24 września 2016

[SERIAL] The Fall, sezony 1-2

The Fall TV Series

Kiedy zdecydowałam się na obejrzenie Broadchurch, bardzo dobrej brytyjskiej produkcji kryminalnej, wiedziałam już, że następnym w kolejności serialem do obejrzenia będzie dla mnie polecany przez wszystkich The Fall - mroczny thriller z akcją osadzoną w Belfaście.

Nie zawiodłam się, chociaż jestem pewna, że można to było zrobić lepiej.

O czym opowiada The Fall?

Po ulicach Belfastu grasuje seryjny morderca. Jego celem są kobiety ściśle określonego typu - ciemnowłose, atrakcyjne, wykształcone. W złapaniu zbrodniarza pomóc ma - sprowadzona aż z Londynu - inspektor Stella Gibson. Zadanie to nie będzie jednak łatwe, bowiem nasz morderca jest doskonały w zacieraniu śladów i gubieniu tropów. Nie budzi też żadnych podejrzeń - przystojny, uczynny, oddany rodzinie. Co kryje się w głowie psychopaty? Do czego posunie się Gibson, aby go zatrzymać? Czy pani inspektor czegoś nie ukrywa?

The Fall TV Series
© foto: BBC

Nie zawiedziecie się, jeśli oczekujecie mrocznego, trzymającego w napięciu thrillera. Nie zawiedzie się, jeśli szukacie czegoś nowego - klimatyczny Belfast z pewnością przyciągnie Wasza uwagę. Nie zawiedziecie się, jeśli szukacie serialu, od którego nie będziecie się mogli oderwać.

Recenzja serialu The Fall (Upadek)

Wyprodukowany przez BBC The Fall na wielu polach wyróżnia się spośród mnóstwa identycznych produkcji kryminalnych. Dużo dobrego robi tu miejsce akcji, ale tak naprawdę najmocniejszym punktem serialu są jego bohaterowie - wyraziści, świetnie sportretowani, niejednoznaczni. Troje z nich zasługuje na uwagę szczególną.

The Fall TV Series
© foto: BBC

Paul Spector - to nasz morderca. Nie musimy czekać do ostatniego odcinka, aby poznać tożsamość czarnego charakteru, bowiem jego poczynania obserwujemy od samego początku. Widzimy w nim zaangażowanego terapeutę, troskliwego ojca, dobrego męża. Widzimy w nim bestię. Jest postacią złożoną, budzącą w widzu ambiwalentne odczucia. Przyciąga i odpycha. Intryguje i przeraża. Wielokrotnie zaskakuje i wzbudza fascynację.

Jamie Dornan wypada w tej roli zabójczo. Jest autentyczny, potrafi jednym spojrzeniem zmrozić a innym rozczulić i wygląda przy tym znakomicie. To dla mnie ogromne zaskoczenie, bo w Pięćdziesięciu twarzach Greya jest drętwą, wygładzoną pipką, która wzbudza jedynie kpiące uśmieszki i nic poza tym. Jako zarośnięty psychol nadrabia i pokazuje, że umiejętności aktorskie ma niemałe.

The Fall TV Series
© foto: BBC

Stella Gibson to działająca na wyobraźnię wszystkich pani inspektor - seksowna, władcza, kryjąca w sobie mrok i tajemnicę. Jest piekielnie inteligentna i spostrzegawcza, wie, jak oddziaływać na innych. Siła jej psychiki i charakteru jest tak wielka, że nawet jeśli czasem uroni łzę, to nigdy nie daje się złamać.

Choć pamiętam Gillian Anderson z popularnego serialu Z archiwum X, tak naprawdę dopiero jej magiczna, powalająca i dramatyczna rola w Wielkich nadziejach pokazała mi, jak doskonałą jest ona aktorką. Jej kreacja w The Fall nie jest aż tak powalająca, ale również przyciąga uwagę i zapada w pamięć. No i jedno trzeba przyznać - Gillian jest jak wino, z wiekiem rozkwita.

The Fall TV Series
© foto: BBC

Nastoletnia Katerina Benedetto to bardzo ważna postać The Fall. Choć początkowo sprawia wrażenie zwyczajnej nastolatki, która przechodzi okres buntu i leci na dorosłego, przystojnego faceta, jej portret okazuje się dużo bardziej złożony. Katie potrafi być zimna i wyrachowana, karmi się obsesją i nie waha się wskoczyć w ogień za tym, na kim jej zależy. W okrutnej grze Paula Spectora okazuje się szalenie ważną figurą i z czasem może okazać się, że potwór stworzył potwora...

Aisling Franciosi wypada w tej roli naturalnie i prawdziwie. Przesadą byłoby nazywanie tej kreacji spektakularną, ale nie da się ukryć, że dziewczyna ma w sobie coś magnetycznego, potrafi wywołać w widzu mnóstwo sprzecznych emocji i do roli wyrachowanych lolitek stworzona jest idealnie.

