11 lutego 2016

Pamiętajmy o korzeniach... [o książce Leonarda Jagody]

Wydawnictwo: Stowarzyszenie dla Rozwoju Gminy Koziegłowy • Rok wydania: 2014 • Stron: 335

Mało kto w dzisiejszych czasach zastanawia się nad tym, jakie historie zasłyszały mury jego kościoła, ile krwi wchłonęły bliskie mu ziemie, jak przed wiekami wyglądało jego sąsiedztwo. Coraz bardziej interesujemy się odkrywaniem dziejów swoich przodków, jednocześnie na plan dalszy spychając swoje małe ojczyzny i miejsca, z których się wywodzimy. Są jednak ludzie, którzy pragną zachować pamięć o miejscach, które są im bliskie. Jedną z takich osób jest Leonard Jagoda, autor obszernej publikacji Koziegłowy i Wolna Wieś Gniazdów.

Wydana w roku 2014 książka stanowi niezwykle szerokie opracowanie na temat dziejów podczęstochowskich Koziegłów oraz ziem im przyległych. Znaleźć w niej można portrety władców i opis ich udziału w życiu politycznym kraju, teksty dokumentów królewskich i aktów sądowych, skany testamentów i listów, opisy walk, liczne mapy i zdjęcia, skany odręcznych pism, obrazy i grafiki, a także wycinki z prasy i fragmenty książek. Wiele uwagi poświęca autor ludziom ważnym dla regionu - poległym na wojnie i w walkach, Żydom mieszkającym w tamtych stronach, artystom i duchownym. Dzięki temu jego publikacja stanowi piękny hołd złożony nie tylko bliskim sercu ziemiom, ale także ludziom, którzy te ziemie tworzyli.



Ciekawym zabiegiem Leonarda Jagody jest opisywanie okolic z perspektywy szlaków rowerowych czy ścieżek spacerowych. Czytelnik może dzięki temu poczuć się jak na prawdziwej wyprawie krajoznawczej, połączonej z pochłanianiem interesującej wiedzy historycznej. I to wiedzy szerokiej - istotnej nie tylko dla mieszkańców Koziegłów, Siewierza, Czarnego Lasu czy Gniazdowa, ale właściwie dla każdego pasjonata historii, biorąc pod uwagę to, że opisywany przez autora rejon nie uniknął wpływu zaborów, wojen i innych historycznych zdarzeń, a do tego sam w dziejach Polski zajmuje interesujące miejsce.

Jak zawsze w przypadku publikacji tego typu, jestem pełna podziwu dla autora za to, ile pracy musiał włożyć w powstanie swojego dzieła. Książka ta jest nie tylko pięknie wydana i atrakcyjna w formie, ale przede wszystkim przebogata w treści. Leonard Jagoda dotarł do mnóstwa historycznych źródeł, najpewniej przekopał się przez tony archiwów, a do tego pokusił się również o własne rozważania i oparcie części swojej pracy na prywatnych rozmowach z mieszkańcami regionu. Ta książka musi stanowić dla wszystkich koziegłowian niesamowitą perełkę utkaną ze wspomnień, faktów i anegdot, które utrwalone na papierze dotrą do wielu i będą trwać dłużej niż każdy z nas.

Niech opisana przeze mnie książka stanowi dla Was pretekst do poszukiwań. Rozejrzyjcie się po bibliotekach, księgarniach i antykwariatach w poszukiwaniu publikacji istotnych dla Waszych rodzinnych stron i "Waszych miejsc". Dobrze jest wiedzieć, jak kiedyś wyglądały te miejsca, jacy ludzie chodzili okolicznymi ścieżkami i jak ważne dla historii były bliskie nam strony. Powodzenia!

Moja ocena: brak
Książka przeczytana w ramach wyzwań: 'Grunt to okładka' oraz 'WielkoBukowe Wyzwanie 2016' (kategoria: Książka polecona przez kogoś bliskiego).

11 komentarzy:

  1. Widać, że autor postarał się, aby książka była wydana atrakcyjnie i ciekawie, a do tego pełnowartościowo. Z chęcią po nią sięgnę. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, ciekawe, czy i Tobie przypadnie do gustu :)

      Usuń
  2. Z pewnością jest to przepiękna i cenna pamiątka dla wszystkich osób, które w jakiś sposób są związane z miejscowością Koziegłowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Warto, by w każdym mieście i w każdej wsi znalazł się ktoś, kto zechce je w takiej formie opisać :)

      Usuń
  3. Lubię czytać różne historie, legendy, związane z daną miejscowością.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka w sam raz dla mnie. Zawsze fascynowała mnie historia, a przedstawiona w ten sposób, musi być niezwykle interesująca :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa pozycja. Lubię tego rodzaju książki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawie przeczytać o Koziegłowach i to tych innych! Bo ja kojarzę tylko podpoznańskie Koziegłowy;)

    OdpowiedzUsuń