9 lutego 2014

Podarunek, Cecelia Ahern

Podarunek, Cecelia Ahern
Oryginał: The Gift
Wydawnictwo: Świat Książki
Rok wydania: 2010
Stron: 320
Gatunek: obyczajowa
Cecelia Ahern kolejny raz udowadnia, że wie, jak mnie zmiażdżyć. Położyć na łopatki, przydepnąć, zmusić do płaczu, skłonić do refleksji. Takie wrażenia zapewniła mi kilka lat temu przy okazji P.S. Kocham cię, takie same wrażenia zagwarantowała mi teraz. Wie, skubana, jak podejść człowieka. I kocham ją za to, bo takich książek właśnie światu trzeba...

Wydawać by się mogło, że będzie banalnie. Kolejna opowieść o zabieganym pracoholiku, który zaniedbuje rodzinę, przyjaciół i samego siebie, i w którego życiu pojawia się tajemniczy ktoś, kto uświadamia mu, jak bardzo unieszczęśliwia świat dookoła i jak bardzo marnuje czas, który dla nikogo nie pozostaje nieograniczony.

Ale nie.

Banału nie ma. Obywa się bez patosu, bez wielkich słów, bez cudownych złotych myśli. To jest po prostu piękna, prosta, niezwykle życiowa opowieść z ważnym przesłaniem. Zaskakuje, porywa, wzrusza i zmusza do zatrzymania się na chwilę, do zadumania, do lekkiego uśmiechu i ciężkiego westchnienia. Uderza w najczulsze punkty, opiera się na istotnych tematach, jest zagadkowa i pełna uroku.

Jest znakomita.


Świat jest pełen takich ludzi jak Lou - bogatych, osiągających szczyty, ambitnych - goniących za jeszcze lepszym samochodem, za jeszcze większym domem, za jeszcze gorętszą kochanką. Nie brak też takich kobiet jak Ruth - skazanych na siebie, jeżeli chodzi o opiekę nad dziećmi, organizowanie rodzinnych przyjęć, dbanie o dom i ciepło rodzinne. I choć mało jest tych, którzy bezinteresownie pomagają, nakierowują na właściwą drogę, zatrzymują się, robią COŚ dla drugiego człowieka, świat przedstawiony w powieści Ahern stanowi wierne odzwierciedlenie naszej rzeczywistości, a przesłanie, jakie niesie za sobą ta historia jest tak uniwersalne, że każdy, absolutnie KAŻDY wyczyta z niego coś ważnego dla siebie...

Podarunek to mądra, ciepła, poruszająca powieść. Dobra na każdą okazję (nie tylko święta i zimowe wieczory, jak sugerowałaby okładka), dobra dla każdego. Jedna z tych, którą powinno się znać. Obowiązkowo!

Moja ocena: 9/10
Książka przeczytana w ramach wyzwań: 'Z półki', 'Grunt to okładka', 'Book Lovers' oraz 'Książkowe podróże'.

8 komentarzy:

  1. I po takiej recenzji od razu ma się ochotę na opowieść. Niby tak niewiele słów a jaki ładunek emocjonalny! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałem, czytałem. Jest niesamowita :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio czytałam "Pamiętnik z przyszłości" tejże autorki i zastanawiałam się za jaką pozycję zabrać się w następnej kolejności. Dawno, dawno temu zauroczyła mnie "PS. Kocham Cię", na nowo rozsmakowałam się w prozie Pani Ahern przy "Pamiętniku...", więc myślę, iż podarunek będzie równie wyśmienitą lekturą :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Przekonało mnie jedno słowo: skubana!!! Świetnie o niej napisałaś! Normalnie jej teraz pragnę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. lubię i cenię Ahern, dziś zamówiłam 3 książki jej autorstwa:) tej niestety nie udało mi się nigdzie znaleźć...

    OdpowiedzUsuń
  6. Do "P.S. Kocham Cię" to ja się zabierałam jak pies do jeża, bo najpierw widziałam film. Never again.
    Może tym razem takiego błędu nie popełnię.

    OdpowiedzUsuń
  7. Na ten moment planuje raczej "P.S. Kocham Cię" przeczytać bo wcześniej nie było okazji, a współlokatorka ma ten tytuł w swojej biblioteczce :) a później pewnie przyjdzie moment na "Podarunek" :) Tak napisałaś o tej książce, że trudno się nie skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Od dawna mam ją w planach, w ogóle jakiekolwiek rozwinięcie znajomości z Ahern mam w planach od dawna... Może się uda wkrótce. :)
    Ps. Znów anglojęzyczne okładki podobają mi się bardziej, niż polska. Aż chce się przeczytać w oryginale... ;)

    OdpowiedzUsuń