Całkiem niedawno fejsbuk zasugerował mi, że powinnam polubić profil Moomin, co po uprzednim przejrzeniu jego zawartości z radością uczyniłam. Od tamtej pory co jakiś czas atakują mnie zdjęcia fantastycznych gadżetów i akcesoriów muminkowych, od których aż robię się bordowa z ekscytacji i zielona z rozpaczy. No bo przepraszam bardzo, ale ceny co poniektórych popierdółek są tak niewiarygodne, że aż mnie coś ściska w czterech literach. Pozachwycać oko jednak zawsze warto, prawda? Więc dzielę się, bo jakżeby inaczej!

Na stronie muminkowego sklepu znajdziecie m.in. takie kategorie, jak: akcesoria, łazienka, sypialnia, książki, dom, kuchnia czy zabawki. Warto przyjrzeć się im bliżej:

Akcesoria

Zakres cen: 5,95-41,50€
W ofercie m.in.: magnesy, torby, plecaki, breloczki i portfele.


Łazienka

Zakres cen: 6-42€
W ofercie: ręczniki i szlafroki.

Sypialnia

Zakres cen: 11-60€
W ofercie: poszewki i pościele.

Kuchnia

Zakres cen: 2,50-41,25€
W ofercie m.in.: sztućce, miseczki, kubki, fartuszki, tace, podkładki, serwetki.

Papiernicze

Zakres cen: 3,90-23,80€
W ofercie m.in.: nożyczki, zeszyty, kredki i długopisy.

Zabawki

Zakres cen: 11-89,90€
W ofercie m.in.: coś dla dużych i dla małych.


Ale, ale! All Things Moomin to nie tylko sklep, ale cała strona reklamowana jako The Official Home of The Moomins


Jeżeli fascynuje Was historia Muminków, koniecznie powinniście odwiedzić tę stronę. Dowiecie się stamtąd, kto i kiedy wymyślił Muminki, jak prezentowały się kolejne wydania książek oraz kiedy i w jaki sposób zaprezentowano je na ekranie. Poznacie miejsca związane z Muminkami – muzea, sklepy, kawiarnie i strony internetowe. Przyjrzycie się bliżej wszystkim postaciom – z ich opisami i gadżetami włącznie. Dla miłośników książek, komiksów i animacji – coś niebywałego!

~ ~ ~
Lubicie Muminki? Oglądaliście w dzieciństwie kultową dobranockę? Macie swoich ulubionych bohaterów?


Ach, jak miło znów przypomnieć sobie tę melodię! I zobaczyć domek, w którym tak bardzo chciało się zamieszkać…

, , , , ,
Klaudyna Maciąg

Copywriter, marketingowiec, redaktor i korektor książek, właścicielka Agencji Kreatywnej Espelibro. Prywatnie mama energicznej trzylatki, właścicielka dzikiego psa, żona pewnego poety i wierna fanka Manchesteru United.

29 Comments

  1. Nie wierzę w to, że najbardziej podobają mi się przedmioty z działu zabawki 😛

    1. Jako pierwszy moją uwagę zwrócił ten muminkowy domek z działu zabawkowego ^_^ Coś cudownego!

  2. Może jestem trochędziwna, ale Muminki zawsze działały mi negatywnie na system nerwowy, podobnie zresztą jak Kubuś Puchatek… 😉

    1. Podzielam zdanie odnośnie do Kubusia Puchatka 😉 Nie znosiłam typa!

    2. Teraz metodą szoku muszę go akceptować, bo moje dziecko go uwielbia, więc mamy Kubusia-fotelik, książki z Kubusiem, kilka malowanek, śliniaczek, koszulkę i obrazki na ścianie 😀

    3. Fuuu, nie zniosłabym! Weź zachęć lepiej potomstwo to Smerfów albo Muminków 🙂 Mój bratanek ostatnio zakochał się w Bolku i Lolku, to jest dopiero oldschool.

    4. Smerfy pojawiły się w formie figurek i na razie są na etapie "akceptowalnym", a książeczki i bajki o Bolku i Lolku zrobiły furorę już jakiś czas temu, z czego jestem niesamowicie dumna 🙂
      Ale Kubuś, cóż… chyba jest nie do przebicia. Dzisiaj kolekcja powiększyła się o mini-latarkę z jego mordką hehe 😉

    5. No proszę, coś musi w tym Bolku i Lolku być, że nawet dzisiejsze dzieciaki dobrze się w tej opowieści odnajdują. Ogromnie mnie to cieszy, bo sentyment mam straszny 🙂

  3. Zawsze lubiłam Muminki. 🙂
    Tę stronę Facebook też mi polecał, ale wcześniej na nią nie zaglądałam. Chętnie bym przygarnęła jakiś fajny magnes na lodówkę, najlepiej z Małą Mi, choć Włóczykijem też bym nie pogardziła.

  4. NO.CHYBA.ZARAZ.PADNĘ.
    OMG, jak to dobrze, że jestem bez grosza!!!

  5. Kocham Muminki i doceniłam je dopiero, będąc dorosłą. Codziennie oglądam produkty w tym sklepie, ale że do tanich nie należą, to nie mogę się zdecydować, co wybrać, a chciałabym wszystko.
    Na razie zadowalam się muminkowymi kubkami od dotdesign. 🙂

  6. Choć gadżety piękne, to przy wózku z Muminkami… Ble. Jednak taki kubeczek też bym chciała mieć…

  7. Uwielbiam Muminki! Właśnie czeka u mnie na przeczytanie biografia Tove Jansson :). A ten sklep zaraz sobie dokładnie obejrzę, już otworzyłam w nowej karcie odnośnik facebookowy… Gdyby tylko te ceny były niższe, masz rację, że są niewiarygodne.

  8. Uwielbiałam Muminki 🙂
    Jak byłam bardzo mała, to (nie śmiać się :P) wydawało mi się, że one naprawdę gdzieś w tej Skandynawii mają swoją Dolinę 😀
    Bardzo lubiłam oglądać kreskówki, a jak już potrafiłam samodzielnie czytać książki to jak mi któraś część o Muminkach wpadła w ręce to mama sprawdzała, czy jestem w domu… bo spokój był, jakby mnie nie było.
    W tych bajkach było wszystko – i przygoda i czary i przyjaźń, podane w bardzo przystępnej dla dzieciaków formie, zarówno w książeczkach i w rysunkowej serii telewizyjnej.
    Teraz takich bajek już nie ma.

    1. To prawda 🙂 Wspaniale wspominam bajki swojego dzieciństwa. Teraz na większości kanałów pojawiają się same bzdury, chociaż muszę przyznać, że MiniMini zaskakuje mnie ofertą dość pozytywnie – mam okazję czasem oglądać coś z dzieciakami brata i wiele z tych bajek i programów jest naprawdę ciepłych, mądrych i sensownych. Oby takich było jak najwięcej!

  9. Kilka razy miałam okazję być w niewirtualnych muminkowych sklepach w Helsinkach, między innymi na lotnisku, i zawsze wpadałam w zachwyt. 🙂

    1. O rety, zazdroszczę! Na Twoim miejscu przykułabym się tam do jakiegoś stoiska i tak została 🙂

  10. Uwielbiam Muminki – to jedna z najlepszych bajek, jakie miałam okazję oglądać. Chętnie zaszalałabym w takim sklepie. Szkoda tylko, że ceny przyprawiają o ból głowy…

  11. Gdybyś chciała coś zamawiać, to możemy zrobić zrzutę na przesyłkę 😉

    1. Och, to zawsze jest świetna opcja! 🙂 Mam tam kilka gadżetów na oku, ale zdecydowanie będę mogła sobie na to pozwolić dopiero wtedy, kiedy nasze małżeńskie bezrobocie się skończy 😉

  12. Muminków jakoś nigdy nie pokochałam ale i tak z przyjemnością obejrzałam. Śliczności 😉

  13. Bleee, z Muminków lubiłam tylko Małą Mi – zapewne dlatego, że się z nią identyfikowałam 🙂 Aczkolwiek pomysł całkiem niezły!

    1. Ja też uwielbiałam i do dziś uwielbiam Małą Mi – najlepsza posta ever! 🙂

    2. Ba 🙂 Ona ruda była, pamiętasz?

    3. Coś nas do siebie widać ciągnie 😀 Też kiedyś byłam 😉

  14. Ale cudowności! I te kubeczki! I to wszystko ulala.

    Klaudyno, zmieniłam troszeczkę zasady w wyzwaniu. Jeżeli nie czytałaś, to podsyłam link, żeby było wszystko wiadome:
    http://basiapelc.blogspot.com/2014/01/czytam-literature-amerykanska-kilka-sow.html

  15. To mówisz, że facebook czasem poleca ciekawe strony? Aż rzucę okiem, co ciekawego wymyślił dla mnie 😉 A ręcznik z Małą Mi – piękny 🙂

  16. Witam 🙂 Chociaż wielką fanką "Muminków" nie byłam nigdy, to jednak trochę się tej bajki naoglądałam. Przyznaję, że teraz zachwyca mnie unikatowość tego bajkowego świata i ten specyficzny klimat, od razu kojarzący się ze Skandynawią. A jedyne co pamiętam z dzieciństwa odnośnie "Muminków" to fakt, że jako jedyna wśród dzieci, zamiast bać się Buki… to było mi szkoda, że wszyscy ją od siebie odrzucali i była taka samotna!
    Pozdrawiam serdecznie. 🙂
    Monika

  17. Muminki zawsze ogladalam 🙂 Mała Mi byla cudna 🙂 fajnie powrocicdo wspomnien 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *