12 czerwca 2014

Na krawędzi nigdy, J.A. Redmerski

Na krawędzi nigdy, J.A. Redmerski
Oryginał: The Edge of Never
Wydawnictwo: Filia
Rok wydania: 2014
Stron: 480
Gatunek: obyczajowa, romans
Są takie książki, które teoretycznie powinny zaginąć w zalewie innych. Bo poruszają powszechną tematykę, bo mówią o tym, o czym już "wszystko" powiedziano, bo są najzwyczajniej w świecie niepozorne. Ktoś mógłby Na krawędzi nigdy przegapić, opierając się na krótkich opisach i pojedynczych fragmentach tekstu. I odebrałby sobie tym samym wspaniałą, emocjonującą przygodę. Przygodę, której się nie zapomina...

Bohaterów jest dwoje. Dwudziestoletnia Camryn, która spontanicznie wyrusza w podróż w nieznane oraz dwudziestopięcioletni Andrew, autobusem przemierzający Stany, w kierunku... rodzinnego dramatu. Przypadek decyduje, że ich ścieżki splatają się ze sobą - na jak długo? O tym też przyjdzie zdecydować losowi. Jedno jest pewne - nim wszystkie tajemnice zostaną rozwiane, a drogi naszych bohaterów niebezpiecznie zaczną się od siebie oddalać, naprawdę wiele się wydarzy.

Miejscami bywa zwyczajnie - bo i miłość się pojawia, i seks, i kilka łzawych opowieści. Ale w całej tej zwyczajności i niepozorności kryje się piękno relacji Cam i Andrew. Ta normalność pozwala nam uwierzyć, że ich historia mogła zdarzyć się naprawdę. Zaś niezwykłość ich charakterów sprawia, że nie da się ich nie pokochać.

Jessica Redmerski zaskoczyła mnie pomysłem na bohaterów-narratorów. Oboje są ironiczni i zabawni, mają twarde charaktery i miękkie serca, a także solidne bagaże niełatwych doświadczeń, z którymi przyjdzie im się zmierzyć. Raz do głosu dochodzi Camryn, innym razem Andrew - emocje i uczucia każdego z nich są uwydatnione, żadne nie pozostaje wyróżniane kosztem drugiego. Poznajemy dwie równolegle toczące się ze sobą historie, dla których niezwykła przeprawa przez Stany Zjednoczone staje się wspólnym mianownikiem. A co najważniejsze - bohaterowie tych opowieści okazują się niebanalni, charakterni, intrygujący i naprawdę warci poznania. A ich podróż - och! - taka cena i niezapomniana...

Na krawędzi nigdy potrafi złapać za serce i poruszyć, rozgrzać do czerwoności i rozbawić. Autorka serwuje czytelnikowi sporo zaskoczeń, stale podtrzymuje napięcie i wie, jak przyciągnąć uwagę. Jej powieść czyta się jednym tchem, nieprzerwanie, z obowiązkowymi wypiekami na twarzy. I choć momentami posuwa się w stronę tandety, uważam, że stworzyła dzieło naprawdę dobre - kolejną pozycję, która jest czymś więcej niż kolejnym babskim czytadełkiem.

Moja ocena: 8,5/10
Książka przeczytana w ramach wyzwań: 'Czytam literaturę amerykańską', 'Serie na starcie' oraz 'Książkowe podróże'.

10 komentarzy:

  1. Bardzo przypadła mi do gustu okładka:) Fabuła w sumie też:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, okładka jest bardzo klimatyczna!

      Usuń
  2. Mam ochotę na tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurczaczki trza zdobyć! Mówiłam Ci, że się zastanawiałam nad nią i w sumie Twoja opinia ostatecznie mnie przekonała. Chociaż pewnie Hopeless nie pobije ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo jestem ciekawa "Hopeless" - ma do mnie niebawem dotrzeć :)

      Usuń
  4. Książka na mnie czeka, więc jestem ciekawa jak się sprawdzi :) Kilka NA już za mną, zobaczymy czy czymś zaskoczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie podejrzewałam, że ta historia jest taka dobra! Zupełnie na taką nie wygląda, ale sięgnę, bo lubię takich bohaterów.

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę przyznać, że zainteresowałaś mnie tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że to pozycja nie dla mnie, raczej odpuszczę, ale recenzja ciekawa i na pewno wiele osób zainteresuje ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. "Na krawędzi nigdy" to moja pierwsza książka z serii New Adult, jaką miałam przyjemność przeczytać. Postawiła poprzeczkę tak wysoko, że innym powieściom będzie ciężko ją przeskoczyć...

    OdpowiedzUsuń