14 stycznia 2014

Najlepsze przepisy polskich blogerów (praca zbiorowa)

Najlepsze przepisy polskich blogerów
Wydawnictwo: Rea
Rok wydania: 2012
Stron: 144
Gatunek: kulinarna
Oto publikacja gromadząca najciekawsze przepisy laureatów i uczestników konkursu na Kulinarny Blog Roku 2011. Internauci oraz jury wybrali 68 różnorodnych propozycji, a wydawnictwo Rea opublikowało je w atrakcyjnej dla oka zbiorczej publikacji. Większość propozycji ma niewiele wspólnego z tradycyjną kuchnią polską, ale pewnie to już jest znak czasów - teraz liczą się nowoczesne i oryginalne receptury, nie zaś oklepane babcine pomysły.

Tyle tylko, że ja jednak wolę klasykę...

Propozycje blogerów podzielone zostały na jedenaście kategorii. Podział ów jest raczej nietypowy i niezbyt przejrzysty. I w tym miejscu klasyka z pewnością lepiej by się sprawdziła (chcę zrobić tartę - szukam w tartach, a nie w dziale 'w marcu jak w garncu'). Ale ponieważ w cenie jest teraz oryginalność, znajdziemy tam takie kategorie, jak:
  • czerwcowo-truskawkowo
  • dyniowa uczta
  • kuchnia na świeżym powietrzu
  • finger food
  • kulinarne grzybobranie itd.
Na szczęście na końcu książki znajduje się alfabetyczny spis potraw, podzielony według nieco "rozsądniejszego" klucza (np. przekąski, ryby, sałatki, zapiekanki, zupy itd).



Każdy z przepisów zbudowany jest według tego samego schematu:
  • Górny pasek: opis poziomu trudności (od jednej do pięciu gwiazdek), określenie czasu wykonania, nazwa kategorii.
  • Lewa strona: tytuł przepisu, nazwa bloga i link do niego, link do przepisu na stronie konkursu, lista składników i szczegółowy opis sposobu wykonania
  • Prawa strona: fotografia ilustrująca konkretną recepturę.

Przepisy w większości nie są skomplikowane, ale zawierają sporo mało popularnych składników, których nie można zakupić w przeciętnym spożywczaku. W wielu z nich pojawiają się również produkty sponsorów - masło na 'L' lub serek na 'A', co zdecydowanie nie przemawia na korzyść tej publikacji. Nic mnie tak nie zniechęca jak lokowanie produktów wszędzie dookoła...

Znalazłam w blogerskiej publikacji kilka inspirujących propozycji dla siebie. Kuszą przede wszystkim pomysły na wypieki i desery, ale i wśród dań wytrawnych znajdzie się parę ciekawych receptur. Większość nowoczesnych rozwiązań kulinarnych nie znajdzie jednak zastosowania w mojej kuchni. Za to bardzo się cieszę, że dzięki tej książce mogłam poznać sporo nowych blogów, których adresy trafiły już do moich zakładek.

Moja ocena: brak
Książka przeczytana w ramach wyzwań: 'Z półki' oraz 'Polacy nie gęsi'.

6 komentarzy:

  1. U mnie z gotowaniem jest cóż - średnio, ale lubię się kulinarnie inspirować (nawet jeżeli moja późniejsza wersja danego dania nijak ma się do oryginału). Publikacja o której piszesz wydaje mi się ciekawym zbiorem :) A co do lokowania produktów to mnie w sumie nawet trochę śmieszy, ale to w serialach - tak to zwykle jest sztucznie i nienaturalnie zareklamowane, że aż zabawne. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że jest tak chaotycznie podzielona, bo poza tym (no i lokowaniem produktu!) mogłaby być to ciekawa propozycja :]

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie dla mnie. Mam dwie lewe ręce, jeżeli chodzi o kuchnię, a już ganianie po dziwnych sklepach w poszukiwaniu dziwnych składników, to kompletnie nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Coś dla mojej mamy raczej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajna publikacja, ale sushi to nigdy nie zrobię-jakoś mnie nie ciągnie. Jadłam oryginalne sushi wykonane przez przyjaciółkę Japonkę - było... średnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gotować bardzo lubię, ale cóż, podobnie jak Ty jestem tradycjonalistką, oczywiście czasami bawię się w eksperymenty, jednak wolę przepisy do których produkty kupię w osiedlowym sklepiku.

    OdpowiedzUsuń