Dwie kochanki, Marek Harny

Wydawnictwo: Prószyński Media
Rok wydania: 2014
Stron: 632

Marka Harnego znałam dotąd z powieści kryminalnych wysokiej klasy – Pismaka oraz W imię zasad, dlatego też taka powieść społeczno-obyczajowa z nutą historyczną była dla mnie sporym zaskoczeniem, tym bardziej, że zatytułowana została dość niefortunnie. Z pewnością wiele osób oczekiwać będzie od niej przede wszystkim wątków romansowych, które – choć w Dwóch kochankach są wyraźnie zaznaczone – nie ujawniają się tutaj na pierwszym planie. Nowe dzieło Harnego to przede wszystkim proza poważna, wymagająca, niełatwa w odbiorze i mocno emocjonująca, tematycznie opierająca się na dwudziestowiecznej, trudnej historii Polski.

Dwie kochanki nie są lekturą łatwą – autor nie waha się zaburzać chronologii zdarzeń i przeplatać ze sobą losów wielu bohaterów. Mnóstwa skupienia i uwagi wymaga samo wdrożenie się w tę historię, odnalezienie w labiryncie wątków i logiczne połączenie wszystkich splątanych ze sobą nici. Jednak nie tylko konstrukcyjnie Dwie kochanki okazują się sporym wyzwaniem dla czytelnika, ale również tematycznie – bo jest tu i miłość, i seks, poszukiwanie własnej tożsamości i rozgrzebywanie rodzinnych sekretów, ale przede wszystkim przedstawienie czasu powojennych kryzysów politycznych i trudnych relacji polsko-żydowskich…

Marek Harny w interesujący sposób odmalowuje nie tylko realia polski drugiej połowy dwudziestego wieku, ale także rzeczywistość świata artystycznego – główny bohater jest pisarzem, a w jego otoczeniu funkcjonują kolorowe ptaki, artystki, kobiety z charakterem, niebanalne osobowości. Sam też należy do postaci ciekawie sportretowanych, złożonych i intrygujących. Tak jak intrygujące są jego polsko-francuskie losy.

Cenię sobie Marka Harnego za to, że potrafi przyciągnąć czytelnika nie tylko doskonałymi kryminałami, ale znakomicie odnajduje się również w prozie bardziej wymagającej. Dwie kochanki momentami okazują się chaotyczne, ale nigdy niespójne czy nielogiczne. Powieść jest trudna w odbiorze i nie dotrze do każdego, ale ten, kto się z nią zmierzy, powinien docenić rozmach i dosadność, z jakimi pisarz opowiada najtrudniejsze historie. Historie, które zapadają w pamięć i absolutnie wybijają się na tle innych sobie podobnych.

Dlatego warto, naprawdę warto po tę powieść sięgnąć…

Moja ocena: 8/10
Książka przeczytana w ramach wyzwań: ‘Pod hasłem’, ‘Polacy nie gęsi’ oraz ‘Książkowe podróże’.

, , , , , , ,
Klaudyna Maciąg

Copywriter, marketingowiec, redaktor i korektor książek, właścicielka Agencji Kreatywnej Espelibro. Prywatnie mama energicznej trzylatki, właścicielka dzikiego psa, żona pewnego poety i wierna fanka Manchesteru United.

16 Comments

  1. Zapewne przeczytam, bo brzmi interesująco, ale w późniejszym terminie, bo ostatnio mam chęć na jakąś lżejszą lekturę 🙂

    1. Oj, z pewnością nie jest to lektura na dobry czas. Polecam znaleźć dla niej dłuższą chwilę 🙂

    2. Czytaj moja panno książki Lingas Łoniewskiej. One będą w sam raz dla was blogerów.

    3. Próbowałam – raz nie wyszło. Przy drugim razie – TUTAJ recenzja – zostałam niezrozumiana przez jej zwolenników. Nie wszystko jest, jak widać, dla każdego 😉

  2. Ciekawe- jakoś w innych recenzjach bloggerów pisze, że to seksistowska książka o wojnie a ty tu opowiadasz coś zupełnie innego. Wy czytacie w ogóle te książki od wydawnictw?

    1. To już problem tych blogerów, nie mój.

      Nie czytam cudzych recenzji przed opublikowaniem własnej, więc z ciekawości przejrzałam przed chwilą kilka innych i na razie widzę, że:
      – ktoś nie napisze dużo o książce, bo wydawnictwo nie zamieściło opisu na swojej stronie (??), więc 'recenzja' jest długa na kilka zdań i nie ma ani słowa o rzeczywistej fabule;
      – ktoś pisze, że to romansidło przesycone seksem [to chyba zasugerowanie się tytułem];
      – ktoś jeszcze inny uważa, że to lekkie czytadło bez głębi i emocji.
      Faktycznie, niewykluczone, że ludzie wzięli książkę do recenzji i w ogóle się z nią nie zapoznali, ale – tak jak pisałam na początku – to ich problem, nie mój.

      Jeżeli chcesz przeczytać porządną recenzję 'Dwóch kochanek', trafiłam na aż jedną: TUTAJ, u Jarka Czechowicza. Co ciekawe, trafiłam też na jeden tekst nieudolnie próbujący streścić to, co Jarek napisał u siebie, ale tu już obejdziemy się bez linkowania 😉

    2. A po co tak się tłumaczysz, twoja recka też jest nieudolna 😀 Nie czytacie książki i każdy z was pisze o niej co innego.

    3. No i niech będzie nieudolna – przynajmniej szczera i napisana na podstawie przeczytanej książki, a nie cudzych recenzji i zapowiedzi wydawcy 😉

    4. Najbardziej szczera i przekonująca jest jak dla mnie recenzja blogera Pisany Inaczej, reszta to popłuczyny.

    5. Z ciekawości poszukałam tej 'recenzji'. Cóż, o gustach anonimowych komentatorów dyskutować nie będę, a i oceniać cudzych wpisów nie ma po co. To mi daje wystarczający obraz sytuacji, z kim w ogóle wchodzę tutaj w dialog 😉

  3. Będę szukać "Dwóch kochanek". Kryminałów Harnego nie znam, natomiast czytałam kiedyś "Samotność wilków" tego autora. Opowiadała o przeprowadzce z miasta na bieszczadzką wieś, o zwyczajach wilków, o nienawiści pomiędzy Polakami a Ukraińcami, o miłości… Ciekawie napisana, rzetelna książka, poruszająca dosyć trudne tematy, więc przy okazji polecam 🙂

    1. A u kolejna osoba dopatrzyła się w tej książce nie seksistowskiej wojny i nie tego co ty, ale buhaha wilków 😀 😀

    2. Czytaj ze zrozumieniem, chodzi o zupełnie inną książkę 😉

  4. Przyznam się, że zaczęłam się bać tej książki, a czeka już na czytniku na przeczytanie. Chyba muszę się do niej odpowiednio nastawić, zanim po nią sięgnę, bo z doświadczenia wiem, że tego typu powieści rzadko przypadają mi do gustu.

    1. I masz rację że się boisz bo to książka o seksistowskiej wojnie, seksie i o wilkach jednocześnie buchacha 😀 Tak twierdzą "recęzenci" 😀 Miłego czytania 😀

    2. Już byś się anonimie nie ośmieszał, skoro masz problem z czytaniem ze zrozumieniem 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *