15 listopada 2015

[FILM] W głowie się nie mieści, reż. P. Docter

w głowie się nie mieści
Reżyseria: P. Docter • Premiera: 2015 • Produkcja: USA

W głowie się nie mieści

Opowieść o dziewczynce, której umysłem rządzą Radość, Smutek, Gniew, Strach i Odraza - emocje, które poznajemy z bliska. Bardzo bliska! Intrygująca wizja, pozwalająca lepiej zrozumieć mechanizmy rządzące ludzką psychiką, przedstawiona za pośrednictwem pięknej animacji.

Co poszło nie tak?

  • Bardzo cenię sobie polski dubbing, uważam, że naprawdę jesteśmy nieźli w tej materii. Tym razem jednak trochę się zawiodłam. Najważniejszej postaci głos podkłada Małgosia Socha i raczej nie wychodzi jej to najlepiej. Z tego też powodu nawet nieszczególnie polubiłam Radość, a powinna być ona najjaśniejszym promykiem obsady.
  • To tak naprawdę nie jest wada, ale jednak należy zwrócić na to uwagę - to nie jest bajka dla dzieci. Maluchy absolutnie niczego z niej nie wyniosą - prędzej wynudzą się i zniechęcą. Potrzeba odrobiny dojrzałości, aby przekaz Inside Out docenić i zrozumieć. Szczególnie, że nie jest to radosna komedyjka, jak zwiastowałby to trailer. To bardzo poważne, miejscami mocno przygnębiające kino.

Zbiór zalet

  • Nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek trafiła na tak inteligentną bajkę. Nie zdziwi mnie, jeśli W głowie się nie mieści otrzyma oscarową nominację w głównej kategorii. Tutaj za animowanymi postaciami kryją się najprawdziwsze emocje, które znamy z życia. Przekaz, jaki niesie za sobą film, jest jasny - każda z tych emocji, nawet negatywna - jest niezbędna do normalnej, zdrowej egzystencji, a radość dostrzegalna jest wówczas, kiedy znane jest nam także uczucie smutku. Na nic zatem rady: "nie płacz, wyrzuć smutek, bądź wiecznie uśmiechnięty i szczęśliwy"- bo nasz umysł jest najzdrowszy tylko wtedy, kiedy wszystko w nim znajduje się na właściwym miejscu.
  • W głowie się nie mieści w niezwykle prawdziwy sposób opowiada o życiu - szczególnie o trudnym okresie dorastania, problemach psychicznych i depresji. Kryje on w sobie wiele mądrości i przekazuje uniwersalne prawdy o życiu. Dlatego m.in. animacja ta nie nadaje się dla małego widza.
  • Jak to w filmach Piksara bywa - bajka prezentuje się pięknie od strony wizualnej, urzeka wielobarwnością i dbałością o detale. Na uwagę zasługuje także sam pomysł na zwizualizowanie ludzkich (jak również zwierzęcych) emocji - nigdy nie przyszedłby mi do głowy taki pomysł, ale wizja twórców Inside Out niezwykle mocno do mnie przemówiła. Od czasu seansu inaczej patrzę na... głowy dookoła.

Podsumowując

W głowie się nie mieści to bardzo dobra animacja, wyróżniająca się na tle innych - przede wszystkim oryginalnością. Przepełniona prawdą i mądrością historia o życiu, takim jakie ono jest. Pozycja obowiązkowa dla wszystkich - niezależnie, czy mają lat dziesięć czy dziewięćdziesiąt - każdy znajdzie w niej coś dla siebie.

Moja ocena: 9/10

15 komentarzy:

  1. Animacja jest sympatyczna a pomysł oryginalny, choć jak ktoś zauważył, wskazuje, że ludzie kierują się głównie uczuciami a nie rozumem. A może nawet, że uczucia kierują nimi. Trochę jednak nie do końca wykorzystany potencjał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i niestety - sama prawda, bardzo rzadko rozum do głosu dopuszczamy ;)

      Usuń
  2. Oceniłam ją tak samo jak Ty. Również się zgadzam, że nie jest to animacja dla maluchów i to dorośli mogą się na niej lepiej bawić. Ja byłam w kinie i uroniłam nawet kilka łez.
    I to piekielnie inteligentna bajka jest! :)
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I u mnie łzy wzruszenia się pojawiły. Było tam kilka naprawdę poruszających scen.

      Usuń
  3. Nie oglądałam jeszcze tego filmu lecz mój czteroletni kuzyn bardzo lubi tą bajkę. Sam mi opowiadał że płakał (podobnie jak na śmierci Mufasy w Królu Lwie ) nie wiem skąd on ma taką dojrzałość ale cieszę się że rozumie przekaz filmu :)
    Pozdrawiam,
    pozeram-ksiazki-jak-ciasteczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo dobrze, że znajdują się też dzieciaki, które dobrze się przy niej bawią i łapią przekaz :)

      Usuń
  4. Podobał mi się. Podobno miał być nawiązaniem do teorii uczuć z psychologii w której kieruje nami kilka głównych a reszta to wynik zmiksowania ich(nie pamiętam już nazwy tej teorii chyba była z początki XXwieku)

    OdpowiedzUsuń
  5. Napisałaś w recenzji, iż nie jest bajka dla dzieci. Maluchy absolutnie niczego z niej nie wyniosą - prędzej wynudzą się i zniechęcą. W takim razie jednak spasuje, bo sama nie lubię oglądać bajek, a dzieciom polecę inną, bardziej odpowiednią do ich wieku, animację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, zawsze warto próbować - są przedszkolaki, które z pewnością coś dla siebie tutaj znajdą, choć raczej nie będzie to sam przekaz.

      Usuń
  6. Mam ogromną ochotę na tę bajkę i na pewno obejrzę ją z bratem - ma 8 lat, więc nie jest już maluchem, a poza tym... niekiedy sam musi mi tłumaczyć bajki, bo rozumie więcej niż ja, zatem na pewno nie jest za mały na "W głowie się nie mieści". ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zainteresowałaś mnie tym wpisem. Myślę, że niedługo obejrzę tę bajkę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam listę filmów do obejrzenia i właśnie dopisałam ten :)

    OdpowiedzUsuń