8 czerwca 2015

[FILM] Najlepsze najgorsze wakacje, reż. N. Faxon, J. Rash

Reżyseria: N. Faxon, J. Rash • Premiera: 2013 • Produkcja: USA

Najlepsze najgorsze wakacje

Nieśmiały czternastolatek, Duncan, wyjeżdża na wakacje z matką i jej nowym facetem. Zagubiony i niepewny \pozwala sobą gardzić, dopóki na swej drodze nie spotka mentora, zabawnego Owena, który uczy chłopaka otwartości i pewności siebie.

Co poszło nie tak?

  • Film jest dość specyficzny - jeżeli ktoś oczekuje komedii do zaśmiewania, z pewnością się rozczaruje.
  • Akcja rozkręca się bardzo powoli, nie zdziwiłabym się, gdyby mniej cierpliwi przysnęli na samym początku.
  • Główny bohater bywa mocno irytujący. Przerysowano tę postać wręcz do przesady.

Zbiór zalet

  • Połączenie niegłupich wątków komediowych z dobrym, życiowym dramatem. Historia jest jednocześnie pełna ciepła i zabawna, lekka i przejmująca.
  • Ciekawi, różnorodni bohaterowie, z których szczególnie wyróżnia się postać Owena - w tej roli Sam Rockwell.
  • Zwrócenie uwagi na problemy rodzin patchworkowych, gdzie dorośli próbują jakoś ułożyć sobie życie, a dzieciaki muszą pogodzić się z tym, co szykuje dla nich los.
  • Przekaz, który trafi zarówno do młodych widzów, jak i ich rodziców i dziadków.
  • Fajny, przyjemny, miły klimat - to idealny film na letnie popołudnia z rodziną.

Podsumowując

Pokochałam Najlepsze najgorsze wakacje całym sercem. Nie jest to może kino najwyższych lotów, ale w kategorii filmów familijnych i komediodramatów zdecydowanie się wyróżnia. Można się przy nim i zaśmiać, i wzruszyć, można też popaść w zadumę nad problemami współczesnych rodzin. Ciekawa i lekka propozycja dla całej rodziny - polecam!

Moja ocena: 8/10

Film obejrzany w ramach wyzwania '1000 filmów'.

6 komentarzy:

  1. Koleżanka mi poleciła ten film. Korzystając z wolnego z powodu choroby, wreszcie go obejrzałam. Przyjemny, miejscami zabawny film, nic specjalnego :) Pozdrawiam, Shelf of Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to, taki zwyklak, ale bardzo przyjemny :)

      Usuń
  2. Podobało mi się, nawet bardzo, oceniłam właśnie też na 8/10.
    Jeden z tych mniej głupich filmów o nastolatkach, no i Sam Rockwell, który niezmiennie jest w czołówce moich ulubionych aktorów odkąd jakieś 10 lat temu zobaczyłam go w Confessions of a dangerous mind.
    Mógłby jednak, razem z Edkiem Nortonem, którego również uwielbiam grywać w nieco lepszych filmach - zdecydowana większość filmografii jednego i drugiego pana nie zachwyca.
    Norton w sumie się zrehabilitował niezłym Moonrise Kingdom, bardzo dobrym Grand Budapest Hotel i genialnym Birdmanem, teraz kolej na Sama.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobry film! Bardzo przypadł mi do gustu. Bezpretensjonalny, zabawny, wzruszający... No i ta cudownie przedstawiona relacja ucznia-nauczyciela, relacja dwóch przyjaciół. Sam Rockwell idealny! Również polecam :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsze słyszę o tym filmie. Jednak zapowiada się dość obiecująco, a skoro ty polecasz, to definitywnie trzeba po niego sięgnąć! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też nie słyszałam jeszcze o tym filmie :)

    OdpowiedzUsuń