4 lutego 2017

Samodzielna nauka angielskiego, cz. 1 - platformy i kursy. Czy angielskiego w ogóle warto uczyć się samodzielnie?

samodzielna nauka angielskiego

Chcesz nauczyć się języka angielskiego, ale nie wiesz, z jakich źródeł korzystać? Potrzebujesz porady, rekomendacji, wskazówki? Przetestowałam wiele darmowych i płatnych źródeł dostępnych online i dziś chętnie o nich opowiem, by każdy, kto pragnie samodzielnie uczyć się angielskiego przez Internet, znalazł tutaj coś dla siebie. To pierwsza część cyklu wpisów - opowiadam w niej o kursach online i platformach do nauki angielskiego.

Samodzielna nauka angielskiego - dlaczego?

Smutna prawda jest taka, że polska szkoła nie jest w stanie nauczyć języka obcego na przyzwoitym poziomie. W gimnazjum poznajesz ten sam materiał, co w podstawówce, w liceum ten sam, co w gimnazjum, a na studiach ten sam, co w liceum. To oczywiście duże uproszczenie, ale fakty właśnie takie są - ludzie przez kilkanaście lat uczą się języka w szkole, a i tak nie są w stanie porozumiewać się w nim. Kiedy jadą do Anglii, kiedy idą na rozmowę kwalifikacyjną, kiedy mają wskazać drogę obcokrajowcowi - blokują się i plączą, bo pierwszym, co przychodzi im do głowy, jest: "czy użyję poprawnego czasu?", "czy nie ośmieszę się?". Tego właśnie jesteśmy nauczeni - skupiania się na suchej gramatyce i własnych niedoskonałościach. I, niestety, nie wyciągam tych wniosków wyłącznie na podstawie przeżyć własnych znajomych, ale także mnóstwa ludzi, których poznałam dzięki platformom uczącym języków oraz forom internetowym.

Kiedy uświadomiłam sobie, że przez 20 lat nauki - od przedszkola po studia - nigdy nie musiałam mówić po angielsku, bo wymagano ode mnie wkuwania słówek, opanowywania zasad gramatycznych i pisania tekstów, naszła mnie smutna refleksja - bez samodzielnej nauki niczego się nie zdziała. Oczywiście, pamiętam doskonale, że i w podstawówce, i na studiach musiałam czytać na głos - napisany tekst, przygotowany z koleżanką dialog czy fragment z podręcznika, ale zawsze było to tylko czytanie, nigdy mówienie. Mówienia zaczęłam uczyć się dopiero wtedy, kiedy już ode mnie nauki angielskiego nie wymagano - po zakończeniu edukacji.

I teraz, 4,5 roku po zrobieniu magistra, mogę powiedzieć jedno - przez ten krótki czas samodzielna nauka angielskiego dała mi więcej niż 20 lat zakuwania w szkole. Niektórzy będą upierać się, że bez prywatnego nauczyciela, bez stacjonarnego kursu czy korepetycji nie da się niczego nauczyć, ale ja z kolei będę się upierać, że samodzielna nauka języka daje bardzo dużo.

english dart

Samodzielna nauka angielskiego - przegląd narzędzi

W pierwszej części cyklu poświęconego samodzielnej nauce języka angielskiego przez Internet, zamierzam przedstawić platformy służące do nauki angielskiego (a także innych języków) online. W kolejnych częściach cyklu opowiem m.in. o fiszkach i kanałach językowych.

Kursy angielskiego online, platformy do nauki języka

W tym miejscu przedstawiam kilka platform, które sama miałam okazję testować lub z których korzystam do dziś. Oferują one gotowe kursy, własne systemy, rozwiązania pozwalające poznawać język w sposób kompleksowy i szeroki. Niektóre z nich są darmowe, inne płatne, a jeszcze inne dostępne są w dwóch wersjach - klasycznych oraz premium. Oto one:

Pierwsza polska szkoła angielskiego online - eTutor


etutor opinia recenzja

Dostęp: płatny, darmowe testowanie przez tydzień


W tym miesiącu minie dokładnie 5 lat odkąd zaczęłam korzystanie z eTutora, o którym opowiadałam Wam we wpisie eTutor - opinia o pierwszej polskiej szkole angielskiego online. Pozostaję wierna tej platformie i jestem pod ogromnym wrażeniem tego, jak przez lata się ona rozwinęła. Nie ma w Polsce lepszego miejsca do nauki angielskiego przez Internet. Kurs jest rzeczowy, rozbudowany i pozwala rozwijać każdą z ważnych umiejętności - rozumienie ze słuchu, mówienie, rozumienie tekstu czytanego i pisanie; posiada doskonały system powtórek, gry językowe, nagrania video oraz gramatyczne kompendium. Pozostaję wierna eTutorowi i uważam, że jest to jedna z najlepszych inwestycji, jaką poczyniłam w całym swoim życiu.

Ofertę eTutora można testować za darmo przez 7 dni.

Multikurs - nauka języków online


multikurs opinia recenzja

Dostęp: płatny, darmowa wersja demo


Platforma Multikurs ma w ofercie dwa rodzaje kursów (które najtaniej można kupić w pakiecie) - kompletne Intensywne kursy oraz kursy uczące słówek metodą MultiWords. Czym różnią się od siebie te dwa rodzaje kursów, możecie przeczytać we wpisach: Nauka słówek metodą Multiwords oraz Profesor Marco: Intensywny kurs dla początkujących.

Polubiłam te kursy dlatego, że oparte były na dobrze mi znanych materiałach do nauki języków z serii "Profesor". Przez lata Multikurs rozwinął się i niewiele ma już wspólnego z lubianą przeze mnie serią, ale uważam, że jest to przyzwoita platforma do nauki angielskiego oraz kilku innych języków, dlatego warto zapoznać się z nią. Wersje demo kursów dostępne są dla każdego.

SuperMemo - ucz się szybko i zapomnij o zapominaniu


supermemo opinia recenzja

Dostęp: płatny


SuperMemo kojarzyłam dotąd z pudełkowymi kursami z serii "no problem", natomiast platforma ta ma w ofercie m.in. najbardziej nagradzany kurs języka angielskiego - Olive Green, który zaskakuje swoją innowacyjną formą i skutecznością, a także szereg innych kursów do nauki kilkunastu języków.

Uczyłam się z SuperMemo angielskiego i hiszpańskiego i bardzo dobrze wspominam te kursy - są ciekawie skonstruowane i różnorodne, a nauka z nimi dostarcza sporej frajdy. Jeżeli będę uczyć się jakiegoś nowego języka, poza angielskim, prawdopodobnie zakupię właśnie któryś z pakietów SuperMemo.

Memrise - nauka, która jest przyjemnością


memrise recenzja opinia

Dostęp: darmowy + wersja premium


Memrise to platforma, która na darmowym poziomie oferuje naprawdę wiele. Jej wersja premium to tylko dodatkowy smaczek, który nie będzie Wam niezbędny. O tym, jak ta strona działa, przeczytacie w moim wpisie: Memrise.com - kolejne wspaniałe miejsce dla językowców (i nie tylko!). Od lat darzę Memrise ogromną sympatią i uczę się tam mnóstwa języków, w tym również angielskiego.

Dla osób znających język polski kursy angielskiego znajdziecie pod tym adresem. Nie jestem ich w stanie zliczyć, bo oprócz oficjalnego kursu przygotowanego przez Memrise, dostępne są tam także kursy tworzone przez użytkowników - a jest ich kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset. Uszeregowanie według popularności pozwoli Wam wybrać to, co jest już sprawdzone przez tysiące rodaków.

Duolingo - angielski za darmo


duolingo opinia recenzja

Dostęp: darmowy


Duolingo to kolorowa i bardzo ciekawa platforma, która oferuje darmowy kurs języka angielskiego dla osób znających język polski. Jeżeli już opanujecie angielski, możecie uczyć się tam mnóstwa innych języków - zarówno popularnych (niemiecki, hiszpański), jak i bardziej "egzotycznych" (hebrajski, wietnamski).

