Czytaj z Zosią

W szesnastej odsłonie spotkań czytelniczych z Zosią, opowiemy Wam o dwóch niesamowitych książeczkach wydawnictwa Mamania, które kryją w sobie tajemnicę i odrobinę magii. Kryją w sobie również prawdę o otaczającym nas świecie i zaspokoją głód wiedzy każdego ciekawskiego malucha. O czym mowa? O krótkich opowiastkach, które zdradzają, kto się kryje w lesie i kto się kryje w wodzie. Zapraszamy do bliższego ich poznania. Tylko ciii, wszyscy musimy zachowywać się bardzo cichutko!

Kto się kryje w lesie?

Kto się kryje w lesie?

Tajemnicze oczy patrzą z głębokiego lasu. Czy ktoś nas obserwuje?

Autorzy: Eryl Norris, Andy Mansfield
Do kupienia: mamania.pl

W książeczce poznajemy leśne stworzenia, m.in. sowę o świdrujących oczach, największego z niedźwiedzi czy dzikiego wilka, a także kryjącą się gdzieś za drzewem małą myszkę.

Kto się kryje w wodzie?

Tajemnicze oczy patrzą z głębokiej wody. Czy ktoś nas obserwuje?

Autorzy: Eryl Norris, Andy Mansfield
Do kupienia: mamania.pl

Książeczka opowiada o istotach żyjących w wodzie – krokodylu o wielkiej paszczy, złym rekinie czy zalęknionym hipopotamie, a także o maleńkiej kijańce.

Zosia czyta

Co ciekawe, obie książeczki opowiadają historie, w których wielkie przerażające stworzenia z lękiem spoglądają w maleńkie obserwujące je oczka i próbują odgadnąć, kto też podgląda je z ukrycia. Jest to z jednej strony urocze i zabawne, ale z drugiej też pouczające. Dziecko może dowiedzieć się z nich, że nawet jeśli jest się małym, można wiele znaczyć i że w przyrodzie nic nie jest takie, jakim się wydaje na pierwszy rzut oka.

Zosia czyta

Kto się kryje w lesie? oraz Kto się kryje w wodzie? to książeczki z oznaczeniem 3+ i rzeczywiście jest to dość słuszna granica. Moja dwulatka jeden z trójwymiarowych elementów błyskawicznie załatwiła swoim ciekawskim paluszkiem. Akurat padło na dość cieniutkiego i delikatnego węża. Na szczęście pozostałe elementy są już nieco mniej delikatne, dlatego nawet dotykanie ich i odchylanie nie doprowadziło do żadnych zniszczeń.

Zosia czyta

Jak widać na zdjęciach, mimo że książeczki nie są specjalnie obszerne, ich mocną stroną są rozkładane elementy. Przewrócenie każdej kolejnej kartki przynosi niespodziankę w postaci nagle wyłaniającego się stworzenia. Nie ma tu elementów powtarzalnych – zwierzęta są różnorodne i umieszczone zostały w odmienny sposób, co dodatkowo potęguje radość z odkrywania kolejnych stron książki.

Zosia czyta

Ilustracje przygotowane w tych pop-upowych książeczkach urzekają prostotą i z pewnością swoją estetyką podbiją serca nie tylko dzieci, ale i wielu dorosłych.

Zosia czyta

Co zasługuje na wyróżnienie, to także kontrastowe i wyraźnie napisane teksty, które będą łatwe do odczytania przez kilkulatka. To, że się rymują i nie są zbyt długie, czyni je także łatwo wpadającymi w ucho, a przez to nietrudnymi do zapamiętania.

Zosia czyta

Choć wydanie jest ładne i solidne (poza niektórymi dość delikatnymi trójwymiarowymi elementami), to książeczki nie są zbyt obszerne, a przez to ich cena może być nieco zniechęcająca. Polecam więc wypatrywanie jakichś promocji (akurat na stronie wydawcy można je kupić 20% taniej), bo warto takie ciekawe i ładnie wydane książeczki mieć w swoich zbiorach.

Zosia czyta

Zdaniem Zosi Kto kryje się w lesie?Kto kryje się w wodzie? to naprawdę znakomite książeczki. Są interesujące i urocze, a ich przeglądanie dostarcza mnóstwa frajdy. Dlatego jeśli macie w swoim otoczeniu takie maluchy, pomyślcie nad sprawieniem im takich miłych prezentów.

Przeczytaj również:

, , , ,
Klaudyna Maciąg

Copywriter, marketingowiec, redaktor i korektor książek, właścicielka Agencji Kreatywnej Espelibro. Prywatnie mama energicznej trzylatki, właścicielka dzikiego psa, żona pewnego poety i wierna fanka Manchesteru United.

13 Comments

  1. Właśnie dzisiaj też napisałam opinię o "Kto się kryje w wodzie?", tylko ukaże się pewnie za kilka dni. Bardzo ciekawa i oryginalna książeczka, ale Jaśkowi dam ją, jak już przestanie jeść i rwać wszystkie książki znajdujące się w jego polu widzenia.

    1. No właśnie, Zośka też może przeglądać tylko w moim towarzystwie, bo inaczej byłoby po książeczkach 😉 Niestety, to jeszcze nie ten wiek.

      Ale za to zachwyca się nimi bardzo 🙂

  2. My wczoraj odwiedziłyśmy księgarnię i moja córa wypatrzyła dwie książeczki, o których napiszemy 🙂 Uwielbiamy książki z Mamanii i zaczytujemy się w nich od samego początku 🙂 Z chęcią sięgniemy po te, o których napisałaś, a które Zosia tak bardzo lubi 🙂

    1. Super, bardzo polecam 🙂 I czekam na Wasz wpis, ciekawa jestem, co upolowałyście 🙂

  3. Oglądając Twoje zdjęcia przypomniały mi się te przestrzenne książeczki z dzieciństwa. Uwielbiałam je i mogłam się nimi bawić godzinami. Przepięknie i atrakcyjnie wydane.

    1. O tak, to były piękne książeczki. Trochę inne niż te dzisiejsze, ale też wspominam je z ogromnym sentymentem.

  4. U nas jeszcze za wcześnie na przeglądanie takich książeczek, ale oczywiście już wcześniej zwróciłam na nie uwagę 🙂 Będę o nich pamiętać za jakiś czas 🙂

    1. Polecam! U nas w sumie też jeszcze trochę poczekają, żeby Zośka mogła je swobodnie sama przeglądać.

  5. Ciekawe sa te ksiażeczki, gdzie nie ma przesłodzenia tylko lekki dreszczyk grozy dla malucha 🙂

  6. Super się prezentują te książeczki!!!

  7. W maleńkich rączkach Zosi obydwie książki wyglądają zachęcająco i wydaje się, że ich walorem prócz trójwymiarowych elementów jest właśnie przedstawienie świata przyrody, jako zagadki pozorów 🙂 Połączenie walorów dydaktycznych z rekreacyjnymi przybrało tutaj przeuroczą formę, w której sama zatraciłabym się, by choć na kilka chwil uciec od obowiązków. 🙂

    1. Oj tak, tak właśnie jest 💟 Piękne połączenie daje efekt w postaci mądrej, niezapomnianej książeczki 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *