6 lipca 2015

[KSIĄŻKA] Zeszyt do bazgrania, Claire Faÿ

Wydawnictwo: ZnakRok wydania: 2015 • Stron: 48

Zeszyt do bazgrania dla tych, którzy nudzą się w pracy

Kolejna propozycja z grona modnych ostatnio książek kreatywnych dla dorosłych. Tym razem wydawnictwo Znak oferuje 48 stron różnorodnych zadań dla tych, którzy nudzą się w robocie i zamiast rysować kolejne esy-floresy na dokumentach, wolą ciekawiej spożytkować czas na nudę.

Co poszło nie tak?

  • Niektóre zadania są mniej interesujące od innych, niektóre wręcz głupie (np. wycinanie zdjęć kolegów z pracy).


Zbiór zalet

  • Claire Faÿ ma naprawdę komiczne pomysły. Polecenia są na tyle zabawne, że to na nie zwracałam większą uwagę, nie zaś na ukazane wewnątrz rysunki. Z pewnością niejeden pracownik biura zaśmieje się głośno, kiedy dowie się, że ma zalać robaka, lizać buty szefa, zlustrować kolegę albo zrobić koleżankę na szaro.
  • Zeszyt jest naprawdę fajną alternatywą dla bezwiednego machania długopisem po gazetach, dokumentach czy pustych kartkach - pobudza kreatywność i szare komórki, rozluźnia i bawi.
  • Mimo jednoznacznego tytułu, myślę, że - wbrew pozorom - nie jest to publikacja wyłącznie dla korpoludków, ale również dla znudzonych gospodyń domowych czy studentów znudzonych wykładami albo nauką do sesji.
  • W przeciwieństwie do niektórych kolorowanek czy kreatywnych książek, Zeszyt do bazgrania ma bardzo przyjazne gabaryty - można go łatwo wcisnąć do torebki albo... ukryć pod stosem papierów na biurku.

Podsumowując

Polubiłam publikację Claire Faÿ, ponieważ rzeczywiście - tak jak obiecuje wydawca - rozładowuje napięcie. To naprawdę fajna propozycja dla tych, którzy chcieliby wyluzować się nieco podczas wytężonej pracy i choć na chwilę dać się porwać wyobraźni. Nie trzeba do tego dysponować specjalnymi umiejętnościami manualnymi, bo liczy się tu przede wszystkim własna inwencja i dobra zabawa.

Moja ocena: brak

17 komentarzy:

  1. Takie książki nie są przeznaczone dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po pierwszej nieudanej próbie też tak myślałam, ale 'Zeszyt' pozytywnie mnie zaskoczył. Chociaż, oczywiście, nie sądzę, by była to rozrywka dla każdego. Ale to tyczy się wszystkiego - kolorowanek, powieści, komiksów itd. Każdemu według potrzeb i preferencji :)

      Usuń
  2. Jakoś nie umiem się przekonać do tego typu rzeczy. Jeżeli już to wolę zwykłe kolorowanki dla dorosłych - bardziej się u mnie sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam "Zniszcz ten dziennik" i moja przyjaciółka stwietdziła, że sama mi go zniszczy, bo nie rozumie idei tej książki. Na szczęście ją uratowałam (Książkę) : )

    OdpowiedzUsuń
  4. W mojej pracy nie bardzo mogę sobie bazgrać, więc wolę sobie kolorować :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawa pozycja :) Muszę się za nią rozejrzeć.Lubię takie kreatywne zadania :-) Dużo jest tych mniej ciekawych zadań (typu wycinanie zdjęć kolegów z pracy) ? :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, na szczęście dominują te ciekawe :)

      Usuń
  6. Ile razy przechodziłam obok ulubionej księgarni, tyle razy widziałam na wystawie "Zeszyt" i tyle razy zastanawiałam się, czy go przypadkiem nie kupić. Z jednej strony lubię takie 'zabawy', jednak przykładowo "Zniszcz ten dziennik" po pierwszej fascynacji, dziś leży porzucony gdzieś w kącie :p Tym sposobem nadal mocno się waham czy warto. mimo że czasem lubię się kreatywnie 'wyżyć' i ciekawi mnie "Zeszyt", to może jednak nie jest to rozrywka dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie przebrnęłam nawet przez Wreck This Journal - chyba jednak wolę czytać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mimo, że Zniszcz ten dziennik znudził mi się po kilku stronach, a inne tego typu książki mnie nie zachęcają, to ta byłaby idealna na wykłady :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś nie przekonuje mnie pomysł kolorowanek dla dorosłych. Wolę rysować bez przewodnika;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zrozumiałe, też wolę działać po swojemu :)

      Usuń
  10. Jestem ciekawa ile takich pozycji jeszcze zostanie wydanych. Coraz mniej kreatywne i oryginalne są. Do tej mnie nie zachęciłaś, ale obserwuję, jak inni się z takimi książkami bawią. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda jest taka, że teraz jest na to wielkie 'bum' i aż dziw bierze, ile można tego napłodzić. Dla mnie było to drugie podejście do tego typu materiałów - na szczęście bardziej udane niż pierwsze.

      Usuń