21 stycznia 2015

Kusiciel, A.J. Gabryel

Kusiciel, A.J. Gabryel
Wydawnictwo: Filia
Rok wydania: 2015
Stron: 288
Gatunek: erotyczna
Zaczyna się średnio, bez zaskoczenia. Trochę nudy, trochę powielania schematów, trochę bredni. Z czasem rozwija się w coś intrygującego. Wciąż nie zaskakuje, ale wciąga, a początkowe poczucie znużenia gdzieś znika. Czyta się dobrze, prędko, choć bez wypieków na twarzy. Pojawia się jednak uczucie chwytania za gardło. To chyba przez ten mocny ładunek emocjonalny, który uderza czytelnika gdzieś w drugiej połowie książki.

Jest dobrze.

Poznają się w klubie. On nie może spuścić z niej wzroku, ona bawi się nim. Są jak kipiące wulkany, które po zetknięciu ze sobą gwałtownie wybuchają i wywołują ogromne zamieszanie. Oddziałują na siebie, wzajemnie się niszczą, a narzucone im z góry role odwracają się nieznacznie. To on staje się tym bardziej emocjonalnym, tęskniącym, zaś ona wyrachowaną, egoistyczną. Nadciąga kataklizm, który wyniszczy wiele ludzkich serc. Ich własne szczególnie.

Część powieści skupia się na intymnych szczegółach z życia obojga. Są jego podboje seksualne i jej pamiętniki. Są ich zbliżenia i to jak radzą sobie z oddaleniem. Inna część książki skupia się na uczuciach, tęsknotach, żalach. Stykamy się tu z prawdziwym zalewem emocji. Miłość, zdrada, bliskość, zaufanie, pożądanie, poświęcenie - one wszystkie składają się na mocną w przekazie historię, której najważniejszym elementem wcale nie jest erotyzm. To zaleta Kusiciela - bo odnajdą się w tej opowieści nie tylko miłośnicy pikantnych wynurzeń, ale przede wszystkim ci, do których przemawiają przesycone silnymi emocjami historie.

Fabuła nie zaskakuje, ale to wcale w lekturze nie przeszkadza. Powieść jest napisana sprawnie, postacie nakreślone są wyraziście, zaś dialogi dobrze skonstruowane. To wszystko sprawia, że Kusiciela czyta się z wielką przyjemnością. Tym większą, że autorem jest mężczyzna, który potrafi o erotyzmie pisać w sposób wysmakowany. Wiele powieści z tego nurtu, pisanych przez kobiety, przygniata niepotrzebną ordynarnością, która wcale nie dodaje pikanterii, a jedynie irytuje i odwraca uwagę od całej reszty. A.J. Gabryel nie musi uciekać się do takich zabiegów, ponieważ potrafi zainteresować nie tylko warstwą erotyczną, ale też fabularną i całym tłem, jakie skonstruował dla swej opowieści.

Jest dobrze, o tak.

Moja ocena: 7/10
Książka przeczytana w ramach wyzwania 'Polacy nie gęsi'.

8 komentarzy:

  1. Po "Pięćdziesięciu twarzach Greya" boję się sięgać po jakąkolwiek literaturę erotyczną. Z chęcią przeczytałabym coś pobudzającego zmysły i jednocześnie prezentującego jakiś poziom, ale obawiam się, że za dużo wymagam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od czasów Greya wydano sporo dobrych powieści tego nurtu, warto się rozejrzeć :)

      Usuń
  2. Ja w swoich czytadłach posiadam książkę "Facet na telefon", ale jakoś nie mam siły na jej przeczytanie.. :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasami mam ochotę na coś lżejszego, ale potem myślę sobie, że nieee..szkoda mi czasu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam o tej książce
    Pozdrawiam
    http://pauline-memories.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. ja bardzo lubię pióro Gabryela :) na tę książkę też się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam, niesamowita książka. Bardzo dobra jako erotyk-plastyczne sceny erotyczne, czuje się ich realność i nie mają cukru który spływa litrami w książkach pisanych przez kobiety. Ale ta książka ma drugie dno, które sprawia, że opowiedziana historia to więcej niż erotyk. Szkoda że jest tak reklamowana i szkoda że na okładce są majtki, bo przez to nie trafi do wielu ludzi którzy od erotyków stronią.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej, o dziwo, nawet mnie zachęciłaś. Gratuluję :) Nie spodziewałam się tego.

    OdpowiedzUsuń