The Fall TV Series
© foto: BBC

Docenić trzeba także aktorów pojawiających się w rolach drugoplanowych. Naprawdę dobrą robotę w tle robią John Lynch - grający dowódcę Stelli (i wyglądający jak mój kochany Eric Cantona!), Archie Panjabi - piękna pani patolog czy reszta współpracowników, a także kochanków Stelli. To mnie jednak wcale nie zaskakuje, bo brytyjskie produkcje zawsze kojarzyły mi się z aktorstwem na naprawdę wysokim poziomie.

Niemym bohaterem The Fall okazuje się także duszny Belfast. Jako miejsce akcji dla mrocznego kryminału okazuje się on wyborem znakomitym - jest klimatyczny, przytłaczający, niezbadany. Stanowi idealne tło dla nocnych przebieżek psychopaty i policyjnych pościgów.

The Fall TV Series
© foto: BBC

The Fall odznacza się trzymającą w napięciu fabułą i byłby serialem idealnym, gdyby nie pewne niedogodności. Często działania policji okazywały się dla mnie nielogiczne, niezrozumiałe i pozbawione sensu. Irytowałam się i ubolewałam nad cudzą głupotą. Momentami też nudziłam się przeokrutnie - gdzieś w połowie drugiego sezonu atmosfera siada i czasem aż nie ma się ochoty wracać do oglądania. Z kolei w pierwszym sezonie pojawia się dość duży wątek, który tak właściwie nie ma żadnego związku ze sprawą i nie zostaje nawet rozwiązany. Po co im to było? Nie będę nawet zgadywać...

Mimo tego, końcówka drugiego sezonu - podobnie jak i pierwszego - przyniosła ciekawy zwrot akcji i nie mogę się doczekać, aż obejrzę sezon trzeci, który ma zostać wyemitowany już za kilka dni.

The Fall TV Series
© foto: BBC

Nawiązania do literatury i kultury

Podczas oglądania The Fall nie da się nie dostrzec wątków filozoficznych i nawiązań do literatury i sztuki. Istotnym elementem historii jest pojawiający się tu i ówdzie sadystyczno-erotyczny obraz Nocna mara Johanna Heinricha Füssliego, który nie tylko wzbudza trwogę, ale też ma bezpośredni związek z fabułą serialu.

Wyraźnie widoczne są tu także odniesienia do dzieł Friedricha Nietzschego, ale szczególną uwagę zwracają nawiązania do Dantego. Sugestywne ilustracje z Boskiej komedii otaczają naszego mordercę, przy jego łóżku spoczywa Piekło, a on sam ma ni mniej, ni więcej jak 33 lata. Czyli dokładnie tyle, ile Dante zstępujący do piekieł. Nie wydaje się to podobieństwo przypadkowe, kiedy weźmie się pod uwagę, że dopiero mając 33 lata Spector rozpoczyna swój morderczy proceder i zbacza z wyznaczonej sobie niegdyś ścieżki.

To niezwykle fascynujące, że ukazana w The Fall opowieść kryje w sobie coś więcej. Ma drugie dno. Ma niejednoznacznych bohaterów. I ma tajemnice, które trzeba jeszcze odkryć...

Oby trzeci sezon pozytywnie zaskoczył i chwycił widzów za gardła!

Moja ocena: 8/10

Przeczytaj również:

10 komentarzy:

  1. Kurde blaszka. Bardzo bym chciała zobaczyć ten serial, ale nie wiem, czy uda mi się wygospodarować jakąś wolną chwilę, bo ostatnio żyję na pełnych obrotach i nie mam na nic czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat tutaj wiele czasu nie trzeba. Brytyjczycy robią krótkie sezony :)

      Usuń
  2. Nie jestem fanka seriali (ostatni, w ktorym wytrwalam do konca to 'Zbuntowany Aniol' hehe) ale widze, ze przystojna obsada, moze sie skusze :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, obsadza bardzo smakowita ;) Swoją drogą, ja "Zbuntowanego Anioła" nie dokończyłam, strasznie żałuję!

      Usuń
  3. Też czekam na trzeci sezon! Dwa pierwsze bardzo mnie wciągnęły.
    A tymczasem przerwałam "Suits" po dwóch sezonach (z bólem, bo świetnie mi się ten serial ogląda) i zaczęłam drugi sezon "Narcos". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja z kolei powinnam się wreszcie za "Suits" zabrać, ale przeraża mnie liczba sezonów ;)

      Usuń
  4. Pamiętam Dormana z ''Once upon a time'' (pierwszy sezon) i już tam pokazał się z dobrej strony, a w 50 twarzach to jakieś nieporozumienie. Obejrzałam przed chwilą zwiastun ''The Fall'' i jestem jak najbardziej na tak. Z przyjemnością zobaczę, dawno nie śledziłam serialu z psychopatycznym mordercą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widziałam jeszcze OUAT, ale mam w planach, więc z chęcią zobaczę kolejne jego wcielenie :)

      Mam nadzieję, że "The Fall" Ci się spodoba.

      Usuń
  5. Do tego serialu zabierałam się dwa razy. I masz rację, nasz morderca tu zagrał genialnie w porównaniu do Greya. Tu pasuje idealnie. Trzeci sezon właśnie się zaczął, ale jeszcze do niego nie doszłam ;p

    www.kate-with-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń