Najlepsze przepisy polskich blogerów

Wydawnictwo: Rea
Rok wydania: 2012
Stron: 144
Gatunek: kulinarna

Oto publikacja gromadząca najciekawsze przepisy laureatów i uczestników konkursu na Kulinarny Blog Roku 2011. Internauci oraz jury wybrali 68 różnorodnych propozycji, a wydawnictwo Rea opublikowało je w atrakcyjnej dla oka zbiorczej publikacji. Większość propozycji ma niewiele wspólnego z tradycyjną kuchnią polską, ale pewnie to już jest znak czasów – teraz liczą się nowoczesne i oryginalne receptury, nie zaś oklepane babcine pomysły.

Tyle tylko, że ja jednak wolę klasykę…

Propozycje blogerów podzielone zostały na jedenaście kategorii. Podział ów jest raczej nietypowy i niezbyt przejrzysty. I w tym miejscu klasyka z pewnością lepiej by się sprawdziła (chcę zrobić tartę – szukam w tartach, a nie w dziale ‚w marcu jak w garncu’). Ale ponieważ w cenie jest teraz oryginalność, znajdziemy tam takie kategorie, jak:

  • czerwcowo-truskawkowo
  • dyniowa uczta
  • kuchnia na świeżym powietrzu
  • finger food
  • kulinarne grzybobranie itd.

Na szczęście na końcu książki znajduje się alfabetyczny spis potraw, podzielony według nieco „rozsądniejszego” klucza (np. przekąski, ryby, sałatki, zapiekanki, zupy itd).

Każdy z przepisów zbudowany jest według tego samego schematu:

  • Górny pasek: opis poziomu trudności (od jednej do pięciu gwiazdek), określenie czasu wykonania, nazwa kategorii.
  • Lewa strona: tytuł przepisu, nazwa bloga i link do niego, link do przepisu na stronie konkursu, lista składników i szczegółowy opis sposobu wykonania
  • Prawa strona: fotografia ilustrująca konkretną recepturę.

Przepisy w większości nie są skomplikowane, ale zawierają sporo mało popularnych składników, których nie można zakupić w przeciętnym spożywczaku. W wielu z nich pojawiają się również produkty sponsorów – masło na ‚L’ lub serek na ‚A’, co zdecydowanie nie przemawia na korzyść tej publikacji. Nic mnie tak nie zniechęca jak lokowanie produktów wszędzie dookoła…

Znalazłam w blogerskiej publikacji kilka inspirujących propozycji dla siebie. Kuszą przede wszystkim pomysły na wypieki i desery, ale i wśród dań wytrawnych znajdzie się parę ciekawych receptur. Większość nowoczesnych rozwiązań kulinarnych nie znajdzie jednak zastosowania w mojej kuchni. Za to bardzo się cieszę, że dzięki tej książce mogłam poznać sporo nowych blogów, których adresy trafiły już do moich zakładek.

Moja ocena: brak

Książka przeczytana w ramach wyzwań: ‚Z półki’ oraz ‚Polacy nie gęsi’.

, , , , , , ,
Klaudyna Maciąg

Copywriter, marketingowiec, redaktor i korektor książek, właścicielka Agencji Kreatywnej Espelibro. Prywatnie mama energicznej trzylatki, właścicielka dzikiego psa, żona pewnego poety i wierna fanka Manchesteru United.

6 Comments

  1. U mnie z gotowaniem jest cóż – średnio, ale lubię się kulinarnie inspirować (nawet jeżeli moja późniejsza wersja danego dania nijak ma się do oryginału). Publikacja o której piszesz wydaje mi się ciekawym zbiorem 🙂 A co do lokowania produktów to mnie w sumie nawet trochę śmieszy, ale to w serialach – tak to zwykle jest sztucznie i nienaturalnie zareklamowane, że aż zabawne. 🙂

  2. Szkoda, że jest tak chaotycznie podzielona, bo poza tym (no i lokowaniem produktu!) mogłaby być to ciekawa propozycja :]

  3. Nie dla mnie. Mam dwie lewe ręce, jeżeli chodzi o kuchnię, a już ganianie po dziwnych sklepach w poszukiwaniu dziwnych składników, to kompletnie nie dla mnie.

  4. Coś dla mojej mamy raczej.

  5. Bardzo fajna publikacja, ale sushi to nigdy nie zrobię-jakoś mnie nie ciągnie. Jadłam oryginalne sushi wykonane przez przyjaciółkę Japonkę – było… średnie.

  6. Gotować bardzo lubię, ale cóż, podobnie jak Ty jestem tradycjonalistką, oczywiście czasami bawię się w eksperymenty, jednak wolę przepisy do których produkty kupię w osiedlowym sklepiku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *