urzekła mnie najbardziej z całego zbioru.

Na publikację W śnieżną noc składają się trzy historie, które zostają ze sobą niezwykle zręcznie powiązane. Każda z nich przedstawia inną parę i skupia się na różnych miejscach w miasteczku Gracetown, ale koniec końców okazuje się, że w pewną niezwykłą bożonarodzeniową noc potrafią spleść się ze sobą zupełnie odmiennie poprowadzone ścieżki. To naprawdę zaskakuje i dodaje szczyptę magii do całej tej urokliwej świątecznej opowieści. A jeśli oglądaliście film Love Actually, z pewnością jesteście sobie to w stanie wyobrazić.

Opowiadania Myracle, Johnson i Greena utrzymane są w podobnej stylistyce – napisane są lekko i dość prosto, przez co nie stanowią szczególnie trudnego wyzwania czytelniczego. I nie jest to bynajmniej wadą zbioru W śnieżną noc – pamiętać bowiem należy, że ma to być relaksacyjna propozycja na świąteczny czas, a nie męczące i duszące tomiszcze dla wymagających. W prostocie tkwi urok tej książki i jestem pewna, że dla wielu z Was jej lektura będzie wspaniałą, niezapomnianą przygodą.

Choć nastał dopiero koniec listopada, dzięki opowiastkom Lauren Myracle, Maureen Johnson i Johna Greena mogłam poczuć bożonarodzeniowego ducha i przez kilka godzin chłonąć atmosferę świąt. Nawet teraz, kiedy książka leży już na półce, wciąż czuję wokół siebie tę niezwykłą aurę, jaką potrafią pozostawić po sobie tylko najbardziej klimatyczne i wyjątkowe opowieści. W śnieżną noc jest właśnie takim słodkim, urzekającym rozgrzewaczem, który zalewa czytelnika ciepłem i roztacza wokół niego niepowtarzalne aromaty. Warto na chwilę wyłączyć myślenie i dać się pochłonąć tej wspaniałej atmosferze…

Moja ocena: 8/10
Książka przeczytana w ramach wyzwań: ‘Pod hasłem’, ‘Grunt to okładka’, ‘Czytam literaturę amerykańską’ oraz ‘Książkowe podróże’.

14 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *