25 września 2014

Ślady, Janusz Leon Wiśniewski

Ślady, Janusz Leon Wiśniewski
Wydawnictwo: WL
Rok wydania: 2014
Stron: 96
Gatunek: opowiadania
Janusz Leon Wiśniewski jest jednym z niewielu twórców, który potrafi zachwycić mnie zarówno w długiej formie, jak i krótkiej. Jego Molekuły emocji i Łóżko - zbiory króciutkich opowiadań i esejów - przekonały mnie o tym już wcześniej, dziś zaś potwierdziły to Ślady - kolejny zestaw nieobszernych, naładowanych emocjami tekstów, które dotąd znane były niemal wyłącznie czytelniczkom magazynu "Pani".

Od pierwszych chwil Wiśniewski przenosi czytelnika do świata intymności. Jego bohaterowie obnażają swoje dusze, umysły i ciała, nie ukrywają się za kurtynami, a przy tym nie epatują ani cierpieniem, ani nagością, ani przesadą. Bo każda z emocji, choć silna, jest tutaj odpowiednio wyważona. Z tego autor - wrażliwy, subtelny, przenikliwy - zresztą słynie.

Wiśniewski uwielbia pisać o ludziach. Prawdziwych, zwyczajnych, normalnych. Mierzą się oni z codziennymi problemami, walczą z bolesnymi wspomnieniami, zmagają z własnymi demonami. Są tacy, jak każdy z nas - okaleczeni, naznaczeni przez los. Każdy ma do opowiedzenia jakąś historię. Każdy z czymś się zmaga...

Kolejny już raz pisarz udowadnia, że nie potrzeba wielu słów, aby w kompletny sposób opowiedzieć prawdę o życiu, człowieku, ciele i duszy. Że nie potrzeba wielu środków, by wywołać wzruszenie i poruszenie. Że nie potrzeba wydumanych scenariuszy i przerysowanych postaci, by w intrygujący i elektryzujący sposób opowiedzieć o tym, co skrywamy głęboko w sercach. Nieodmienne zdumiewa mnie to, że choć proza Wiśniewskiego dotyka najboleśniejszych i najintymniejszych zagadnień, nie jest ciężka gatunkowo czy niełatwa do przetrawienia. Czytelnik zostaje zalany falą emocji, bije się z myślami, popada w zadumę i musi sobie odpowiedzieć na wiele pytań, ale przy tym opowiadania nie uwierają go, nie męczą, nie duszą i nie odpychają. To wielka sztuka umieć wstrząsnąć i nie odrzucić, skłonić do refleksji i nie przytłoczyć jednocześnie.

Ślady stanowią zbiór tekstów o wstydzie, samotności, nadziei i miłości. O życiu i człowieku, o emocjach i uczuciach, o intymności i oddaleniu. O tęsknocie i o cierpieniu. Choć króciutkie, historie każdego z bohaterów poruszają i zapadają w pamięć. Długo o nich nie zapomnicie...

Ale ci, którzy z Wiśniewskim mieli już do czynienia, wiedzą o tym doskonale.

Moja ocena: 9/10
Książka od księgarni Matras. Do kupienia tutaj.


Książka przeczytana w ramach wyzwania 'Polacy nie gęsi'.

9 komentarzy:

  1. Ja się z tym Panem z kolei w ogóle nie rozumiem... :D "Na fejsie z moim synem" to był jakiś dramat, który porzuciłam po kilku stronach... I każda próba czytania Wiśniewskiego tak się niestety kończy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam jeszcze 'Na fejsie', więc nie wiem, czy miałabym podobne wrażenia. W każdym razie nudno by było, gdyby wszystkich nas zachwycało to samo :)

      Usuń
  2. Czekam, aż będę mieć okazję przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jeszcze nic tego autora nie czytałam, a widzę, że to błąd ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dotychczas podchodziłam bardzo sceptycznie do polskiej literatury i pewnie nadal by tak było, a ja napisałabym tu "niestety nie dla mnie", gdyby nie moja przygoda z książką "Ty jesteś moje imię"... Historia Baczyńskich przekonała mnie, że czasem warto dać szansę rodzimym pisarzom. Może więc kiedyś się skuszę na Ślady, skoro polecasz twórczość tego autora :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, polska literatura nie jest taka zła...

      Usuń
    2. Dokładnie tak - wiele złego mówi się i o polskiej książce, i o polskim filmie, a trzeba po prostu wiedzieć, czego szukać. Mamy wielu naprawdę zdolnych twórców :)

      Usuń