17 lutego 2014

Wyniki walentynkowego konkursu z wydawnictwem Otwartym!

Tydzień temu ruszył wielki walentynkowy konkurs z wydawnictwem Otwartym - Duża paka za buziaka - z naprawdę wspaniałymi nagrodami! Najprzyjemniejszą częścią całej zabawy jest ogłoszenie imienia zwycięzcy, do którego powędruje paka z książkami i koszulką. Najtrudniejszą zaś - sam wybór spośród tylu ciekawych odpowiedzi. Ale ponieważ reguły są regułami, a szczęśliwiec może być tylko jeden, z radością pragnę ogłosić, że szczęśliwą zwyciężczynią walentynkowego konkursu jest Karriba, która swoją humorystyczną odpowiedzią zaintrygowała mnie na tyle, że aż niebawem sięgnę po Dotyk Julii, by poznać bliżej jej wybranka.

Wszystkim Wam serdecznie dziękuję za tak liczny udział w zabawie. Nawet jeśli teraz się nie udało - wypatrujcie kolejnych konkursów!

10 komentarzy:

  1. Czytałam wszystkie części "Dotyku Julii" i jeśli mogę się wtrącić, to chcę tylko powiedzieć, że nie zgadzam się z autorką. To znaczy, popieram zwyciężczynię, bo ja również uważam, że Warner to jeden z najlepszych bohaterów książkowych (a znam ich dosyć sporo). Mimo wszystko, twórczyni zwycięskiego opisu nie do końca oddała charakter Aarona. Nie jest on tak niemiły i nieuprzejmy, wręcz wredny. Wydaje się taki, ale w głębi serca okazuje się czuły i kochający. Można dostrzec to m.in. w ostatniej części serii "Ignite Me" (nie znam polskiego tłumaczenia tytułu) oraz w "Destroy Me", książce pisanej z perspektywy Warnera. Może autorka oparła się na osobowości młodego Andersona, którą znają inni, nie na tej, którą poznała Julia, ale moim zdaniem nie przedstawiła jego właściwego zachowania. Radzę przeczytać serię jeszcze raz i dokładniej przeanalizować zachowanie Aarona Warnera Andersona. Mimo wszystko gratuluję Karribie zwycięstwa oraz napisania mimo wszystko dobrej pracy i życzę miłego czytania wygranych książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z całą pewnością nie oddałam pełnego charakteru Warnera, a tylko tę jego część, która mnie najbardziej intryguje. A najbardziej intryguje mnie to, w jakim świetle pokazuje się on innym. Myślę nawet, że dość delikatnie go potraktowałam, bo na co dzień wydaje się nie tylko nieuprzejmy, ale wręcz okrutny.
      Niemniej jednak nie czuję się absolutnie ekspertką w jego temacie, ja tylko pozwalam sobie go lubić :)

      Usuń
  2. Gratulacje :) a tak przy okazji nominowałam Cię do Libster Blog Adwards jeśli chcesz możesz wziąć udział, bo zdaję sobie sprawę, że nie każdy to lubi i nawet za spam może uważać...
    http://literackafantazja.blogspot.com/2014/02/libster-blog-award-2.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Trochę dziwne jest to że konkurs kończył się o 18:30, a już o 18:40 ogłoszono wygraną :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma w tym nic dziwnego -stale monitorowałam wszystkie odpowiedzi, żeby nie czytać ich na ostatnią chwilę. Najciekawsze wypowiedzi wynotowywałam, a na koniec wybrałam tę jedną :) Bodaj o 17.25 pojawiło się ostatnie zgłoszenie, ale i tak do końca czekałam, by dokonać wyboru, stale monitorując spam, bo czasem trafiają tam wypowiedzi anonimowe. Naprawdę nie ma sensu doszukiwać się tu czegokolwiek :)

      Usuń