2 marca 2015

MIS-ja kreatywna #13: malowanie po numerach

misja kreatywna

Dziś będzie prawdziwie kreatywnie i zupełnie niebanalnie. Opowiem Wam o ultraciekawym sposobie na twórcze spędzanie czasu - solo, we dwoje lub z całą rodziną - w tym zakresie ogranicza Was jedynie wyobraźnia. O co chodzi? O modne na całym świecie malowanie po numerach, które powoli zyskuje coraz większą popularność w naszym kraju. Popularność, która wcale mnie nie dziwi, bo to niesamowicie inspirujący pomysł na ciekawe spędzanie czasu, w dodatku pozwalający każdemu z nas choć na chwilę stać się prawdziwym artystą. A efekt w postaci pięknej ozdoby na ścianę - nie do przecenienia!

Malowanie po numerach

Aby przeobrazić się w domowego artystę-malarza, możecie wykorzystać jeden z gotowych zestawów służących do tytułowego malowania po numerach. Ja w tym celu skorzystałam z oferty artimento.pl, z którą postanowiłam zapoznać się natychmiast po tym, jak pierwszy raz ją zobaczyłam.

Zestaw, jaki otrzymujemy za mniej niż 100zł, jest stuprocentowo kompletny. W jego skład wchodzą:

  • profesjonalne płótno na ramie, zawierające gotowy szkic;
  • zestaw ponumerowanych farb;
  • komplet nylonowych pędzli;
  • śrubki i haczyki do zamontowania obrazu na ścianie;
  • wydrukowany schemat szkicu, pomagający podczas malowania.

zestaw do malowania
Po otwarciu przesyłki, ukazuje nam się karton z obrazem.

opinia malowanie po numerach
W środku znajduje się cały zestaw niezbędnych narzędzi.


W ofercie sklepu znalazłam dwadzieścia różnych wzorów do wyboru, z czego każdy przypisany jest do jednego z trzech dostępnych poziomów trudności. Wśród nich znajdują się: abstrakcje i plenery oraz obrazy przedstawiające ludzi lub kwiaty. Oferta jest na tyle ciekawa i różnorodna, że początkowo wpakowałam do koszyka bodaj pięć wzorów i dopiero z czasem, drogą eliminacji, zdecydowałam się na jeden konkretny. Mój wybór padł na wielobarwny Jesienny pocałunek.

Malowałam zarówno ja...

...jak i mąż.

Zabawa z malowaniem jest prawdziwą przyjemnością. Nie trzeba martwić się brakiem umiejętności plastycznych, bowiem cała zabawa polega na zamalowywaniu pól z numerami przy pomocy odpowiednio ponumerowanych farb. Na szczęście można podczas malowania pozwolić sobie na drobne niedoskonałości – nie trzeba się niepotrzebnie spinać, w końcu praca nad obrazem dostarczać ma przede wszystkim rozrywki, a i samemu obrazowi przyda się odrobina indywidualnego rysu. Przyznaję, nasz swoją indywidualność zawdzięcza moim trzęsącym się dłoniom, słabemu wzrokowi i ogólnej życiowej niezdarności, ale kto by się tym przejmował? ;)

Dla kogo i po co?

Malowanie z zestawami tego typu może być wspaniałą rozrywką dla dwojga, dla całej rodziny czy po prostu dla typowych samotników. Myślę, że jest to wyjątkowo twórcze, odprężające i inspirujące hobby, a przy okazji po prostu fajna zabawa. Dawno żadne zajęcie nie dostarczyło mi takiej radości i poczucia spełnienia (to chyba przez kompleksy z dawnych lat – kompletnie nie radziłam sobie na plastyce). Tworzyliśmy z Marcinem obraz przez kilka dni – naprzemiennie lub razem – i choć początkowo w kółko powtarzałam, iż nie wierzę, że efekt końcowy będzie taki, jak na obrazku, po kilkunastu godzinach pracy okazało się, że efekt rzeczywiście robi wrażenie.

Efekt końcowy zawieszony na ścianie.

Sam zestaw, bądź namalowany samodzielnie obraz, może być według mnie także niebanalną propozycją prezentową - i to na każdą okazję - Dzień Kobiet, ślub, urodziny czy rocznicę ślubu. Na tym polu nie widzę żadnych ograniczeń – malowanie po numerach pokochają i starsi, i młodsi, i panie, i panowie. Tego jestem stuprocentowo pewna.

A więc pędzle w dłoń i do dzieła! Polecam zajrzenie na artimento.pl i życzę udanej zabawy!

