Czytaj z Zosią

Razem z Zosią mamy dla Was kolejną porcję czytelniczych inspiracji, tym razem w całości opierających się na książkach i książeczkach wydawnictwa Skrzat. Zapraszamy dużych i małych, każdy znajdzie dziś coś dla siebie.

Książeczki Mariusza Niemyckiego

Trzy książeczki sztywnostronicowe, opowiadające o świecie wokół nas:

Wszystkie trzy tytuły wchodzą w skład serii Bajki dla malucha. Wiersze współczesne, która przeznaczona jest dla najmłodszych dzieci (te konkretne tytuły mają oznaczenie 1-3, inne 2-5).

Pierwszym, co zwraca uwagę, jest bardzo dobra jakość wydania. Strony są grube i sztywne, druk intensywnie kolorowy. Nie ma szans, by dziecko łatwo je zniszczyło. Nie ma też szans, by łatwo je przegapiło.


Wewnątrz znajdziemy morze ładnych i radosnych ilustracji (odpowiada za nie Marta Ostrowska), sympatycznych bohaterów i ciekawe miejsca oraz wpadające w ucho wierszyki. Ich teksty są proste i zabawne, ich brzmienie przyjemne, a poprzez częste czytanie łatwo je zapamiętać


Książeczki tego typu pozwalają rozwijać dziecięcą wyobraźnię, uczą, bawią, uwrażliwiają na świat, pokazują piękno języka polskiego. Dzięki przedstawionym w nich historyjkom, dziecko obcuje z dobrze znanym sobie światem – zwierzętami, naturą, okolicą. Opisane sytuacje są zabawne i życiowe, skłaniają do rozmów na temat tego, co nas otacza, na temat codziennych obowiązków, a także interesowania się przyrodą.

Z całej trójki książeczek Mariusza Niemyckiego Zosia najbardziej polubiła Kubę i jego psa, co jest dla mnie całkiem zrozumiałe – historyjka jest przeurocza i znajduje pewne odzwierciedlenie w naszym życiu, ponieważ sami mamy psa, który jest wiernym towarzyszem Młodej. Poza tym, Zońka jest jednym z tych dzieci, które przepadają za śniegiem, więc każdorazowe otworzenie książeczki kończy się wybuchem jej entuzjazmu.

Polecam Wam te książeczki, jeśli macie w swoim otoczeniu dzieciaki w wieku Zosi. Oczywiście, również siedmiolatkowi przyda się czasem przeczytać wpadające w ucho rymowane opowiastki, ale jestem pewna, że najbardziej publikacje te podbiją serca malutkich dzieci. I ich rodziców!

O Zuzi, która nie wierzyła w dobre wróżki

Ależ ta książka jest śliczna! Nie sposób oprzeć się tej uroczej buzi na okładce, prawda? Bez zagłębiania się w opis zdecydowałam się na tę książeczkę, zachwycona jej bajeczną oprawą. Ilustracje dla opowiastki o Zuzi przygotowała Agnieszka Filipowska, zaś autorką tekstu jest Anna Potyra, która napisała już kontynuację losów małej rezolutnej dziewczynki – Zuzia na tropie dobrych wróżek.

Przygody Zuzi i ekipy zaprzyjaźnionych ze sobą wróżek mają w sobie wiele z baśniowości, ale tak naprawdę morał tej historii znajduje odzwierciedlenie również w naszej codzienności, w której wiara, nadzieja i życzliwość powinny być najbardziej pielęgnowanymi z wartości. Książeczka w piękny sposób mówi o przyjaźni i sile i nawet jeśli momentami wydaje się mocno infantylna (nawet jak na opowiastkę dla dzieci), to kryje się w niej tyle uroku, że nawet na małe głupotki można przymknąć oko.

Przeglądając książeczkę Anny Potyry nie sposób nie zwrócić uwagi na przepiękne, przeurocze i przepełnione słodyczą ilustracje Agnieszki Filipowskiej. Nawet jeśli komuś nie przypadnie do gustu fabuła, z pewnością zachwyci się warstwą graficzną przygód Zuzi. Ilustracje są śliczne, barwne i urocze i doskonale oddają rzeczywistość opisaną w książce.

Sama Zuzia to z kolei bardzo fajna bohaterka – trochę zadziorna, trochę niegrzeczna, zabawna i – tak po dziecięcemu – rozkoszna. Z pewnością niejedna niesforna Zuzia (albo Zosia!) zobaczy w niej swoje odbicie.

Polecam tę książkę wszystkim dziewczynkom, które nie są zbyt poważne. Wydawca określa przedział wiekowy odbiorców na 3-6 lat i jest to rozsądnie wyznaczona granica. Na pewno młodsze dzieci, takie jak moja Zosia, dadzą się oczarować samym wydaniem, ale ponieważ jest to książeczka w grubej oprawie, ale na cienkim papierze, warto mieć malucha na oku, aby jej nie zniszczył, szczególnie, że przy tak dużym formacie mogą pojawić się problemy ze sprawnym przerzucaniem kartek.

Ale to tylko drobne niedogodności dla dzieci bardzo małych. Starsze poradzą sobie z tą uroczą książeczką bez większych problemów.

Rymowane opowieści o niezwykle śmiesznej treści

Rymowane opowiastki dla dzieci w wieku 4+, które – jak to zazwyczaj w takich przypadkach bywa – z powodzeniem podbiją serca również rodziców i starszych czytających. Ich autorką jest Danuta Zawadzka, którą kojarzyć możecie z seriami Piosenki dla przedszkolaka czy Bartek Koniczyna. Tym razem autorka postawiła na nieco inną konwencję i stworzyła zbiór tekstów pisanych rymowaną prozą.

Rymowane opowieści o niezwykle śmiesznej treści to nieco absurdalne opowiastki o świecie wokół nas, w którym kot może domagać się zmiany właściciela a dom… dać drapaka. Choć całość należy traktować z przymrużeniem oka, to jednak można w tych tekstach znaleźć wartościowy przekaz. No i humor na naprawdę wysokim poziomie, oczywiście!

Książkę ilustrowała Agnieszka Semaniszyn-Konat i chociaż jej estetyka jest zupełnie inna od tej przedstawionej w opisywanych wcześniej książeczkach, to Rymowane opowieści przyciągają oko barwami, prostotą i urokiem. Ta prostota zresztą idealnie współgra z treścią książki i nie wyobrażam sobie, że te ilustracje mogłyby wyglądać inaczej. Uśmiecham się do nich, tak jak uśmiecham się czytając teksty Zawadzkiej. To naprawdę świetne połączenie!

Po lewej – wróżki, w środku i po prawej – rymowanki.

Rymowane opowieści o niezwykle śmiesznej treści to zabawny zbiór tekstów, które podbiją serca dzieciaków i ich opiekunów. Polecam, bo sama wracałam już do nich kilka razy i zawsze działają na mnie tak samo dobrze!

Przeczytaj pozostałe wpisy z cyklu Czytaj z Zosią.

Mam nadzieję, że w dzisiejszym wpisie znaleźliście coś interesującego dla Was i dla maluchów z Waszego otoczenia.

, , , , ,
Klaudyna Maciąg

Copywriter, marketingowiec, redaktor i korektor książek, właścicielka Agencji Kreatywnej Espelibro. Prywatnie mama energicznej trzylatki, właścicielka dzikiego psa, żona pewnego poety i wierna fanka Manchesteru United.

20 Comments

  1. Kolorowe, przejrzyste i ładne ilustracje z tych książeczek mają wielką moc oddziaływania, dzieci w szczególności na to zwracają uwagę. A potem wartościowa treść, niosąca istotne przesłania. Szkoda, że moje dzieci wyrosły już z takich lektur, a może nigdy na nie nie jest za późno. 🙂
    Bookendorfina

    1. Myślę, że to drugie – wartościowe książki czasem i do dorosłego przemawiają, więc czemu nie miałyby podbić serduszek również starszych dzieci?? 🙂

  2. Już całkiem niedługo Skrzat wyda moje książeczki dedykowane maluszkom- nie mogę się doczekać!!!

    1. Ojej, wspaniała wiadomość! Nie mogę się doczekać 💗

  3. Bardzo fajne, kolorowe książeczki. Spodobała mi się zwłaszcza ta z kotkiem – uwielbiamy rymowanki!

    1. To tak jak my. Dla dzieci są znakomite 🙂

  4. Zosia i Zuzia, moje dziewczyny. 😀 Młodsza i starsza, już za to na sam początek wielki plus. 😉 książeczki wydają się ciekawe i bardzo kolorowe co przykuwa uwagę dzieci. Napewno wrócę do tego postu jak młodsza podrośnie i przyjdzie czas na czytanie, starsza wyrosła z takich bajek i teraz czyta o duchach.

    1. Oooo, klimaty duchowe – to lubię! 🙂
      No i proszę, jaka trafność z imionami!

  5. Klaudyno, w jednej chwili zakochałam się w kobaltowych oczach prześlicznej Zuzi! Tak, bez wątpienia ta książka należy do śliczności, której trudno się oprzeć i jej walory estetyczne są niezakwestionowane, a że idą w parze z ponadczasowym przekazem – bajecznie! Takie zalety sprawiają, że rzeczywiście łatwiej nam pogodzić się z niedostatkami, ale może dla kilkuletniego czytelnika infantylność pozostanie niezauważona i łatwiej będzie mu zaadaptować wartości? Trudno orzec… <3

    Pierwsze trzy przedstawione przez Ciebie książeczki najpierw zdumiały mnie nasyceniem barw i ilustracjami, które należą do tych uroczych i jednocześnie zgrabnych. Postaci są krąglutkie, zwierzaczki puszyste, a ich świat taki kolorowy, napawający optymizmem i pobudzającym do marzeń. Z kolei ostatnia z książeczek zainteresowała mnie jako miła galeria absurdu 😀

    1. Rzeczywiście, masz rację co do tych pierwszych trzech książeczek – bez Ciebie nie zwróciłabym nawet uwagi na to, jakie ładnie puchate i krągłe są te postaci. Bardzo ciekawa, przyjemna estetyka. Nic dziwnego, że Zośka od razu te cudne książeczki pokochała 🙂

  6. Jakie cudowności tutaj widzę! Muszę rozejrzeć się za nimi, żeby sprezentować je Jaśkowi.

    1. Polecam bardzo, bardzo!

  7. Oby jak najwięcej takich czytających rodziców��

    1. Dziękuję, to bardzo miłe!

  8. Piękne kolorowe ilustracje, zdecydowanie cieszą oko.

    1. To prawda. Świetnie się sprawdzają 🙂

  9. Faktycznie, Zuzia wie, jak przyciągnąć spojrzenia klientów w księgarni 😉
    Wybór książek dla dzieci jest teraz ogromny – dla mnie to zła wiadomość, bo będę musiał ostro pogłówkować, żeby wybić się w tej niszy 🙂

    1. O! W takim razie życzę powodzenia i oficjalnie czuję się mocno zaintrygowana!

  10. Nie znam tych książeczek, a widząc zaangażowanie dziecka śmiem twierdzić, że trzeba to zmienić.

    1. Zachęcam do tej zmiany bardzo 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *