28 lutego 2014

Witaj w klubie/Dallas Buyers Club (2013)

Witaj w klubie (Dallas Buyers Club)
reż. J.M. Vallée • USA, 2013
Dwa Złote Globy w kieszeni. Sześć nominacji oscarowych. Wszyscy doskonale wiemy, że preferencje Akademii są dosyć tendencyjne - ceni się tam odpowiednią tematykę, specyficzne motywy i pełne poświęcenie dla roli. Matthew McConaughey i Jared Leto, którzy do swoich ról zrzucili odpowiednio 17 i 14 kilogramów, doskonale o tym wiedzą. Dlatego też Witaj w klubie to murowany faworyt najbliższego rozdania Oscarów. W kategorii "najlepszy film" łatwo o wygraną nie będzie, ale indywidualne wyróżnienia dla Matthew i Jareda z pewnością nie będą żadnym zaskoczeniem - spisali się oni znakomicie.

Trudno oceniać, czy na sukces tego filmu ma wpływ prawdziwość przedstawionej historii, która wydarzyła się naprawdę, czy właśnie to, jak mocno w swoje role weszli aktorzy. Mam bowiem takie niewygodne przeczucie, że obojętnie jak by tego nie zagrano, Witaj w klubie i tak zachwyciłby Akademię. W Ameryce lubi się takie historie - śmiertelne choroby, walkę z systemem, ćpunów przedstawianych w pozytywnym świetle i ich życiowe rozterki. Główny bohater, Ron Woodroof, to zasuszony kokainista, babiarz i kanciarz, który przemyca leki i odpycha wątpliwą aparycją, jest niesympatyczny i wrogo nastawiony do świata, a jednak wzbudza sympatię widza, dopingującego go w staraniach o legalny dostęp do leków i ogólnie w walce o każdy dodatkowy dzień życia. Właśnie dlatego ten film skwitować można jednym tylko określeniem - typowy samograj. Ta historia, obojętnie jak zrealizowana i zagrana, i tak zdobyłaby serca widzów...

Źródło: filmweb.pl

O ile nie jesteś homofobem, z pewnością pokochasz kreację Jareda Leto. Rayon, transseksualista i gej, to całkowite przeciwieństwo Rona. Choć wyniszcza się ćpaniem, i tak wzbudza ogromną sympatię. To taka bezpretensjonalna, pełna uroku osoba, która zdaje się być łagodna jak łania i miła dla wszystkich wokół. Być może twórcy filmu przesadnie oparli się na stereotypach tworząc tę postać, ale nie da się ukryć, że taki kontrast dla głównego bohatera okazał się dla Witaj w klubie elementem niezbędnym.

Świat przedstawiony w Dallas Buyers Club oczarowuje prawdziwością. Klimat lat osiemdziesiątych doskonale odzwierciedlają ulice, wnętrza i ubrania bohaterów. Każda z postaci jest naprawdę dobrze napisana, każda czymś się wyróżnia, każda ma do opowiedzenia jakąś historię. Trudno nie być poruszoną, kiedy styka się z obrazem tak prawdziwym, szczerym i głębokim. Kiedy dostrzega się ludzki dramat, bezsilność jednostki, cwaniactwo systemu, niesprawiedliwość i absurd tego świata.

Oto jest film, któremu warto poświęcić uwagę. Ciekawie zrealizowany, dobrze opowiedziany, idealnie wpasowujący się w oczekiwania widza. Ważna tematyka, doskonała gra aktorska, niepodrabialny klimat. Polecam obejrzenie i wyrobienie sobie własnej opinii.

Moja ocena:: 8/10

6 komentarzy:

  1. Myślę, że go obejrzę. Zainteresowałaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A czy przypadkiem Ron Woodrof nie jest postacią autentyczną, która w jakiś sposób wpisała się w historię walki społeczeństwa z AIDS oraz powiązaną z chorobą polityką? Bo coś gdzieś mi się kołacze, że film oparty jest na faktach, ale nie mam siły dziś szukać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, dlatego też wspomniałam, że historia ta wydarzyła się naprawdę :) Warto obejrzeć!

      Usuń
    2. Umknęło mi to, dlatego dopytałam, ale tak to jest jak się czyta padając na pysk tuż przed zaśnięciem :)

      Usuń
  3. Jared Leto jak dla mnie genialny. Chociaż muszę się przyznać, że do napisów nie wiedziałam, że to on :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Film świetny, szczególnie aktorstwo. Pamiętam, że po zobaczeniu zwiastuna, zastanawiałam się dlaczego nie pokazali w nim Jareda Leto, dopiero później do mnie dotarło, która z postaci to on:)

    OdpowiedzUsuń