15 lutego 2014

Czas motyli, Julia Alvarez

Czas motyli, Julia Alvarez
Oryginał: In The Time of the Butterflies
Wydawnictwo: Black
Rok wydania: 2014
Stron: 424
Dla takich książek chce się żyć. Po lekturze aż mnie coś ściska w gardle, coś sprawia, że wciąż czuję pieczenie łez cisnących się do oczu. Julia Alvarez dokonała rzeczy niesamowitej, przybliżając w fabularyzowanej opowieści biograficznej historię słynnych sióstr Mirabal - Patrii Mercedes, Minervy i Maríi Teresy, które zostały bohaterkami narodowymi Dominikany oraz Dedé, która w imię wolności narodu nie oddała życia, ale za to przez dziesięciolecia mogła upamiętniać swoje siostry opowieściami o tym, co naprawdę działo się w kraju za dyktatorskich rządów Rafaela Trujillo i jak wiele rodzina Mirabal uczyniła, by na Dominikanie zaznano upragnionej wolności...

Julia Alvarez od dzieciństwa fascynowała się legendą słynnych sióstr, dlatego sięgnęła do wielu źródeł, odbyła wiele rozmów i dalekich wyjazdów, aby móc uczynić swoją powieść możliwie bliską rzeczywistym faktom. Jak sama wspomina w posłowiu - opisane przez nią bohaterki to wytwory jej wyobraźni, ale duchem bliskie prawdziwym postaciom. Historia Dominikany i sióstr Mirabal została przez nią sfabularyzowana - niektóre historyczne fakty czy portrety osób zostały ze sobą połączone, niektóre daty zmienione, a całość zdarzeń została ujęta w piękną, poruszającą, niezwykle bolesną opowieść o bohaterstwie, lojalności, oddaniu i życiu w zniewoleniu.

Wspaniałym pomysłem autorki było oddanie głosu każdej z bohaterek. Pamiętniki Maríi Teresy i współczesne oraz dawne opowieści Dedé łączą się tutaj ze wspomnieniami (pisanymi w czasie teraźniejszym) pozostałych sióstr, splecionymi ze sobą w zgrabną całość. Dzięki takiemu zabiegowi każdą z kobiet poznajemy niezwykle dokładnie - same opowiadają o tym, co się im przydarzyło, otwierają swoje serca, przedstawiają uczucia, marzenia, lęki i plany na przyszłość. Poznajemy je jeszcze jako młode dziewczęta, a potem obserwujemy stopniowe zbliżanie się do śmierci - działalność konspiracyjną, stawianie oporu wobec władzy, więzienie...

Mówiono o nich motyle. Walczyły o wolność i sprawiedliwość, której nie dane im było zaznać, ale której dzięki ich odwadze, poświęceniu i determinacji zaznać mogły ich dzieci i rodacy. Na zawsze stały się symbolami kobiecej siły i walki, a rocznica ich śmierci została przez ONZ ustanowiona Międzynarodowym Dniem Eliminacji Przemocy wobec Kobiet.

Takie historie trzeba znać, takie książki trzeba czytać, polecać i promować. Koniecznie musicie poznać siostry Mirabal, bo ich losy przedstawione w powieści Julii Alvarez poruszają i obrazują brutalną prawdę o życiu w zniewolonym kraju. A do tego stanowią niesamowite świadectwo kobiecej odwagi, niezłomności, wiary i siły. Chylę czoła!

Vivan las Mariposas!

Moja ocena: 10/10
Książka przeczytana w ramach wyzwań 'Pod hasłem', 'Czytam literaturę amerykańską', 'Ocalić od zapomnienia' oraz 'Książkowe podróże'.

Polecam poznanie sióstr Mirabal bliżej za pośrednictwem strony internetowej poświęconej ich pamięci - tutaj. Dla zgłębienia tematu można również obejrzeć film Czas motyli z Salmą Hayek w roli głównej. Ale oczywiście dopiero po przeczytaniu książki!

7 komentarzy:

  1. Jestem naprawdę zainteresowana tą książką ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. zgadzam się z Tobą. Przecudowna lektura, cieszę się że przeczytałam. Film o tym samym tytule o wiele słabszy. Ale książka... ta była niesamowita, pozostawiła niesamowitego kaca, ciężko zabrać się za coś innego po niej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie myślałam, że film nie dorównuje książce. Już plakat rodem z wenezuelskiej telenoweli wyraźnie to sugeruje ;)

      Usuń
    2. i film właśnie taki jest... płytki, bez wyrazu. Ostatnia scena jest wyrazistsza, ale to z rozwoju wydarzeń wynika. Film mogę nazwać stratą czasu, ale akurat leciał w tle jak coś robiłam.

      Usuń
  3. Zatem nie zawaham się jej zdobyć :) owszem kusiła już wcześniej, ale jakoś się jej bałam, myślałam, że to kompletnie nie dla mnie książka - po tym co napisałaś wiem, że może być dla mnie. Ależ się cieszę, że to dziś przeczytałam co Ty o niej napisałaś :) pozdrawiam Cię ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baaardzo się cieszę! Naprawdę szczerze zachęcam :)

      Usuń
  4. Normalnie laurkę jej tu wystawiłaś - wspaniała opinia.

    OdpowiedzUsuń