źródło I, źródło II
Cudownie jest spędzić czasem czas z wytwornymi panami i urokliwymi paniami. Gregory Peck, Humphrey Bogart, William Holden i ona – Audrey Hepburn. Od lat kolekcjonuję gadżety z nią związane, od lat jestem ogromną miłośniczką jej naturalności, piękna i uroku. Jako jedyna jest w stanie przekonać mnie do kina dawnych lat…

Niezwykle ucieszyłam się, kiedy w ostatnim Przeglądzie Filmowym mogłam czerwonym wykrzyknikiem oznaczyć dwa ważne dla mnie filmy, które w święta zaserwowała nam stacja TVN7 – Rzymskie wakacje oraz Sabrinę:


Współczesne komedie romantyczne nigdy nie przyćmią uroku tych dawnych, niepowtarzalnych produkcji. Teraz już takich filmów się nie robi…

Dlatego koniecznie nadrabiajcie, jeśli jeszcze nie znacie twórczości Audrey Hepburn – oprócz dwóch wyżej wymienionych, zachęcam również do poznania Śniadania u Tiffany’ego, Miłości po południu, Szarady i wielu, wielu innych. Nawet jeśli Audrey nie była aktorką wybitną, to niezwykłą osobowością i niesamowitym powabem potrafiła przyćmić wszelkie swoje niedoskonałości…

, ,
Klaudyna Maciąg

Copywriter, marketingowiec, redaktor i korektor książek, właścicielka Agencji Kreatywnej Espelibro. Prywatnie mama energicznej trzylatki, właścicielka dzikiego psa, żona pewnego poety i wierna fanka Manchesteru United.

12 Comments

  1. Także i u mnie pojawił się uśmiech na twarzy, gdy zobaczyłam świąteczną ramówkę. A tuż przed świętami udało mi się upolować Śniadanie u Tiffany'ego z serii Ikony kina za… niecałe 2 złote. Jeszcze w najbliższym czasie na TVN7 pojawią się inne starsze produkcje. A jeśli lubisz Audrey, polecam jej biografię, Oczarowanie.

    1. Znam 'Oczarowanie', uwielbiam! Myślę nawet, że jedna z lepszych recenzji, jaką napisałam na tym blogu, to właśnie ta dotycząca 'Oczarowania' 🙂

  2. Ja od siebie bardzo gorąco polecam "Dwoje na drodze" i "Jak ukraść milion dolarów" – moje ulubione, a obejrzałam prawie wszystko z Audrey 🙂

    1. Kocham 'Dwoje na drodze'! 'Jak ukraść' jeszcze nie miałam okazji widzieć, ale nadrobię na pewno 🙂

  3. Tak, tak – "Dwoje na drodze" to chyba mój ulubiony film z Audrey. No i jeszcze Zabawna buzia. Polecam gorąco. A niestety Sabrina jak zawsze dla mnie wypada słabo…

    1. Ja 'Sabrinę' oceniam niżej niż większość filmów Audrey, ale nie zmienia to faktu, że miło ogląda się ją na ekranie, nawet w tak naiwnej historyjce 🙂

  4. Uwielbiam "Śniadanie u Tiffany'ego". Polecam również "Jak ukraść milion dolarów", "Doczekać zmroku", "Kiedy Paryż wrze" i niezapomniane "Rzymskie wakacje".

  5. Znamy, znamy i kochamy. Ja również w te święta załapałam się na Sabrinę 🙂

  6. Skleroza, skleroza, skleroza ! Miałam obejrzeć i zupełnie wyleciało mi z głowy.
    Trudno, nadrobię innym razem:)

  7. Rzeczywiście współczesne komedie to nie to samo. Muszę kiedyś obejrzeć 🙂

  8. Miałam wrażenie, że czytam swoje własne słowa 🙂

  9. A widziałaś "Doczekać zmroku"? 🙂 Mój ulubiony film z Audrey…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *