25 lutego 2014

Restauracja Babylon, Imogen Edwards-Jones

Restauracja Babylon, Imogen Edwards-Jones
Oryginał: Restaurant Babylon
Wydawnictwo: Pascal
Rok wydania: 2014
Stron: 448
Seria Babylon nieodmiennie mnie zaskakuje. Niekiedy pozytywnie, innym razem - negatywnie. Poznałam już historie z branży ślubnej i modowej autorstwa Imogen Edwards-Jones i jej anonimowych informatorów, ale chyba to właśnie opowieści restauracyjne poruszyły mnie najbardziej. Nie tylko dlatego, że są ciekawiej zarysowane, ale przede wszystkim dlatego, że świat tego typu lokali jest mi bliższy niż ten związany z modelkami, celebrytami czy konsultantami ślubnymi. Poza tym przyznaję, że jadanie w miejscach publicznych napawa mnie niemałym lękiem. Jak widać - słusznym.

Tym razem autorka przybliża czytelnikowi świat restauratorów. Jej bohaterem jest fikcyjny (choć całość opiera się na rzeczywistych wydarzeniach lub wydarzeniach bardzo prawdopodobnych) właściciel kilku popularnych londyńskich knajp, który na jedną dobę przenosi nas do swojego świata. Zaczyna się kacem, kończy katastrofą. A raczej pasmem katastrof. Fatalna recenzja w sieci, krytyk kulinarny na sali, zgon, wkurzeni klienci, awarie na zapleczu, seksualne ekscesy. Od rana do... rana dzieje się tu niewyobrażalnie wiele! A wspomnienia tej jednej doby z restauratorskiego świata nasz bohater przeplata z anegdotami na temat swej branży - od skarg na blogerów i krytyków, przez opowiastki o kradzieżach w knajpach i ekskrementach w jedzeniu, po fakty z życia znanych i lubianych - Gordona Ramsaya czy Nigelli Lawson. Jest barwnie, wielotematycznie i bardzo pikantnie!

W branży restauracyjnej nigdy nie jest nudno i nikt nie zna tu pojęcia "spokój". Adrenalina napędza działania wszystkich - właścicieli, menadżerów, kucharzy, dostawców, pijarowców i kelnerów. Narkotyki, załamania nerwowe, bezsenność i ciągły stres - oto ich chleb powszedni. W tym świecie albo można przetrwać i jeździć ferrari, albo zostać zesłanym na zieloną trawkę. Ewentualnie do pokoju o miękkich ścianach.

Zdrowy ze spotkania z tym światem nie wyjdzie także czytelnik. Na szczęście opowiastek o jedzeniowych obrzydlistwach jest tu niewiele - za to innych anegdotek z życia knajp - mnóstwo. Ot, na przykład dowiecie się jak genialne (oszukane!) recenzje wypychają te kiepskie, jak płaci się za utrzymanie prestiżowych gwiazdek Michelin, jak odświeża zwiędłe warzywa albo jak... robi się na złość klientom wciągającym kreskę w toalecie.

Miejscami jest zabawnie, miejscami strasznie. Nigdy nudno! Dlatego od Restauracji Babylon oderwać się nie sposób. Zachęcam, to naprawdę bardzo pouczająca literatura!

Moja ocena: 7,5/10
Książka od wydawnictwa Pascal, przeczytana w ramach wyzwania 'Książkowe podróże'.

4 komentarze:

  1. Opowieść restauracyjna - fajnie to brzmi. Recenzja bardzo zachęcająca, kusząca, choć nigdy niczego w tym stylu nie czytałem, przyznaje się ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie polecam przyjrzenie się tej serii - autorka przy współpracy z anonimowymi rozmówcami obnaża prawdę np. o pracy w szpitalu, samolocie, biznesie ślubnym czy showbiznesie :) Bardzo mocne książki!

      Usuń
  2. Lubię tematykę restauracyjną i szerzej kulinarną (zdarza m się oglądać różne programy w tym temacie) więc wydaje mi się, że ten tytuł by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Raczej nie dla mnie - tematyka restauracyjna ostatnio stała się praktycznie wszechobecna... Na razie odpuszczam. ;)

    OdpowiedzUsuń