34 komentarze:

  1. Już od jakiegoś czasu kuszą mnie te obrazy i jak tylko wygospodaruję trochę grosza to z pewnością zakupię jeden sobie i swojemu narzeczonemu. Jestem pewna, że to świetna zabawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, a we dwoje jeszcze fajniejsza :-)

      Usuń
  2. Jestem pod wrażeniem, bo mnie by chyba szlak trafił jakbym miała kolorować te plamki, po pierwsze nigdy nie lubiłam kolorować, po drugie nie mam cierpliwości do takiego drobiazgowego malowania.

    Ale cieszę się, że znajdujecie takie wspólne pasje, którego owoce są takie wspaniałe! I w sumie może sam akt tworzenia zyskuje na wartości, kiedy staje się wspólną zabawą. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, tutaj na szczęście drobiazgowość potrzebna nie jest - my swobodnie pozwalaliśmy sobie na wyjeżdżanie poza granice pól - w końcu chodzi tu o luźną zabawę, a nie stresowanie się dokładnością :)

      Ale kolejne zajęcie dla dwojga rzeczywiście jest czymś wspaniałym. Szczególnie teraz, gdy tak mało czasu mamy tylko dla siebie.

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurcze, ale to ciekawy pomysł na prezent!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda - i to rzeczywiście na każdą okazję :)

      Usuń
  5. Super! Fajny sposób na odstresowanie. :)
    Na razie raczej nie znajdę na to czasu, ale może kiedyś. Moim zdaniem efekt końcowy jest świetny. Lecę zobaczyć, jakie mają jeszcze wzory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, to zajęcie odstresowuje bardzo - człowiek się wyluzowuje i skupia na czymś naprawdę wspaniałym :)

      Usuń
  6. Kiedyś miałam taki zestaw tylko, że do wyszywania (do dziś nie został skończony). Chyba nie dla mnie, za szybko się niestety nudzę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie, wyszywanie to już przesada. Ale malowanie jest bardzo przyjemne :)

      Usuń
  7. Oooooooooooooooooooooooo Jezu, malowałabym!!!!!!!! Jakie to fantastyczne *_*

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojaaa ale fajne :D Zaraz zajrzę na podaną przez Ciebie stronę i luknę, co mają w ofercie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten mi się najbardziej podoba: https://artimento.pl/pl/p/Poranek-w-Japonii/108 :D

      Usuń
    2. O tak, jest piękny! Moją uwagę również zwrócił :)

      Usuń
  9. Wow, świetna sprawa. Myślę, że byłby to doskonały pomysł na prezent.

    OdpowiedzUsuń
  10. A mnie ostatnio wpadł w ręce trening antystresowy i to mnie pochłania ostatnio...na razie mam dwie książeczki z tymi kolorowankami, a w drodze trzecia:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba widziałam je u kogoś na Instagramie - fajna sprawa.

      Usuń
  11. Swego czasu za dzieciaka miałam takie zestawy :D Do dzisiaj pamiętam jak zniszczyłam jakąs kapliczkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, od razu 'zniszczyłam' :D Ja tam się nie przejmowałam, gdy machnęłam się przy niektórych polach ;)

      Usuń
  12. Kiedyś ktoś mi wmówił, że mam talent i nawet załapałam się na warsztaty malarskie na których poznałam wiele ciekawych stylów. Potem miałam bakcyla i malowałam wszędzie i cały czas. I potem przyszedł czas na inne hobby i porzuciłam malarstwo. Takie obrazy mogą przywołać miłe wspomnienia, odświeżyć pamięć i rozrysować rękę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, zdecydowanie. Warto zacząć łagodnie, od takiego relaksacyjnego malowania.

      Usuń
  13. I tak właśnie moje odkładanie "kiedyś to kupię i pomaluję", po tak długim czasie doczeka się realizacji... :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie słyszałam o tym wcześniej, ale bardzo mi się spodobało, więc zaraz zajrzę na stronę i zobaczę co i jak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę miłych wrażeń w takim razie :)

      Usuń
  15. Świetny pomysł, nie słyszałam o czymś takim wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie warto było podzielić się wrażeniami z czytelnikami :)

      Usuń
  16. No proszę, pierwsze słyszę, a naprawdę mnie to zainteresowało. Może wreszcie się okaże, że potrafię malować ;) Choćby tylko po numerach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, też się tym bardzo pocieszyłam :D

      Usuń
  17. Nie wiedziałam nawet, że można coś takiego kupić! Wygląda to bardzo fajnie. Ja też nie radziłam sobie na plastyce, ale ostatnio mam ochotę na coś twórczego. Na razie mam Kolorowy trening antystresowy, ale może kiedyś spróbuję z malowaniem po numerach.

    OdpowiedzUsuń
  18. widziałąlm to :) i mysle nad zakupem :)

    OdpowiedzUsuń