7 czerwca 2015

365 pytań :: dziennik wieloletni (5-Year Journal)

Parę dni temu przedstawiłam mój pudełkowy dziennik wieloletni wzorowany na popularnym dzienniku pięcioletnim (5-Year Journal) i - jak się okazało - wzbudził on spore zainteresowanie czytelników, znajomych i użytkowników portali, do których dotarły jego zdjęcia. Otrzymałam od tamtej pory sporo wiadomości, by podzielić się swoimi pytaniami, na które odpowiadam każdego dnia. Wymyślenie ich i spisanie nie było może najłatwiejszym zadaniem, ale sądzę, że było warto. Poniżej wrzucam pytania w formie graficznej - dla każdego miesiąca osobno. Wystarczy je otworzyć (wtedy zostaną powiększone), zapisać na dysku i śmiało korzystać.







O czym należy pamiętać?
  • Nie trzeba czekać do pierwszego dnia miesiąca czy roku, by rozpocząć przygodę z dziennikiem. Na pytania można zacząć odpowiadać już dziś.
  • Dziennik można prowadzić w formie dowolnej - za pośrednictwem bloga, zeszytu, pamiętnika czy właśnie przy użyciu pudełka, jak zrobiłam to ja. Ba! W ogóle nie musi to być projekt na wiele lat - może ktoś potrzebuje czasem zajrzeć w głąb siebie i zadać sobie jakieś życiowe - lżejsze lub cięższe - pytanie i potrzebuje inspiracji? Z powyższymi pytaniami bawić można się dowolnie.
  • Powyższe pytania nie pochodzą z oryginalnego 5-Year Journal. Przyjrzałam się kilkunastu jego pytaniom znalezionym w sieci i na podstawie tego wiedziałam już, o co warto pytać siebie.
  • Pytania mają formę żeńską, ale równie dobrze mogą odpowiadać na nie panowie.
  • Gdy na dany dzień przypada pytanie w stylu "kiedy ostatnio", "czy uważasz, że..." warto rozwinąć swoją odpowiedź, by nie ograniczać się do jednego czy dwu słów.

Jeżeli zapisywanie każdego ze zdjęć jest dla Was niewygodne, możecie pobrać je z Chomika Kreatywy - jako spakowaną całość lub osobno. Nie potrzebne jest do tego logowanie czy posiadanie transferu.

Życzę miłego korzystania!

30 komentarzy:

  1. Przyznam szczerze, że pierwszy raz o czymś takim przeczytałam. Świetna sprawa! Na pewno skorzystam i dziękuję za inspirację:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiadałam na pytania w dzienniku, ale skusiłaś mnie tym magicznym pudełkiem ;D

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo podoba mi się ten pomysł, chyba sama z niego skorzystam! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna sprawa, na pewno sama skorzystam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Od razu skojarzyło mi się z pytaniami ze "Złotych Myśli", które każdy prowadził w podstawówce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, coś w tym jest :D Swoją drogą, byłam królową Złotych Myśli! Wymyślałam najwięcej pytań w całej szkole :P

      Usuń
  6. Świetna, naprawdę świetna sprawa! Ostatnio chodził mi po głowie jakiś pomysł z przedstawieniem mojego "tu i teraz", żeby w przyszłości móc do tego wrócić i Twoje pudełko bardzo mnie zainspirowało! Muszę je zrobić :) Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się i zgadzam się, że fajnie będzie do tego wracać po latach :)

      Usuń
  7. Teraz będę wiedzieć, co mniej więcej samą siebie pytam :D
    Świetny pomysł na post, bardzo pomocny.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wymyślić 365 pytań... Masz łeb, nie ma co! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, ta, najlepsze było, jak na dwa dni z rzędu miałam wpisane to samo pytanie [najpierw zapisywałam je na swoich kartkach]. Dopiero przy przepisywaniu zorientowałam się, że powieliłam swój własny pomysł ;)

      Usuń
  9. Kusi mnie ten pomysł - jeszcze, że tak ładnie opracowałaś :D Mimo wszystko popatrzę też na wersje anglojęzyczne - jako filolog nie mogłabym tego nie zrobić ;) Rozważam podjęcie się takiego projektu, ale chyba aby nie pogubić tego wszystkiego... to zapisywałabym pytania na pendrive'a :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie żebym nie pisała ręcznie - oj, takich zapisków to mam sporo i... muszę je przerabiać na wersję elektronicznych plików - normalna "digitalizacja danych" :D

      Usuń
  10. za inspirowała mnie ta forma pytań

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiem dlaczego, czytając pytania i zastanawiając się nad odpowiedziami z każdą chwilą robi mi się coraz smutniej. Nigdy nikt mnie nie pyta o takie rzeczy, mało kto słucha. Chyba dla uzdrowienia relacji samej z sobą powinnam przejść cały taki cykl dziennika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie mnie może i słuchają czasem nawet pytają, ale niektóre z pytań są przygnębiające.

      Usuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pobrałam sobie i te i te z organizera bardzo mi się przydadzą. Mam nadzieję, że się nie pogniewasz. Na pytania będę odpowiadać na blogu, choć nie wiem czy na wszystkie, bo niektóre są bardzo osobiste dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  14. ja wymiękam na maju, nie wiem czy jest zorganizowany, i jakoś wydaje mi się, że w kwietniu opowiem inaczej na pytania ze stycznia

    OdpowiedzUsuń
  15. Od stycznia się w to pobawię. Dzięki takim zabawom można wejść wgłąb siebie, co jest fajne :D Do mnie przemawia wersja zeszytowa - kocham pisać ręcznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. 20 minut zajęło mi czytanie tego :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Już jakiś czas temu czytałam u Ciebie o tym dzienniku. Dziś przyszedł czas, aby stworzyć swój, dziękuję! :-)

    OdpowiedzUsuń