21 lutego 2016

O miłości i o zabijaniu - dwa spotkania z Kieślowskim

short films kieslowski

Zdumiewa mnie, że spośród wszystkich części Dekalogu akurat te dwa epizody zostały zrealizowane jako osobne, dłuższe filmy. Dwie najciekawsze historie, dwa filmy, które zrobiły na mnie największe wrażenie - w ten weekend mogłam je odkryć na nowo, nieco rozbudowane, nieco zmienione, wciąż równie znakomite. Kieślowski zaprosił mnie do swojego świata na kolejną wielką ucztę. I było wspaniale, wierzcie mi.

Tysiące myśli galopują w mojej głowie. Chciałabym napisać o wszystkich emocjach, jakie towarzyszyły mi podczas oglądania - gdy Szapołowska płakała nad rozlanym mlekiem, gdy Lubaszenko z rozpaczą podcinał sobie żyły, gdy Baka przemykał ulicami niczym wyrzutek na marginesie społeczeństwa, gdy Globisz naiwnie głosił, że mógłby zmienić rzeczywistość. Ładunek emocjonalny obu filmów jest niesamowity, przytłaczający wręcz, a obie historie przyciągają i wstrząsają, choć każda na swój sposób.

"To wszystko. Cała miłość" mówi bohaterka grana przez Grażynę Szapołowską, a ja płaczę, tak jak płacze jej nastoletni towarzysz. Bo choć chcę wierzyć, że to nieprawda, bo choć w moim świecie miłość jest czymś więcej, tyle jest autentyczności i dramatu w tej jednej scenie, że aż zapiera dech.

Płaczę też z Jackiem, fenomenalnie zagranym przez Mirosława Bakę, odkrywając tragizm jego położenia. Kieślowski sprytnie to sobie obmyślił - z ofiary robi szuję, z kata skrzywionego dzieciaka. Wina jest bezsprzeczna, ale rozum kłóci się z sercem, kiedy przychodzi do osądzenia tego, który bestialsko mordował. I z jednej strony oddycham z ulgą, że kara śmierci już dziś nie obowiązuje, a z drugiej wiem doskonale, co dzieje się wokół i wiele potworów bez zastanowienia posłałabym na stryczek.

baka krotki film o zabijaniu

Krótki film o zabijaniu przypomina senny koszmar - przytłacza, przydusza, przygniata. Mroczna atmosfera nadaje filmowi niesamowitego klimatu, a oszczędność w dialogu pokazuje siłę człowieka. Bo najmocniejszym punktem tej historii, obok scenariusza, pozostaje aktorstwo. Aktorstwo na naprawdę wysokim poziomie.

W Krótkim filmie o miłości aktorzy może mieli mniej wymagające zadanie, ale prezentują się na ekranie powalająco. On - skromny i uroczy - naturalnie, nieco naiwnie, bardzo prawdziwie, ona - egzaltowana i próżna - pięknie, cynicznie i - powtórzę się - bardzo prawdziwie. To niesamowite, ile prawdy może kryć się w krótkim epizodzie z życia dojrzałej, nieco zgorzkniałej kobiety i niewinnego dzieciaka. Lubaszenko z Szapołowską dają prawdziwy popis autentyczności, boleśnie uświadamiając prawdę o ludzkich relacjach i człowieczeństwie.

szapolowska krotki film o milosci

Nie jest łatwo pisać o klasykach. Kieślowskiemu poświęca się rozprawy naukowe, a jego Dekalog jest fenomenem na światową skalę. Mam problem z uporządkowaniem własnych myśli, nie mówiąc już o przelaniu ich na papier. Krótki film o miłości i Krótki film o zabijaniu wraz z całym Dekalogiem dołączyły do grona najlepszych filmów mojego życia. Takich, które zapamiętuje się na zawsze i które chce się odtwarzać wciąż na nowo, chłonąc tę niezwykłą atmosferę i raz po raz odkrywając kolejne symbole ukryte przez Kieślowskiego.

Polecam każdemu z Was, jeśli jeszcze nie znacie. To prawdziwa kinematograficzna uczta na najwyższym poziomie!

6 komentarzy:

  1. Aż wstyd przyznać, ale do niedawna nie znałam Kieślowskiego i jego twórczości. Po przeczytaniu twojej recenzji na temat Dekalogu, od razu wzięłam się za oglądanie i obejrzałam kilka części. Każda z nich jest wspaniała, ale moim ulubieńcem został Dekalog VI oraz jego dłuższa wersja. Zgadzam się z każdym twoim słowem, te filmy po prostu miażdżą! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, bardzo się cieszę, że moja recenzja przekonała Cię do obejrzenia, to naprawdę dużo dla mnie znaczy :)

      Usuń
  2. Muszę sobie odświeżyć jego filmy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Po pierwsze, wstyd mi trochę, że dopiero teraz będę te filmy oglądać, a już jakiś czas temu chciałam. Po drugie, dzięki Twojemu wpisowi nabrałam na nie jeszcze większej ochoty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super. W takim razie życzę samych fantastycznych wrażeń :)

      Usuń