14 lipca 2016

Czytaj z Zosią #5

Czytaj z Zosią

Książeczek w biblioteczce Zosi przybywa, a dziecię moje każdego dnia je wyciąga, przegląda, kartkuje i palcuje. Ponieważ codziennie czytam jej na głos, od jakiegoś czasu naśladuje mnie i otwierając którąś ze swoich książeczek zaczyna po swojemu "nadawać". Jednak najmilszą rozrywką i tak pozostaje czytanie przez mamę - szczególnie rytmicznych wierszyków i rymowanek. M.in. o nich dzisiaj Wam opowiemy.

Co warto wiedzieć o przyrodzie, Izabela Michta


Co warto wiedzieć o przyrodzie, Izabela Michta

Wspaniała książeczka opowiadająca o świecie przyrody. Czym jest przymrozek a czym zorza polarna, jakie mamy pory roku i rodzaje lasów, jak wygląda świat itd. Dzieciaki poznają dzięki niej zagadnienia dotyczące pogody, klimatu, pór roku czy tego, co można spotkać na niebie. A wszystko to dzięki przyjemnym, łatwo wpadającym w ucho rymowankom.

Co warto wiedzieć o przyrodzie, Izabela Michta

Ciekawe jest to, że każde zagadnienie ilustrują nie tylko przyjazne dla dzieci kolorowe rysunki, ale też realistyczne zdjęcia, pozwalające na własne oczy zobaczyć, jak takie jaskinie, sawanny czy dżungle mogą wyglądać.

Co warto wiedzieć o przyrodzie, Izabela Michta



Ukryte znaczenia, czyli zabawy słowami, Izabela Michta


Ukryte znaczenia, czyli zabawy słowami, Izabela Michta

Druga z omawianych książeczek Izabeli Michty pełna jest ciekawostek językowych i w bardzo fajny sposób opowiada o wyrazach, które brzmią tak samo, ale mają inne znaczenie. Zabawne krótkie rymowanki opowiadają o mułach, misiach, rakietach, babkach i mnóstwie innych wyrazów, które dzięki swojemu podobieństwu stają się pretekstem do zabaw językowych.

Ukryte znaczenia, czyli zabawy słowami, Izabela Michta

Choć w warstwie graficznej Ukryte znaczenia prezentują się mniej okazale niż Co warto wiedzieć o przyrodzie, książeczka ta i tak przyciąga mnóstwem kolorów i cieszących oko ilustracji. Fantastyczny jest jej walor edukacyjny, który może skłonić do rozmów na temat bogactwa i różnorodności polszczyzny oraz do angażowania dziecka w gry i zabawy językowe.

Zosia czyta

Obie książeczki znajdziecie na stronie wydawnictwa Greg - do wyboru są wydania w miękkiej i twardej oprawie. Ich cena jest śmiesznie niska, więc warto się w te tytuły zaopatrzyć, bo nie tylko są czymś ładnym, ale przede wszystkim czymś mądrym i przydatnym. Polecam gorąco!



Classic Treasury: Fairy Tales


Classic Treasury: Fairy Tales

W styczniu opowiadałam Wam o pięknej książce Classic Treasury: First Poems, a dziś mogę się pochwalić, że przeczytałyśmy już wszystkie bajki z kolejnego zbioru od Miles Kelly Publishing. Znajdują się tu przeróżne - znane i mniej znane - opowieści o czarownicach i czarownikach, odważnych bohaterach, potworach i figlach, nieszczęściach oraz złych stworzeniach. Wśród autorów tych tekstów znajdziemy przede wszystkim klasyków z XVIII i XIX wieku.

Classic Treasury: Fairy Tales

Książka oczywiście zachwyca wydaniem w twardej oprawie z zamszowymi ornamentami i mnóstwem przecudnych ilustracji. Niektóre są co prawda nieco przerażające, ale w końcu klasyczne baśnie nie zawsze należą do grzecznych i łagodnych. Niemniej, ta estetyka bardzo do mnie przemawia, a książka jest w warstwie graficznej zadziwiająco spójna, mimo że ilustracje do niej tworzyło dziewięciu różnych artystów.

Classic Treasury: Fairy Tales

Żałuję, że w moim TK Maxx nie można kupić zbyt wielu książek, bo chętnie uzupełniłabym kolekcję Zosi o kolejne piękne wydania z tej serii.

Przeczytaj pozostałe wpisy z serii Czytaj z Zosią.

Książki biorą udział w wyzwaniach: 'Grunt to okładka' oraz 'Dziecinnie'.

12 komentarzy:

  1. Ojeju, jak mi miło! Bardzo się cieszę, że książeczki cieszą się Waszą sympatią i zainteresowaniem! =)
    Mam przy okazji pytanie: gdy czytasz Zosi książki obcojęzyczne, to robisz to dajmy na to po angielsku, czy bardziej opowiadasz treść po polsku? Mam sporo książek tego typu nawet dla najmłodszych i zawsze mam z tym problem, kiedy czytam Wojtusiowi ;)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a mnie miło, że tu trafiłaś i przeczytałaś mój wpis :)

      Jeżeli chodzi o czytanie, to czytam tekst po angielsku, żeby Zońka osłuchiwała się z językiem, ale po przeczytaniu też opowiadam o treści, pytam ją o coś itd.

      Usuń
    2. Zaglądam tu regularnie ;) Dziękuję za odpowiedź, zazwyczaj robię tak samo- czytam po angielsku i później opowiadam.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Ale słodkie zdjęcia, a ta mała cudowna!

    OdpowiedzUsuń
  3. Książi faktycznie wyglądają na warte uwagi, chyba zaopatrzę w nie biblioteczkę córki. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Córka zajrzała mi przez ramię i krzyknęła: eeej ja też chcę taką książkę! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, którą konkretnie, ale to i tak cieszy ;)

      Usuń
  5. Uwielbiamy książki! Na razie rymowanki przechodzą tylko z tekturowymi kartkami - bo niestety zwykle jeszcze mogą zostać przypadkiem podarte, ale książeczki kontrastowe, dźwiękowe, manipulacyjne to jest to:) Kiedy syn podrośnie skorzystamy z Waszych propozycji, bo nasza biblioteczka rośnie w zastraszającym tempie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie, że tak oswajasz młodą z książkami, to cenne i na pewno zaprocentuje:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak ja lubiłam wprowadzać swoje, i nie tylko swoje, dzieci w świat książek, sama także chętnie poddawałam się ich urokowi i zawartej w niej takiej podstawowej mądrości. :) Bardzo ciekawe propozycje czytelnicze. :)

    OdpowiedzUsuń