O swojej przygodzie z tą platformą opowiadałam we wpisie: Duolingo.com - opinia o znakomitej stronie do nauki języków. Kurs angielskiego ukończyłam w całości, natomiast obecnie uczę się tam innych języków (np. esperanta), a także... polskiego po angielsku. I jest to dla mnie spore wyzwanie!

Vagaru - opanuj angielski i zmień swoje życie na lepsze!


vagaru opinia recenzja

Dostęp: płatny


O Vagaru przeczytałam w sieci. Aby dowiedzieć się, na czym polega kurs, trzeba się najpierw w serwisie zarejestrować. Co ciekawe, w ciągu pierwszego tygodnia od rejestracji zostałam zalana aż czternastoma wiadomościami z serwisu, przez co moja skrzynka mailowa zaczęła je uznawać za spam.

Cena kursu jest wysoka, natomiast sama oferta dość dziwna, bo platforma opiera się na źródłach zewnętrznych - darmowych materiałach BBC czy filmikach z YouTube, a "inteligentne fiszki w aplikacji" to tak naprawdę... powtórki wykonywane na wspomnianej wcześniej darmowej stronie Memrise. Miło, że ktoś zbiera to wszystko w całość (czasem po prostu nie wiemy, gdzie i czego szukać), ale robienie z tego rewolucyjnego kursu za grube pieniądze? Mnie to nie przekonuje. Jedyny pozytywny wyróżnik to cotygodniowe spotkania z native speakerem - szkoda tylko, że nie indywidualne.

Ang.pl - szlifuj swój angielski


ang.pl opinia

Dostęp: darmowy


Ang.pl to prawdopodobnie jedna z najbardziej znanych polskich stron poświęconych językowi angielskiemu. Zawiera genialnie wyjaśnione zagadnienia gramatyczne, gramatyczne ćwiczenia oraz słówka do nauczenia, testy sprawdzające znajomość słownictwa oraz quizy dotyczące zagadnień kulturowych i językowych.

Ang.pl to prawdziwe kompendium wiedzy - szczególnie w zakresie nauki gramatyki nie jestem w stanie wskazać lepszego miejsca w sieci.



Znacie przedstawione platformy? A może korzystacie z jeszcze innych?
Opowiedzcie, z jakich stron lubicie korzystać podczas nauki angielskiego.

Warte przeczytania:

40 komentarzy:

  1. No, ja się muszę wziąć za samodzielne powtarzanie angielskiego, bo jeszcze zapomnę...

    Natomiast muszę się nie zgodzić z tym, że nie można się nauczyć w szkole języka obcego na przyzwoitym poziomie. Nie wiem, do jakiej szkoły chodziłaś, ale ja narzekać nie mogłam. Zostałam angielskiego nauczona tak, że kiedyś usłyszałam od obcokrajowca, że mój angielski jest poprawniejszy od wielu osób, dla których ten język jest ojczystym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie rzeczy to ja też słyszę - że Polacy wyróżniają się tym, iż posługują się językiem Szekspira, jakim mówi mało kto w Wielkiej Brytanii. Nie zmienia to jednak faktu, że 2h angielskiego tygodniowo w szkole to za mało, tym bardziej prsy systemie nastawionym na teorię, nie praktykę.

      I tak jak pisałam - nie wyciągam wniosków na podstawie mojej szkoły, tylko opinii setek polskich absolwentów :)

      Usuń
    2. Nadal uważam, że wszystko jest kwestią nauczyciela, nie wolno uogólniać.

      Jakie 2 h tygodniowo angielskiego? Ja miałam ze 4 na każdym etapie kształcenia, o ile pamiętam... W maturalnej to nawet 5.

      Usuń
    3. Ja w maturalnej miałam chyba nawet 6, ale to dlatego, że całkiem zrezygnowałam z 4h niemieckiego i chodziłam na angielski do dwóch grup jednocześnie ;) Natomiast normalnie "za moich czasów" na jeden język obcy przeznaczano w podstawie programowej 2h tygodniowo (i 2h na drugi).


      Prawda, że dużo zależy od nauczyciela, ale też niestety nauczyciele mają podstawę programową do zrealizowania, podręcznik do omówienia itd. Tylko przez jeden semestr, gdy akurat miałam lekcje z anglistą na zastępstwie, zdarzyło się, że wykraczaliśmy ponad to, co narzucone - ale i tak dotyczyło to tylko chętnych, którzy po prostu mieli ochotę dowiedzieć się czegoś więcej.

      Usuń
  2. Przez całe życie uczyłam się angielskiego w szkole i byłam przekonana ze absolutnie się do tego nie nadaję. Do czasu aż pojechałam za granicę na dłużej i przekonałam się jak wiele możliwości daje znajomość języka obcego. Od tego czasu (czyli od ubiegłego września) uczę się angielskiego intensywnie sama w domu, korzystając tylko z darmowych źródeł - Memrise, Duolingo, podcasty (słucham SpotlightEnglish ale już troche stały się dla mnie za łatwe i szukam czegoś nowego z miłym głosem lektora), filmy na YouTubie i książki po angielsku które wypożyczam z biblioteki :) zmieniłam także język w telefonie na angielski i staram się otaczać się nim tak bardzo jak się da - również poprzez mówienie do siebie samej. Jest to niesamowite, strasznie pokochałam ten język i uczenie się go to dla mnie ogromna przyjemność, nawet jeśli czas na jego naukę mam mocno ograniczony ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram pomysł z otaczaniem się językiem - robię dokładnie tak samo. Może znajdziesz dla siebie jakieś ciekawe podcasty na stronie bbc?

      Usuń
    2. Cześć, dziękuję za inspiracje dotyczące nauki języka. Z angielskim zmagam się od wielu lat- szkoła, kursy, nauka indywidualna. Rezultaty takie sobie. Mam problem z mówieniem i rozumieniem ze słuchu oraz z phrasal verbs, które w potocznym angielskim są bardzo popularne. U mnie sprawdza się najlepiej metoda małych kroczków, czyli codziennie COŚ, ale nie wszystko naraz. Podcast na youtube, lekcja z bbc, napisanie meila po angielsku czy oglądanie serialu w oryginale na netflixie. To banał, co napiszę, ale liczy się systematyczność. Nie za dużo, żeby nie przytłoczyć głowy czy znudzić się, ale codziennie. Podsyłam to, z czego korzystam regularnie, może się komuś przyda..
      - lekcje z BBC ( BBC learning English, 6 minute English, English we Speak, Lingohack)
      - podcasty na youtube: engvid.com (szczególnie polecam Ronnie i Adama), po cudzemu, English with Lucy
      - serwis o którym wspominałaś ang.pl, vocabulary.com oraz mój ulubiony isel.pl ( kopalnia wiedzy dla osób uczących się angielskiego, bardzo polecam)
      - na FB obserwowanie anglojęzycznych gazet i serwisów, czytanie chociażby nagłówków
      - grammati.com ( codziennie na mejla 5 zdań po angielsku, trzeba wybrać właściwą formę gramatyczną, idealnie wpisuj się w metodę małych kroczków)

      Usuń
    3. Hej, dzięki za obszerną wypowiedź :) O YT, podcastach i paru innych źródłach będę opowiadać w osobnych wpisach. Dzięki za wspomnienie o engvid.com, bo nie znałam. Natomiast "Po cudzemu" śledzę niemal od początku istnienia, a Lucy od jakiegoś czasu i jestem jej charyzmą oczarowana :)

      Dzięki również za przypomnienie o Isel, dawno tej strony nie odwiedzałam.

      Twoja metoda małych kroczków bardzo mi się podoba. Robisz to, co sprawia Ci przyjemność, nie przytłaczasz się mnóstwem materiału, a jednocześnie osiągasz bardzo dużo, bo nic tak nie działa, jak systematyczność. Powodzenia w dalszych podbojach! Sama z mówieniem mam jeszcze sporo problemów, więc doskonale Cię rozumiem :)

      Usuń
  3. Zgadzam się, że sama nauka w szkole czy na studiach nie wystarcza, dlatego cieszę się, że miałam możliwość chodzenia na różne kursy, gdzie wymagano właśnie mówienia i używania języka. Podoba mi się pomysł samodzielnej nauki, bo nie chciałabym niczego zapomnieć z tego, co już umiem, a niestety nie mam kontaktu z językiem na tyle często, żeby nie wyjść z wprawy. Na pewno rzucę okiem na kilka z wymienionych w poście platform :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, o to właśnie mi chodziło - żeby zachęcić do znalezienia czegoś idealnego dla siebie :)

      Fajnie, że miałaś możliwość uczęszczać na dodatkowe kursy - to naprawdę wiele daje. Pamiętam, że paru znajomych też miało taką możliwość i zawsze mnie dziwiło, że sobie to olewają. No, ale jak się ma -naście lat, to nie zawsze obchodzi nas to, że rodzice zapłacili za coś grubą kasę i wypadałoby z tego skorzystać ;)

      Usuń
    2. Oj tak, ile się najęczałam wtedy, że mi się nie chce to moje. A z dzisiejszej perspektywy żałuję, że nie chciałam uczyć się jeszcze jakiegoś języka.

      Usuń
  4. Klaudyno, dziękuję za kolejny cenny wpis :)

    Podobnie, jak wielu z nas, mi również ciąży językowe kalectwo, o dziwo - wyniesione ze szkoły. Masz całkowitą słuszność - pozostaje nam samodzielna nauka. Wieloletnia nauka języka, skupiona na sztywnych regułkach w moim przypadku zaowocowała brakiem w sferze fonetyki. Właściwie to nie wstyd, więc się przyznam - gorączkowo nadrabiam zaniedbanie w wymowie.

    W dużym stopniu do odświeżenia umiejętnosci językowych skłoniła mnie praca, co bardzo mnie cieszy, ponieważ mogę każdego dnia posługiwać się angielskim, lecz wiem, że to tylko wycinek wielkiej całości. Dlatego próbuję na własną rękę wypełniać wciąż wymagajace doszlifowania sfery.

    Z przedstawionych przez Ciebie w pierwszej części cyklu pomocników korzystałam tylko z Duolingo i bardzo się polubiliśmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Praca do zawsze jest dobra motywacja do rozwijania umiejętności językowych. Ja akurat nie mam szans na używanie języka w życiu codziennym, więc sama sobie różne okazje stwarzam, bo bez tego trochę ciężko byłoby mi zmobilizować się do nauki. Cieszę się, że teraz, gdy już nic nie muszę, kontakt z językami obcymi daje mi autentyczną przyjemność. Za czasów szkolnych, jak się pewnie domyślasz, bywało z tym różnie :)

      Usuń
  5. Ja bym chciała sama nauczyć się francuskiego. Angielski umiem na poziomie C1.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja samouk angielskiego i włoskiego niestety francuskiego sama sama nie byłam w stanie się nauczyć. Polecam kilka lekcji przez skype, na rozgrzewkę. Potem jakoś już idzie ;)

      Usuń
    2. O tak, francuski ma tak specyficzną wymowę, że trudno będzie poradzić sobie samodzielnie. Z angielskim jest dużo łatwiej, bo to język wszechobecny, więc i wymowę łapiemy niemal automatycznie.

      Usuń
  6. Całe szczęście, że angielski jest językiem, który można ogarnąć samemu, przynajmniej według mnie. Dziękuję Ci za to zestawienie, na pewno mi się przyda. Ja akurat jestem angielskim samoukiem, bo w szkole nigdy tego języka nie miałam.
    Co do poziomu w szkole, to chociaż nie wiem, jaki jest w Polsce, to z zamkniętymi oczami i w ciemno, mogę powiedzieć, że na pewno lepszy niż tutaj w FR. Tutaj w 3/4 szkół krujuje franglais, czyli angielski dostosowany specjalnie do Francuzów. I gwarantuję Ci, że ten język jest dla mało kogo zrozumiały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, ale ciekawostka! Jest taki stereotyp, który mówi, że Francuzi nie lubią angielskiego i uważają, że ich język jest jedynym słusznym. Nie wiem, ile w tym prawdy, ale może dlatego tak to wygląda? :)

      Usuń
    2. Francuzi twierdzą, że to Anglicy są zadufani w sobie i nawet nie próbują zrozumieć obcokrajowców mówiących po angielsku. Śmieję się z tego ich przekonania głośno, bo przeciętnego Francuza próbującego mówić po angielsku, trudniej zrozumieć niż moją dziesięciolatkę ledwo zaczynającą przygodę z tym językiem. I coś jest w tym, co piszesz o słuszności francusiego, bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że oni wymawiają słowa angielskie tak jak francuskie na przykład hamburger to "ąbiurger" a hit to "it" , że już o "au ar ju" nie wspomnę ;0
      Natomiast z drugiej strony patrząc - Francuzi są bardzo wyrozumieli dla obcokrajowców, próbujących mówić w ich języku. Wystarczy, że powiesz dzień dobry a już są szczesliwi ;)

      Usuń
    3. Rozbawiłaś mnie szczerze tymi francuskimi opowieściami :)

      Natomiast ten ostatni wniosek bardzo mnie raduje. To jest właśnie najpiękniejsze - ta życzliwa reakcja drugiej strony, nawet jeśli nie posługujemy się ich językiem doskonale. Często boimy się odezwać, bo tkwią w nas jakieś kompleksy, a przecież Polak też będzie szczęśliwy, kiedy obcokrajowiec powie coś po polsku, nawet jeśli będzie to: "ja lubić polska kuchnia" :)

      Usuń
  7. świetne zestawienie! Co do szkoły, to zgadzam się zupełnie....Uczyłam się angielskiego przez 15 lat w szkołach i doszłam do perfekcji...w znajomości czasów wałkowanych w kółko :) Reszty uczyłam się głównie prywatnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz rację, w szkole tak naprawę w kółko wałkujemy te same zagadnienia i tylko sposób prezentowania wiedzy się zmienia. Ja sama wiem, że mimo 5 z angielskiego nie byłabym w stanie profesjonalnie pociągnąc rozmowy z osobą, która włada angielskim czy napisac długiego tekstu lub wykonać prezentacji. Jeżeli w szkole skupiamy sie tylko na tym, czego od nas wymagają i dążymy do dobrych ocena, to tak naprawdę niewiele się nauczymy. Ja teraz sama uczę się angielskiego i francuskiego za pomoca filmów, piosenek i różnych stron w tych językach. Z tego portalu, korzystałam za pomoca aplikacji i teraz korzystam za pomocą komputera (mowa o duolingo). Naprawe dobra platforma do zdobywania wiedzy i podnoszenia swoich kwalifikacji. Dzięki za ten tekst, resztę stron na pewno wypróbuję. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się przydadzą :)

      Masz rację, skupianie się na wałkowaniu szkolnego materiału i ganianie za piątkami niewiele daje. Szkoda tylko, że młodzież raczej nie zdaje sobie sprawy, że powinna robić coś więcej we własnym zakresie. Być może teraz jest z tym lepiej, ale kiedy ja miałam -naście lat nikt nie mówił o tym, że język nam się kiedyś przyda, że będzie niezbędny na rynku pracy itd., więc nikt sobie głowy nie zawracał dodatkowymi aktywnościami.

      Usuń
  9. Bardzo motywujący wpis! Sama uczę się trochę francuskiego, ale mimo że robię to z doskoku i na własną rękę, potrafię więcej niż niektórzy po francuskim w liceum (i to w niemałym zakresie godzin). Gwoli jasności, poziom, który reprezentuję, ciągle jest bardzo, bardzo skromny, ale wiele to mówi o jakości kształcenia w niektórych miejscach. Warto jednak wspomnieć o szkołach, w których nauka języków jest bardzo efektywna, bo w dzisiejszych czasach mimo wszystko jest ich coraz więcej. Ja natomiast cieszę się, że współcześnie mamy tyle możliwości, by uczyć się samodzielnie, w dodatku często za darmo! Myślę, że podstawa to kilka różnych źródeł, dzięki czemu umysł się nie wyłącza i nie nudzi ;) Z wymienionych tutaj aplikacji uwielbiam Duolingo, często też zaglądam do Memrise :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również bardzo się z tego cieszę! Patrzę na pokolenie mojego brata, starszego ode mnie o 5 lat, i widzę, że on i jego znajomi ani specjalnie nie ogarniają Internetu, ani nie zwracają uwagi na naukę języków. Gdyby oni przed laty mieli takie możliwości jak młodzież teraz, też z pewnością inaczej by sobie w życiu radzili ;)

      Aczkolwiek dużo tutaj robią własne chęci - znam ludzi, którzy mają 50kę na karku i znajdują w sobie spore pokłady motywacji do nauki angielskiego :)

      Usuń
  10. Dzięki za ten przegląd narzędzi, dla mnie będzie bardzo pomocny, bo chce podszkolić angielski, a szukając platform do nauki można utonąć w gąszczu linków. Obecnie staram się oglądać filmy i bajki po angielsku, filmiki na YT, to pomaga choć trochę się osłuchać i więcej zrozumieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie, ja również bardzo lubię to robić. Obcowanie z językiem w sposób przyjemny jest bardzo ważne :)

      Usuń
  11. Ja korzystałam z multikurs, kurs mi się podobał, ale traktowałam go jako "odświeżenie" znajomości języka.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo przydatny post. Też uważam tak jak Ty, że w szkole ciężko nauczyć się języka. Godzin jest za mało (ja co prawda miałam 4 ale było to związane z tym, ze dwie dodatkowe dotyczyły języka zawodowego czyli oczywiście tylko słówek), nastawienie na wkuwanie słówek, rozwiązywanie zadań. Mało nagrań do słuchania czy tekstów do czytania a o mówieniu nie wspomnę. Staram się czytać książki i myślałam o zapisaniu się na kurs ale by może jeszcze zmienię zdanie i najpierw spróbuję sama się podszkolić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować najpierw samodzielnie - może akurat znajdziesz dla siebie jakąś fajną metodę :)

      Usuń
  13. Bardzo dziękujemy za miłe słowa o eTutor :).

    Jako uzupełnienie kursów polecamy także dostępny bezpłatnie słownik angielskiego Diki.pl. W zeszłym roku połączyliśmy siły z Ling.pl i baza dostępnych haseł znacznie się powiększyła.

    Paweł Kowalczyk
    eTutor.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A całkiem niedawno o Diki wspominałam - we wpisie o nauce poprzez seriale :)

      Usuń
  14. Bardzo praktyczny post :) Masz rację, że szkoła niewiele uczy. Nie uczy przede wszystkim rozmawiania. Ja obecnie umiem przeczytać i zrozumieć teksty naukowe, robię tłumaczenia, a czasem nawet coś napiszę, ale ciężko mi sklecić proste zdanie... Czasem aż mi wstyd. Chyba powinnam zapisać się na jakieś konwersacje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz też spróbować znaleźć rozmówcę na Skype. Jest dużo osób chętnych do takich darmowych rozmów szlifujących znajomość języka :)

      Usuń
  15. Ja jestem zwolenniczka samodzielnej nauki jezykow :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie czeka powtórka ze znajomości angielskiego i podszlifowanie umiejętności przed istotnym egzaminem. Lubię się uczyć samodzielnie i nie sprawia mi to większych problemów. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest najważniejsze. Nie dla każdego są to dobre sposoby - niektórzy bez bata nad głową nie dają sobie rady z nauką.

      Usuń