29 września 2016

[KSIĄŻKA] Stasi i dziecko, David Young

Stasi i dziecko, David Young
Wydawnictwo: MarginesyRok wydania: 2016 • Stron: 368

Miałam 19 lat, kiedy w miejscowym kinie studyjnym obejrzałam Życie na podsłuchu i po raz pierwszy - porażona i przerażona - zetknęłam się z działaniami Stasi - naczelnego organu bezpieczeństwa NRD. Od tamtej pory wracałam do tej historii wiele razy i zawsze pozostawałam pod tym samym, przeogromnym wrażeniem. Kiedy więc usłyszałam, że pojawi się w Polsce Stasi Child Davida Younga, powieść osadzona w podobnych realiach, nerwowo i z przejęciem wyczekiwałam premiery.

Thriller z porucznik Karin Müller nie zachwycił mnie aż tak bardzo, jak wspomniany film, ale to i tak kawał naprawdę dobrej literatury.

Recenzja powieści Stasi i dziecko

Trochę żałuję, że tytułu książki nie przełożono dosłownie na Dziecko Stasi, ponieważ miałoby to większy związek z fabułą, ale doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że część przypadkowych klientów księgarni nie potraktowałaby poważnie książki o dziecku jakiejś pani Stasi - wiecie, o co mi chodzi. Obecny tytuł trochę przekłamuje rzeczywistość, ponieważ słowa "dziecko" używa się tu w innym kontekście, ale to akurat jest drobnostka, którą nie powinniśmy się przejmować.

Najważniejsze jest przecież wnętrze, czyż nie?

Stasi i dziecko to opowiedziana na dwóch płaszczyznach historia pewnego morderstwa. Z jednej strony obserwujemy działania milicji mające doprowadzić do odkrycia tożsamości ofiary, z drugiej - poznajemy przeszłość widzianą oczami młodej dziewczyny, mającej jakiś związek ze sprawą. Przeszłość przeplata się tutaj z teraźniejszością, po to by ostatecznie zazębić się w przerażającą całość.

Stasi i dziecko, David Young
Debiut Younga trzyma w napięciu i doskonale wpisuje się w charakterystykę kryminału czy thrillera, ale na tle innych powieści tego typu wyróżnia się absolutnie niepodrabialnym klimatem. Duży wpływ na to ma osadzenie akcji w NRD lat siedemdziesiątych i wierne oddanie realiów, ale przede wszystkim decyduje o tym doskonałe odzwierciedlenie panującej wówczas paranoi. To, że bohaterowie nie mogą nikomu ufać, nieustannie oglądają się za siebie, podejrzewają wszystkich o wszystko - udziela się także czytelnikowi. Atmosfera niepewności i paranoi oplata swoimi niewidzialnymi mackami, przydusza i nie pozwala oderwać się od lektury.

Najmocniejszą stroną powieści Younga jest wierność przedstawianym realiom - to, że z najdrobniejszymi szczegółami możemy dostrzec, jak żyło się w NRD. Widać to nie tylko w opisach wnętrz, strojów czy ulic, ale także w sposobie myślenia postaci, w ich rozmowach. Powieść przesiąknięta jest tym specyficznym klimatem i to szalenie do niej przyciąga.

Drugim bardzo mocnym punktem Stasi i dziecko są doskonale nakreślone portrety psychologiczne postaci. Bohaterowie Younga są intrygujący, różnorodni, ciekawie przedstawieni. Przodują tutaj główne bohaterki - Karin i Irma, ale również portrety męskich bohaterów zostały zarysowane wyraziście i interesująco.

Fabuła, choć ogólnie trzyma w napięciu, miewa przestoje. Nie będzie to więc książka dobra dla miłośników wartkiej akcji, która pędzi na łeb na szyję i nie daje ani chwili na odpoczynek. Czytelnik ma tutaj czas na refleksję, na zamyślenie, na uporanie się z towarzyszącymi lekturze emocjami. W fabule kryją się jednak również słabe punkty powieści Younga. Nigdy nie wierzę w zbyt wiele zbiegów okoliczności i nie podobały mi się niektóre zaproponowane przez autora rozwiązania. Myślę, że przy takim ciekawym pomyśle i naprawdę fantastycznie zarysowanych realiach, można to było zrobić lepiej, logiczniej. To przecież miała być wstrząsająca życiowa historia, a nie jakiś przerysowany cyrk na kółkach.

Widać w Youngu i w tym stworzonym przez niego świecie porucznik Karin Müller wielki potencjał. Zakończył on swoją powieść naprawdę zabójczą puentą i wie, jak oddziaływać na emocje czytelnika. Mam więc nadzieję, że to początek cyklu, który przyniesie nam jeszcze wiele elektryzujących, mocnych i chwytających za gardło historii prosto z ponurych, podzielonych murem Niemiec.

Moja ocena: 8/10

3 komentarze:

  1. Z przyjemnością sięgnę po tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z wielką chęcią sięgnę po tę książkę, ponieważ jestem bardzo ciekawa jak ukazano rzeczywistość w NRD.

    OdpowiedzUsuń
  3. brr, aż mną wzdrygnęło, ale chętnie sięgnę po tę książkę aby zobaczyć jak autor przedstawił rzeczywistość NRD

    OdpowiedzUsuń