30 listopada 2014

O, matko! Przerwa blogowa

W dniu wczorajszym nastąpił cud i na świecie pojawiło się nasze maleństwo. Z tego też powodu na blogu chwilowo zrobi się cicho. Pozdrawiam Was ciepło w imieniu swoim i Zośki :)

24 listopada 2014

Słuchaj pieśni wiatru, Haruki Murakami

Kaze no uta o kike (風の歌を聴け)Słuchaj pieśni wiatru, Haruki Murakami
Oryginał: Kaze no uta o kike (風の歌を聴け)
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2014
Stron: 143
Pierwsza powieść Harukiego Murakamiego, wydana w Polsce trzydzieści pięć lat po premierze - duża rzecz. Kupiłam swój egzemplarz natychmiast po jego ukazaniu się w naszym kraju, jednak dłuższą chwilę odkładałam lekturę w czasie. Tak już mam z tym swoim ulubionym pisarzem - że dawkuję sobie jego dzieła niespiesznie, po to tylko, by móc cieszyć się nimi jak najdłużej. Czasem jednak nadchodzą takie momenty, w których muszę, po prostu muszę dać się wciągnąć do jego świata. Wczoraj i dziś właśnie tej charakterystycznej dla Murakamiego niespotykanej nigdzie indziej aury potrzebowałam...

23 listopada 2014

W śnieżną noc. Świąteczne opowiadania o miłości, Lauren Myracle, Maureen Johnson, John Green

W śnieżną noc. Świąteczne opowiadania o miłości, Lauren Myracle, Maureen Johnson, John Green
Oryginał: Let It Snow: Three Holiday Romances
Wydawnictwo: Bukowy Las
Rok wydania: 2014
Stron: 312
Gatunek: opowiadania, dla młodzieży
Wstyd się przyznać, ale choć trio Myracle-Johnson-Green zyskało dość dużą popularność w świecie literatury młodzieżowej, tylko o jednym z tych nazwisk mogę powiedzieć, że miałam okazję poznać je bliżej. Chodzi o Lauren Myracle, której opowiadanie ze zbioru Bale Maturalne z piekła zwróciło swego czasu moją uwagę. Oczywiście, wiem kim jest John Green i wiem, że jego książki odniosły niebywały sukces, ale zanim będę mogła sobie pozwolić na zdobycie ich, najpewniej odejdą już one w zapomnienie. Maureen Johnson to z kolei dla mnie postać-zagadka, ale i jej twórczości będę musiała przyjrzeć się bliżej, ponieważ to właśnie przedstawiona przez nią wizja świątecznej opowieści o miłości urzekła mnie najbardziej z całego zbioru.

22 listopada 2014

Badyl na katowski wór, Alan Bradley (Flawia de Luce, tom 2)

Badyl na katowski wór, Alan Bradley
Oryginał: The Weed That Strings the Hangman’s Bag
Wydawnictwo: Vesper
Rok wydania: 2010
Stron: 368
Gatunek: kryminał, dla młodzieży
O swoim pierwszym spotkaniu z uwielbianą na całym świecie Flawią de Luce opowiadałam Wam niecały miesiąc temu (recenzja powieści Zatrute ciasteczko), a ponieważ nastoletnia miłośniczka komponowania trucizn chwyciła mnie za serce, postanowiłam spotkać się z nią po raz kolejny. I - zapewniam! - Badyl na katowski wór okazał się kolejną wspaniałą literacką przygodą!

21 listopada 2014

Encyklopedia wypieków i pieczenia, Birgitta Rasmusson

wszystko o wypiekaniu pieczywa, ciast, ciasteczek i tortówEncyklopedia wypieków i pieczenia, Brigitta Rasmusson
Oryginał: Rutiga bakboken
Wydawnictwo: Rea
Rok wydania: 2010
Stron: 320
Gatunek: kucharska
Będę szczera. Jako pierwszorzędna Kura Domowa uważam tę książkę za jeden z najlepszych prezentów imieninowych mojego życia. Zakochałam się w niej, nieustannie przeglądam i raz po raz wypróbowuję kolejne receptury. Pierwszy raz w życiu czuję się tak potężnie zainspirowana do spędzania czasu w kuchni i z czystym sumieniem stwierdzam, że w kwestii pieczenia ta publikacja absolutnie nie ma sobie równych!

20 listopada 2014

Anatomia pewnej nocy, Anna Kim

Anatomia pewnej nocy, Anna Kim
Oryginał: Anatomie einer Nacht
Wydawnictwo: WUJ
Rok wydania: 2014
Stron: 232
Gatunek: thriller
Anna Kim - autorka zupełnie mi nieznana. Grenlandia - miejsce całkowicie obce. Coś jednak, impuls jakiś, skłoniło mnie do tego, by zmierzyć się z Anatomią pewnej nocy - nietypowym thrillerem, który dusi, przytłacza, wgniata w fotel i na długie godziny odrywa od rzeczywistości. To nie jest łatwa lektura, ale wrażenia jakich dostarcza, cóż, uznałabym za niepowtarzalne i niespotykane nigdzie indziej...

Jedna noc, jedno miejsce, jedenaście samobójstw. Duszna atmosfera, przytłaczająca sceneria, neurotyczni bohaterowie. Łatwo pogubić się w tym chaosie zdarzeń, retrospekcji, powiązań i zależności. Losy poszczególnych bohaterów przenikają się i nic w tej historii nie jest proste czy jednoznaczne. Ale to właśnie czyni powieść Anny Kim tak wyjątkową.

19 listopada 2014

[Warto przeczytać] Miesięcznik "ZNAK”

Rynek prasowy rozczarowuje mnie od lat. Pisma niegdyś warte uwagi stały się przesyconymi reklamami szmatławcami za grube pieniądze, w których równowaga między obrazem i reklamą a tekstem jest nieuczciwie zachwiana. Jeżeli ktoś poszukuje wartościowych tekstów o tematyce społeczno-kulturalnej czy stricte literackiej niewątpliwie musi mocno irytować się podczas każdej wizyty w popularnych salonach prasowych. Trudno znaleźć w nich cokolwiek, co będzie jednocześnie stało na wysokim poziomie, a przy tym nie będzie zarezerwowane wyłącznie dla specjalistów z dziedziny kulturoznawstwa czy polonistyki. Z tego też powodu pragnę dziś zwrócić Waszą uwagę na miesięcznik wydawnictwa Znak, który zawiera w sobie wszystko, czego można wymagać od pisma wysokiej klasy, w którym doskonale odnajdzie się zwyczajny odbiorca...

18 listopada 2014

Masters of Sex, Thomas Maier

Masters of Sex, Thomas MaierMasters of Sex, Thomas Maier
Oryginał: Masters of Sex: The Life and Times of William Masters and Virginia Johnson, the Couple Who Taught America How to Love
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Rok wydania: 2014
Stron: 442
Gatunek: biografia
Choć wielu uważa, że publikacje biograficzne wieją nudą i przygniatają suchymi faktami, ja od tego gatunku nie stronię i cieszę się, gdy trafiam na takie perełki jak Masters of Sex Thomasa Maiera. Spisana przez niego biografia Virginii Johnson i Williama Mastersa - rewolucyjnych badaczy ludzkiej seksualności - pod wieloma względami może równać się z najbardziej intrygującymi i zajmującymi powieściami na rynku. Bo czyta się ją znakomicie, bez tchu niemalże...

17 listopada 2014

Trening z Tiffany Rothe - plan na 6 dni

FIT-Kreatywa

Ponieważ niedawny wpis z treningiem Tiffany Rothe wzbudził Wasze zainteresowanie, postanowiłam przedstawić Wam rozpiskę ćwiczeń, do której się stosuję. Musiało trochę czasu zająć, nim skomponowałam tę listę, ale błyskawicznie stała się ona moim hitem. Póki co, moje treningi wyglądają następująco (podkreśliłam te, które wykonuję zawsze na 100%, pozostałe czasem sobie odpuszczam):

16 listopada 2014

Dziesięć płytkich oddechów, K.A. Tucker

Ten Tiny BreathsDziesięć płytkich oddechów, K.A. Tucker
Oryginał: Ten Tiny Breaths
Wydawnictwo: Filia
Rok wydania: 2014
Stron: 421
Gatunek: psychologiczna
Niewiele słyszałam dotąd o tej książce, poza tym że wśród czytelników na całym świecie od dawna cieszy się niebywałą popularnością. Dla mnie K.A. Tucker była jednak pisarką nieznaną, a o samej fabule Dziesięciu płytkich oddechów przed lekturą nie wiedziałam absolutnie nic. Dlatego też dane mi było przeżyć kilka zaskoczeń, ale też odrobinę się rozczarować...

15 listopada 2014

Wyzwanie "Dwie minuty" - Zrób to od razu!


Kreatywne Wyzwania

Cykl postów poświęconych prywatnym wyzwaniom samorozwojowym. Akcje trwające dzień, tydzień czy miesiąc, mające na celu motywowanie do działania i zaprowadzania zmian w życiu codziennym.

Pierwszą próbą, jaką zamierzam podjąć w ramach akcji Kreatywne Wyzwania, będzie wcielenie w życie Zasady Dwóch Minut. Zastanawiacie się o co chodzi, dlaczego zamierzam to zrobić i jakich efektów oczekuję? A może w Wasze życie wkradła się nuda i macie ochotę narzucić sobie nowe wyzwanie? Zapraszam do lektury - a nuż poczujecie się zainspirowani i dołączycie do mnie?

14 listopada 2014

[Życiowo] Wykopmy baby ze stadionów!

fanka Manchester United
Oj, bardzo nie lubię podejścia „Baby do garów, chłopaki do barów”, czy innego szowinistycznego dziadostwa w tym stylu. Tyle razy w swoim życiu spotkałam się z brakiem tolerancji wobec kobiet-kibiców, że aż – pozwolę sobie feministyczną nutę wypuścić – cycki opadają. Powaga.

Dobrze, dobrze, ja wiem, że stadiony są wypełnione dziumdziami cmokającymi do smartfonów i rozglądającymi się nie po boiskach, a po przeładowanych facetami trybunach, ale przecież nie o idiotyzmach chciałam mówić, bo te w równym stopniu dotyczą i kobiet, i mężczyzn. Na stadionach i poza nimi.

O nietolerancji te słowa będą. Bo ja wciąż doskonale pamiętam, z jakimi uwagami zetknęłam się w swoim życiu. Że jak w koszulce Manchesteru paraduję, to na pewno robi mi się mokro na widok Ronaldo. Że z pewnością nie wiem co to – żałosny klasyk – spalony. Albo że pewnie sobie na żużlu męża szukam. Nie, dzięki, jeden wystarczy. Znam tyle kobiet, które miażdżą wiedzą z dziedziny sportu, że połowa znanych mi facetów padłaby trupem ze wstydu, gdyby z nimi chwilę pogadała. Oczywiście tu o takim typie samca mówię, dla którego sensem istnienia jest rzucanie przytoczonych wcześniej chamskich uwag.

13 listopada 2014

Filmowy Paryż, czyli magia kina i miasta, Michał Bąk

Filmowy Paryż, czyli magia kina i miasta, Michał Bąk
Wydawnictwo: PWN
Rok wydania: 2014
Stron: 320
Są miejsca, w których kryje się magia. Taki jest Paryż - ten rzeczywisty, ten filmowy, ten książkowy. Stolica Francji działa na wyobraźnię i jest niezwykle wdzięcznym miejscem do portretowania w literaturze, sztuce i kinematografii. Zafascynowany paryskim urokiem Michał Bąk stworzył książkę niezwykłą - piękny album, stanowiący niesamowitą przeprawę przez taki Paryż, jakim widzą go filmowcy - Jean-Pierre Jeunet, Krzysztof Kieślowski, Bernardo Bertoluci, Quentin Tarantino, Woody Allen, Martin Scorsese, Andrzej Wajda i wielu, wielu innych. Zapnijcie pasy i wybierzcie się w tę podróż razem z autorem!

12 listopada 2014

Ogarnij się!, cz.2 - Dieta informacyjna

misja kreatywna

Czuję, że tonę. Każdego dnia.

Włączam telewizor, uruchamiam przeglądarkę, podkręcam głośność na radioodbiorniku, przeglądam prasę - wszędzie to samo. Afery, zamieszki na uroczystościach państwowych, słowne przepychanki władzy, tragedie. Od rana do nocy fala informacji, głównie złych, spływa na mnie ze wszystkich stron.

A ja tonę. Każdego dnia.

Dlatego właśnie od dziś wprowadzam do swojego życia coraz popularniejszą na świecie dietę - dietę informacyjną. I zamierzam na niej pozostać do końca moich dni, o!

11 listopada 2014

Dzieci nie lubią się ruszać, czy może ktoś podcina im skrzydła?

Autor: Geomangio, źródło: foter.com
Dawno, dawno temu, kiedy lata dziewięćdziesiąte rozkwitały w pełni, dzieciaki spędzały po piętnaście godzin na dobę ganiając za piłką, bawiąc się w ganianego i organizując podchody. Kto zostawał w domu, gdy reszta bandy latała po podwórku, uznawany był za dziwaka i przedszkolaka (nawet jeśli metryka wskazywała, że już prawie osiągał -naście lat). Moje osiedlowe boiska były nieustannie oblegane, na placu zabaw ciężko było zaleźć wolną przestrzeń, a i każda ławka, każdy luźny kawałek chodnika i każdy fragmencik trawy stanowił arenę zabaw i rozgrywek na powietrzu. W podstawówce nie było zwolnień z wuefu, kombinowania z "niedyspozycjami", ucieczek i uników - godzina, jaką można było spędzić na sali albo boisku była niemal przez wszystkich tą upragnioną, wyczekiwaną. Bo oznaczała przede wszystkim rywalizację, zabawę i chwilę odpoczynku dla spracowanej mózgownicy.

Wiele lat później zaczęłam dostrzegać, że na podwórku spotkać można już tylko malutkie dzieci i ich mamy pchające wózki. Gdzie podziały się hordy dzieciaków i młodzieży, ganiającej się między blokami, kopiącej piłkę, skaczącej w gumę, grającej w zbijanego? Odpowiedź zawsze nasuwała się sama - siedzą przy komputerach, spędzają czas w zamknięciu, kiszą się w czterech ścianach klikając w guziki. Potwierdzenie stanowił dobywający się z wielu okien głośny dźwięk komunikatorów internetowych. W ten sposób dała się zauważyć śmierć osiedlowego sportu.

10 listopada 2014

Nigdy nie gasną, Alexandra Bracken

Nigdy nie gasną, Alexandra Bracken
Oryginał: The Darkest Minds. Never Fade
Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania: 2014
Stron: 480
Gatunek: sci-fi, dla młodzieży
Dwa tygodnie z jedną książką. Kolejny niechlubny rekord czytelniczych męczarni pobity. Aż dziwię się sobie, że wytrwałam z Nigdy nie gasną do końca, ponieważ wielokrotnie miałam ochotę cisnąć tę książkę między stertę śmieci i na zawsze o niej zapomnieć. Żałuję, ponieważ część pierwsza cyklu autorstwa Alexandry Bracken, Mroczne umysły (recenzja), była całkiem niezła i zakończyła się wyjątkowo intrygująco. Niestety, dobra passa nie została podtrzymana - Nigdy nie gasną to naprawdę mierna kontynuacja...

6 listopada 2014

Jak napisać, przepisać i z sukcesem obronić pracę dyplomową?, Alicja Kaszyńska

Jak napisać, przepisać i z sukcesem obronić pracę dyplomową?, Alicja Kaszyńska
Wydawnictwo: Złote Myśli
Rok wydania: 2010
Stron: 235
Gatunek: poradnik
Publikacja ta wpadła w moje ręce po raz pierwszy, kiedy mierzyłam się ze swoją pracą licencjacką. Korzystałam z niej również przy okazji tworzenia pracy magisterskiej, a teraz postanowiłam przyjrzeć się jej raz jeszcze, mimo że pracuję nad tekstem, który nie ma nic wspólnego z moją karierą studencką. Rady tutaj zawarte są na tyle uniwersalne i na tyle warte uwagi, że do Jak napisać, przepisać i z sukcesem obronić pracę dyplomową? wracam już któryś raz.

5 listopada 2014

Ogarnij się!, cz.1 - Facebook

misja kreatywna

Doba jest zdecydowanie za krótka! Podejrzewam, że nie tylko dla mnie, ale również dla wielu z Was. Żeby nie zwariować w nawale zadań, obowiązków i aktywności, musi człowiek zająć czasami głowę czymś innym. Jednak często chwila odpoczynku dla umysłu zamienia się w ciężką przeprawę. W moim przypadku dzieje się tak, kiedy raz na jakiś czas zaglądam na fejsbuka i od razu wpadam we frustrującą pułapkę przewijania w dół. Stop! Powinnam była napisać: "w moim przypadku działo się tak", bo fejsbukowy zawrót głowy już mnie nie dotyczy. Konta nie usunęłam, bo jest dla mnie bardzo przydatnym narzędziem. Za to ogarnęłam się i ogarnęłam to, co się w tym serwisie rozgrywało. W ten sposób docierają do mnie tylko wybrane treści i aktywności, których przejrzenie jest z reguły szybkie i bezbolesne i pozwala mi wrócić do najważniejszych spraw dnia codziennego.

Zróbcie to samo, a przekonacie się, ile wolnego czasu zyskacie!

4 listopada 2014

Literaci w przedwojennej Polsce. Pasje, nałogi, romanse, Remigiusz Piotrowski

Literaci w przedwojennej Polsce. Pasje, nałogi, romanse, Remigiusz Piotrowski
Wydawnictwo: PWN
Rok wydania: 2014
Stron: 401
Gatunek: historyczna, kulturoznawcza
Mam ostatnio szczęście do publikacji, które blogerzy nazywający się książkowymi powinni znać obowiązkowo. Wierzę, że wszystkich ich fascynują nie tylko książkowe nowości, ale także historia literatury. Mamy to szczęście, że współcześni twórcy uwielbiają uwieczniać w coraz to ciekawszych publikacjach niezwykle wdzięczny okres, jakim było dwudziestolecie międzywojenne w naszym kraju. Ktoś powie, że temat się już przejadł, że wszyscy już wszystko wiedzą, tymczasem Literaci w przedwojennej Polsce Remigiusza Piotrowskiego są najlepszym dowodem na to, że w nawet tak szeroko opisywanym okresie historii można znaleźć wiele faktów zdumiewających, które - udokumentowane w kolejnej publikacji - niejednego miłośnika międzywojnia uradują i zaskoczą.

3 listopada 2014

DIY z Kreatywą: kupony miłości

Przeglądając upchnięte po kątach pudła pełne różności, w jednej z umazanych szminką kopert znalazłam plik kolorowych karteczek, które przed paroma laty postanowiłam podarować mojemu - jeszcze wtedy - narzeczonemu. Jako że nigdy nie lubiłam tych wszystkich nudnych prezentów, jakie sam sobie wybierał (z naciskiem na części do komputera), przy którejś okazji postanowiłam pobawić się w małe do-it-yourself i podarować mu własnoręcznie wymyślone i stworzone kupony miłości.


Romantyczna bestia ze mnie była, nie ma co!

Top 10: najciekawsze premiery listopada

top 10 kreatywa

Zgodnie z tym, o czym informowałam wczoraj (o, tutaj), cykl poniedziałkowych zapowiedzi książkowych od dziś zmienia swoją formę. Początek każdego miesiąca będzie dla mnie czasem, w którym pokuszę się o wybranie dziesięciu najciekawszych premier i wznowień danego miesiąca. Oczywiście zawsze będzie to przegląd subiektywny, podyktowany moimi prywatnymi sympatiami i tym, na jakie tytuły będę miała w danej chwili ochotę (ewentualnie w jakich seriach - szczęśliwie bądź nie - tkwię).

Na początek listopad 2014:

Blogerze, obowiązkowo przeczytaj! - Kurs dziennikarstwa dla samouków, Małgorzata Karolina Piekarska

Kurs dziennikarstwa dla samouków, Małgorzata Karolina Piekarska
Wydawnictwo: Biblioteka Analiz
Rok wydania: 2014
Stron: 112
Gatunek: poradnik
Ktoś powie, że bloger to nie dziennikarz i poradniki tworzone przez prowadzących warsztaty dziennikarskie nie są przeznaczone dla niego. Tymczasem kto jak kto, ale właśnie osoba publikująca w sieci powinna zainteresować się techniczną stroną tworzenia. Najlepszym dowodem na to są blogi recenzenckie pełne streszczeń i frazesów, których autorzy ewidentnie przysypiali na lekcjach polskiego w podstawówce. Każdej z takich osób zafundowałabym tak prostą, a jednocześnie wymowną publikację, jaką jest Kurs dziennikarstwa dla samouków Małgorzaty Karoliny Piekarskiej. Stąd też mój apel: Blogerze, obowiązkowo przeczytaj!

2 listopada 2014

KKD#21: Potrzeba zmian - być czy nie być blogerem książkowym? + Co zmieni się na kreatywie?

Klub Dyskusyjny

#22: Potrzeba zmian - być czy nie być blogerem książkowym?

Trochę się ostatnio o blogosferze książkowej dużo mówi - że nieco nudna, że aktywna głównie w kłótniach i klepaniu frazesów o przeczytanych książkach, że jednostajna, nierozwijająca się, niszowa i mało interesująca dla odbiorcy z zewnątrz. Temat wraca jak bumerang od lat i przerobiony został już na wiele sposobów. Niemniej, uważam, że coś jeszcze jest tutaj do dodania.

Tylko czy powinnam? W końcu sama za blogera książkowego się uważać nie mogę...