13 czerwca 2015

[KSIĄŻKA] Tygrys się budzi, Kate DiCamillo

Wydawnictwo: Philip Wilson • Rok wydania: 2008 • Stron: 164

Tygrys się budzi

Opowieść o chłopcu i tygrysie. O chłopcu i dziewczynce. O chłopcu i kuferku pełnym wspomnień, których nie chce się pamiętać oraz imion, których nie chce się wypowiadać. Życiowa historia otoczona aurą baśniowości. Dla dzieci i dla dorosłych.

Co poszło nie tak?

  • Wydanie nie zachwyca - książka jest pełna błędów w druku i literówek
  • Momentami książka nuży, aż czytelnik zaczyna się zastanawiać, do czego zmierza cała ta historia.

Zońka chłonie książki ;)

Zbiór zalet

  • Ciekawe jest to, że powieść nie kończy się wspaniałym happyendem, kilogramem lukru i toną cukru - jest ona słodko-gorzka, brutalnie prawdziwa i niezwykle przejmująca.
  • Bohaterowie Tygrysa... są intrygujący, barwni i naprawdę ciekawi. Moją ulubienicą została rezolutna Sistine, jedna z najbardziej niezwykłych dziecięcych postaci w historii literatury.
  • Autorka wspaniale odmalowuje portrety psychologiczne postaci, skupia się na ich wewnętrznych rozterkach i odczuciach.
  • Nietrudno jest się wczuć w skórę bohaterów - mimo że ci główni są zaledwie dziećmi.
  • Historia chłopca i tygrysa porusza wiele problemów i posiada kilka morałów. Jej przekaz jest mocny, zmuszający do refleksji i działający na wyobraźnię.

Podsumowując

Tygrys się budzi jest książką dobrą i poruszającą, jednak przyznać należy, że nie jest raczej skierowana do najmłodszych dzieci. Potrzeba pewnego wieku i bagażu doświadczeń, by zmierzyć się z taką tematyką, takimi bohaterami i takimi zdarzeniami.

PS. Polecam także powieść Dzielny Despero tej samej autorki.

Moja ocena: 7/10

Książka przeczytana w ramach wyzwań: 'Pod hasłem', 'Grunt to okładka' oraz 'bibliotecznego'.

10 komentarzy:

  1. czasem da się przymknąć oko na błędy, jeśli książka jest dobra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak :)
      Chociaż w książkach dla dzieci poprawność jest szczególnie ważna. One m.in, stąd uczą się poprawnej pisowni.

      Usuń
  2. Myślałem, że dużo więcej stron ma ta książka :-) A tu takie zaskoczenie... Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie zawsze strasznie irytuje, jak w książkach jest wiele literówek. Ale mimo wszystko książka zapowiada się ciekawie :))

    OdpowiedzUsuń
  4. O, to coś dla mnie, bo oprócz fantastyki lubię też takie historie i dramaty ;)

    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie do końca moje klimaty, ale może dam jej kiedyś szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że książka jest pełna błędów w druku i literówek i na dodatek momentami nuży. Jak dla mnie to zbyt duże mankamenty, więc jednak nie skuszę się na powyższą pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakieś drobne literówki mogą się zdarzać w książkach obyczajowych czy fantastyce,ale w książkach dla dzieci poprawność jest bardzo ważna.To stąd dziecko się między innymi uczy... ,ale jeśli jest dobra to można ten spory minus darować ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubię literówek i błędów, ponieważ bardzo mnie rozpraszają. Jeśli książka jest naprawdę dobra jestem w stanie nie zwracać na to większej uwagi, jednak one nie znikną, a w książkach dla dzieci takie błędy są niedopuszczalne!

    OdpowiedzUsuń
  9. Raczej po nią nie sięgnę, tym bardziej, że jest ogrom literówek czy błędów, to naprawdę dekoncentruje przy czytaniu.
    Świetna recenzja, jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń