4 marca 2015

Burdubasta albo skapcaniały osioł, czyli łacina dla snobów, Stanisław Tekieli

Burdubasta albo skapcaniały osioł, czyli łacina dla snobów, Stanisław Tekieli
Wydawnictwo: Poradnia K
Rok wydania: 2015
Stron: 72
Widzicie tych 'snobów' w tytule? Chyba byłam snobistycznym dzieckiem, bo jeszcze w podstawówce parałam się takimi zajęciami jak koło szachowe, analizowanie encyklopedii czy ogrywanie dużo starszych od siebie w warcaby. Z łaciną, o dziwo, także miałam dość duże i dość bliskie kontakty, bowiem z pewnego szarego słownika wypisywałam sobie mądre sentencje i rzucałam nimi tu i ówdzie w dialogach z rówieśnikami. Może nikt mnie nie rozumiał, może nikt nawet nie słuchał, ale przynajmniej od lat mam w głowie sporo łacińskich zwrotów. Co oczywiście nie okazało się zbyt pomocne na studiach, gdyż łacina była jednym z przedmiotów, które musiałam poprawiać. Oj, polały się wtedy gorzkie łzy, pamiętam, a łacina trafiła na moją czarną listę najbardziej zniechęcających zjawisk językowych. Aż tu pojawił się w moim życiu pan Stanisław Tekieli i jego rewolucyjna publikacja, Burdubasta. Świat stanął na głowie - łacina znów zawładnęła moim sercem!

Memento Mori

Tomik ten pokochają wszyscy, którzy chcieliby łacinę poznać bliżej, bądź ci, którzy już zdążyli się jej światem zafascynować. Stanisław Tekieli snuje ciekawe opowieści, przytacza intrygujące historyjki i przyciąga uwagę niezwykle wdzięcznymi rymowankami. Dzięki temu nawet najbardziej zawiłe łacińskie sentencje błyskawicznie wchodzą  do głowy i na stałe zagnieżdżają się w pamięci. Dodatkowo ułatwiają to jeszcze zabawne i pomysłowe ilustracje, na widok których trudno się nie uśmiechnąć.

W sumie znajdziemy w książce prawie 140 sentencji i powiedzonek, których znajomość uczyni z Was jeszcze bardziej interesujących rozmówców. Wcale nie aż tak bardzo snobistycznych, zapewniam! Fantastyczne jest to, że nawet coś tak poważnego jak łacina, można zaserwować w przyjaznej i lekkostrawnej formie - w sam raz dla wszystkich ciekawych świata inteligentów - nawet tych w wieku przedszkolnym.

Źródło: poradniak.pl

Polecam gorąco!

Moja ocena: brak
Książka przeczytana w ramach wyzwania 'Polacy nie gęsi'.

6 komentarzy:

  1. Całkiem fajna publikacja, z chęcią bym do niej zajrzała, bo mnie zaciekawiłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, naprawdę szczerze polecam :)

      Usuń
  2. Oooou, mnie tez by sie ta ksiazeczka przydala! Jestem na etapie zniechecenia lacina, ktrora ciezko i trojkowo szla mi na studiach:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pierwszy rzut oka pomyślałam: to pozycja nie dla mnie. Ale po zapoznaniu się z treścią Twojej recenzji jednak zmieniłam zdanie. Wprawdzie nigdy nie pragnęłam poznać bliżej łacinę, ale zaintrygowałaś mnie ciekawymi opowieściami i niezwykle wdzięcznymi rymowankami, zawartymi w niniejszym tomiku. Ponadto rozbroiła mnie powyższa zabawna ilustracja, dlatego postaram się nabyć tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojej, nie słyszałam nawet o tej publikacji, a bardzo lubię łacinę, dzięki! :) I oprawa graficzna też wydaje się fajna.

    OdpowiedzUsuń
  5. Polecam Ci odsłuch ciekawej audycji z udziałem autora: http://www.polskieradio.pl/8/405/Artykul/1388888,Czy-Juliusz-Cezar-mowil-lacina

    OdpowiedzUsuń