20 sierpnia 2015

[KSIĄŻKA] Prawie jak gwiazda rocka, Matthew Quick

Wydawnictwo: OtwarteRok wydania: 2014 • Stron: 384

Prawie jak gwiazda rocka

Historia nastoletniej Amber, która wraz z matką i psem-znajdą pomieszkuje w szkolnym autobusie. Życie nigdy jej nie oszczędzało, ale dziewczyna zdaje się mieć to gdzieś - tryska optymizmem, udziela się charytatywnie, rozdaje uśmiechy i życzliwości. Z czasem jednak coś w niej pęka, a zza kurtyny ujawnia się prawdziwa twarz skrzywdzonej przez życie nastolatki. Czy Amber może być jeszcze Amber?

Co poszło nie tak?

  • Silenie się na diabelnie przerysowany język młodzieżowy absolutnie nie wychodzi Matthew Quickowi. Mocno męczyła mnie głupawa mowa, wychodząca z ust dojrzałej przecież dziewczyny. Wobec całej tej historii, która jest w gruncie rzeczy poważna, językowa żenada stanowi dość drażniący kontrast.
  • Poświęcanie mnóstwa uwagi Bogu. Absolutnie nie mam nic przeciwko wierze i wierzącym, ale w tym przypadku odniesienia do religii okazują się nachalne i męczące.

Zbiór zalet

  • Niezwykle barwna główna bohaterka. Quick może przesadził aż tak koloryzując jej portret, ale nie przeszkadzało mi to. Amber jest kochana, ciepła, życzliwa i zabawna, potrafi także dopiec i odgryźć się, gdy potrzeba, a do tego okazuje się dobrą przyjaciółką i podopieczną. Jej postać, o niezwykle złożonej osobowości, z pewnością niejednemu czytelnikowi dała do myślenia.
  • Ciekawi bohaterowie przedstawieni na dalszym planie - doskonała prawniczka samotnie wychowująca autystycznego syna, nauczyciel z misją, ksiądz wspierający grupę zagubionych Koreanek, staruszkowie z domu opieki, weteran wojenny piszący haiku, grupa dzieciaków mających problemy z rówieśnikami. Życiorys każdego z nich nadawałby się na osobną, równie złożoną i równie ciekawą powieść.
  • Fabuła, która może i jest trochę odrealniona, ale niesie za sobą nadzieję i pokrzepienie serc, ujmuje ciepłem i niebanalnością. Wyjątkowo miło spędziłam czas z tą książką, chociaż w pewnym momencie zaczęła mnie mocno przygnębiać. Problematyka tutaj poruszana jest niezwykle życiowa i z pewnością przemówi do wielu. Nie ma tu nastoletnich miłostek i problemów z kosmosu - jest po prostu prawda - potrzeba bliskości i nadziei, bieda, wikłanie się w idiotyczne związki, szkolne problemy, szukanie wsparcia i dobra u drugiego człowieka. Ot, życie wraz ze swymi blaskami i cieniami.

Podsumowując

Prawie jak gwiazda rocka nie jest książką doskonałą, ale w konfrontacji z ładunkiem emocjonalnym, jaki za sobą niesie jej przekaz, wszelkie uchybienia zaczynają blednąć i tracić na znaczeniu. To naprawdę dobra, mądra i pełna ciepła książka młodzieżowa, którą poleciłabym i nastolatkom, i ich starszemu rodzeństwu, i nawet rodzicom. Bo jest uniwersalna, niegłupia i naprawdę warta uwagi.

Moja ocena: 8,5/10
Książka przeczytana w ramach wyzwania 'Pod hasłem'.

5 komentarzy:

  1. Jestem zdumiona, bo akurat w "Niezbędniku obserwatorów gwiazd" język młodzieżowy wyszedł bardzo naturalnie, aż się zdziwiłam, że tak mi odpowiada. Może kiedyś przeczytam i tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tamta powieść językowo wypadała dużo lepiej. Tutaj główna bohaterka jest dość specyficzna, a przez to i jej mowa wydaje się nieco przesadzona. Dla mnie autor trochę za bardzo pojechał kreując ją.

      Usuń
  2. Czytałam i książka bardzo mi się podobała, choć początek raczej mnie drażnił i nie chciałam przez niego kontynuować czytania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Po "Niezbędniku obserwatorów gwiazd" jestem przekonana, że każda powieść Quicka przypadnie mi do gustu, więc muszę w końcu zabrać się za resztę. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. skoro za dużo wiary to nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń