25 lutego 2014

Objazdowe nieme kino... Polska bajka w Ameryce Łacińskiej!

Kocham ludzi z pasją. A takich, którzy robią to, na co sama nie mam odwagi, a o czym sobie po cichu marzę - szczególnie. Dwa tygodnie temu trafiłam na reportaż poświęcony projektowi Cinemaya Panamericana i zakochałam się zarówno w uczestnikach akcji - bardzo pozytywnych osobach! - jak i samym ich pomyśle. Bogumiła, Szymon i Piotr kochają podróże, a ich wielka pasja nie ogranicza się do wędrowania palcem po mapie. Samotny przejazd przez Syberię starym radzieckim wozem? Czemu, nie?! Wyprawa motocyklowa do Azji? Oczywiście! Promowanie polskiej kultury w Ameryce Południowej za pośrednictwem kina obwoźnego? Niemożliwe? A jednak! I to jest właśnie Cinemaya Panamericana!

Warto poznać tę ideę!

Jak mówią uczestnicy projektu na cinemaya.pl:

Naszym patronem jest Tony Halik – podróżnik, dziennikarz, pisarz, twórca cyklu telewizyjnego Pieprz i Wanilia, a przede wszystkim postać kultowa dla każdego globtrotera. Jego niezwykły dorobek, w postaci niezliczonych publikacji, materiałów fotograficznych i filmowych, jest inspiracją i kanwą dla realizacji projektu.

(...) Pragniemy również zetknąć mieszkańców Ameryki Łacińskiej, napotykanych na naszej drodze z polską kulturą i dorobkiem filmowym Tony’ego Halika. Służyć będzie temu kino obwoźne, w którego programie znajdą się animacje dla dzieci wyprodukowane przez studio Se-ma-for, oraz filmy Łódzkiej Szkoły Filmowej ukazujące europejską kulturę, a także dorobek dokumentalny Halika. Mamy nadzieję, że projekcje i wspólne doświadczanie filmów zadziała na zasadzie kulturowego lustra, w którym zarówno my – podróżnicy, jak i społeczności lokalne, z którymi będziemy się stykać, ujrzą dynamikę zachodzących we współczesnym świecie zmian.

Na potrzeby projektu stworzona została strona cinemaya.pl. Polecam odwiedzenie jej - to tam poznacie bliżej trójkę organizatorów wyprawy i szczegółowe założenia projektu, obejrzycie zdjęcia z poszczególnych etapów podróży, a także zyskacie możliwość przeczytania o przygodach uczestników na ich blogu.

Zdjęcia z wyprawy. Źródło: facebook.com/CinemayaPanamericana
Bardzo mnie cieszy, że nie brak u nas ludzi z pasją i pomysłem, którzy nie boją się dialogu międzykulturowego, zderzania różnych światów, promowania własnej kultury i obcowania z inną. Chociaż dowiedziałam się o Cinemaya Panamericana już kiedy uczestnicy projektu wrócili do Polski, i tak cieszę się, że mogę o tym pisać. Bo przecież ta idea nie ulega przedawnieniu po powrotnym przekroczeniu granic ojczyzny. Zwieńczeniem pracy Szymona, Piotra i Bogumiły ma być film dokumentalny z wyprawy. Bardzo, bardzo na to czekam!

Tymczasem Was odsyłam na strony związane z projektem: www, facebook, youtube.
A tutaj obejrzycie wideo, dzięki któremu o projekcie usłyszałam.

Świetna idea, prawda?

4 komentarze:

  1. Film może być ciekawy i tak jak Ty będę go oczekiwać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniała inicjatywa. Cieszę się, że o niej napisałaś ponieważ w innym wypadku szybko bym o niej nie usłyszała.

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialna sprawa :) Podziwiam ludzi, którzy promują naszą kulturę poza granicami i zawsze mocno im kibicuję. Obejrzałam wywiad w DDTVN i organizator całej akcji - Szymon jest wspaniały!! Energia, jaka z niego bije... Cudowny mężczyzna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Bardzo ujmująca osoba! Ciekawa jestem jak wypadnie film :)

      Usuń